Korneliusz a Lapide
Spis treści
Streszczenie rozdziału
Abram oddziela się od Lota. Lot wybiera Sodomę, Abram Kanaan, który w wersecie 14 Bóg mu ukazuje i obiecuje.
Tekst Wulgaty: Rdz 13,1-18
1. Wyszedł więc Abram z Egiptu, on i żona jego, i wszystko, co miał, a wraz z nim Lot, ku południowej krainie. 2. A był bardzo bogaty w złoto i srebro. 3. I wrócił tą drogą, którą był przyszedł, z południa do Betel, aż do miejsca, gdzie przedtem rozbił namiot między Betel a Haj: 4. do miejsca ołtarza, który przedtem uczynił, i wzywał tam imienia Pańskiego. 5. Także i Lot, który był z Abramem, miał trzody owiec, i stada, i namioty. 6. I nie mogła ich ziemia pomieścić, aby mieszkali razem; bo dobytek ich był wielki i nie mogli mieszkać wspólnie. 7. I dlatego powstał spór między pasterzami trzód Abrama a pasterzami Lota. W owym zaś czasie Kananejczyk i Peryzzyta mieszkali w tamtej ziemi. 8. Rzekł więc Abram do Lota: „Niechaj, proszę, nie będzie sporu między mną a tobą, i między pasterzami moimi a pasterzami twoimi, bośmy braćmi. 9. Oto cała ziemia jest przed tobą: odłącz się, proszę, ode mnie. Jeśli pójdziesz w lewo, ja pójdę w prawo; jeśli ty wybierzesz prawą stronę, ja pójdę w lewo”. 10. Lot zaś, podniósłszy oczy, ujrzał całą okolicę wokół Jordanu, która cała była nawodniona, zanim Pan zburzył Sodomę i Gomorę, jak raj Pański i jak Egipt, gdy się idzie do Soaru. 11. I wybrał sobie Lot okolicę wokół Jordanu, i odszedł od Wschodu; i rozdzielili się, jeden od drugiego. 12. Abram zamieszkał w ziemi Kanaan, Lot zaś zatrzymał się w miastach, które były wokół Jordanu, i zamieszkał w Sodomie. 13. Ludzie zaś z Sodomy byli bardzo źli i grzesznicy wobec Pana nadmiernie. 14. I rzekł Pan do Abrama, gdy Lot odłączył się od niego: „Podnieś oczy twoje i spójrz z miejsca, w którym teraz jesteś, ku północy i południowi, ku wschodowi i zachodowi. 15. Całą ziemię, którą widzisz, tobie dam i potomstwu twemu na wieki. 16. I uczynię potomstwo twoje jak proch ziemi: jeśli kto z ludzi może policzyć proch ziemi, to i potomstwo twoje będzie mógł policzyć. 17. Wstań i przejdź tę ziemię wzdłuż i wszerz, albowiem tobie ją dam”. 18. Wziąwszy więc namiot swój, Abram przyszedł i zamieszkał w pobliżu doliny Mamre, która jest w Hebronie, i zbudował tam ołtarz Panu.
Werset 1: Abram wraca z Egiptu
Ku południowej krainie — względem Kanaanu, czyli Judei; Pismo Święte zawsze bowiem układa strony świata w odniesieniu do tej ziemi, jako że pisane było dla Żydów. Miejsce to znajdowało się zatem na południu Judei, lecz na północ od Egiptu, gdyż Abram wrócił do Betel, skąd był wyszedł.
Werset 4: Miejsce ołtarza
Na miejscu ołtarza — do miejsca ołtarza, w którym mianowicie w rozdziale 12, wersecie 8, wzniósł był ołtarz. Wynika to z tekstu hebrajskiego.
Werset 5: Lot, który był z Abramem
Który był z Abramem. Tymi słowami Mojżesz daje do zrozumienia, że Lot został przez Boga pobłogosławiony i wzbogacony z powodu swej wspólnoty z Abrahamem.
Namioty — to znaczy szałasy, w których on sam mieszkał wraz ze swą rodziną; nie mieszkali bowiem w domach, lecz w chatach, niczym pielgrzymi, jak w Liście do Hebrajczyków, rozdział 11, werset 9.
Werset 6: Ziemia nie mogła ich pomieścić
Ani ziemia nie mogła ich pomieścić. Ta sama część Kanaanu nie wystarczała na pastwiska, na których mogłyby się wyżywić tak liczne i tak wielkie trzody obydwu. „Jest to przywara świecka — mówi św. Ambroży, O Abrahamie, księga I, rozdział 3 — że ziemia nie może pomieścić bogatych. Niczego bowiem nie starcza chciwości bogaczy. Im kto jest zamożniejszy, tym bardziej łaknie posiadać. Pragnie rozszerzać granice swych pól i wykluczać sąsiada. Czy taki był Abraham? Bynajmniej. A jednak, jako wcale nie chciwy, oddaje wybór; jako sprawiedliwy, odcina niezgodę.”
Werset 7: Spór pasterzy
I powstał spór — gdy każdy z pasterzy przywłaszczał lepsze pastwiska swoim trzodom. Zobacz tu, jak bogactwa rodzą procesy i kłótnie, nawet między najbliższymi braćmi i krewnymi. Stąd św. Jan Chryzostom, Homilia 33: „Pomnożyły się — powiada — stada, rozmnożyły się trzody, napłynęły liczne bogactwa, a natychmiast rozdziera się zgoda. Przedtem był pokój i więź miłości; teraz spór i kłótnia. Gdzie bowiem jest moje i twoje, tam wszelkiego rodzaju procesy; gdzie zaś tego nie ma, tam bezpiecznie przebywa pokój i zgoda.” Stąd o pierwszych chrześcijanach mówi Łukasz (Dz 4,32): „Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich, którzy uwierzyli.” Dodaje przyczynę: „Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne.”
W owym zaś czasie Kananejczyk i Peryzzyta mieszkali w tej ziemi — jakby chciał powiedzieć: aby więc Abram i jego rodzina nie zostali przez nich najechani i uciśnieni, gdy kłócili się i spierali z Lotem; a nadto, aby Kananejczycy nie zgorszyli się tymi sporami pasterzy i nie bluźnili wiernej i pobożnej rodzinie Abrahama, a w następstwie nie odwrócili się jeszcze bardziej od jego wiary i religii oraz od prawdziwego Boga. Z tej przyczyny Abraham chciał się odłączyć od Lota, aby usunąć wszelką okazję do zgorszenia.
Werset 8: Jesteśmy braćmi
„Jesteśmy bowiem braćmi.” „Braćmi”, to znaczy krewnymi; albowiem Lot był bratankiem Abrahama, synem jego brata.
Werset 9: Czy na lewo, czy na prawo
„Oto cała ziemia jest przed tobą” — jest w twojej mocy i twoim wyborze; wolno ci wybrać tę część kraju, która ci się spodoba, bo mieszkańcy chętnie ci ją sprzedadzą lub wydzierżawią.
Abram, stryj, daje tu swemu bratankowi Lotowi możność wybrania takiej krainy, jaką zechce. Stąd, jak się zdaje, powstał starodawny zwyczaj przy podziale dziedzictwa między braci, że brat starszy, jako roztropniejszy, dzieli dziedzictwo na równe części, a młodszy wybiera (aby żaden nie mógł się uskarżać, że został oszukany). Chwali to św. Ambroży, O Abrahamie, księga I, rozdział 3, oraz Augustyn, O Państwie Bożym, księga XVI, rozdział 20. „Patriarcha uczy — mówi Ambroży — jaki powinien być podział: mocniejszy niechaj dzieli, słabszy niech wybiera, aby nie było na co się uskarżać. Nikt bowiem nie mógłby zakwestionować części przez siebie wybranej. Nie pozostaje żadna okazja do wycofania się temu, komu dano możność wyboru.”
„Jeśli na lewo.” Przez „lewo” rozumie północ, przez „prawo” południe. Tak Chaldejczyk i Vatablus. W hebrajskim słowo pięknie przeciwstawia się słowu, brzmi bowiem tak: „Jeśli ty pójdziesz na lewo, ja pójdę na prawo; jeśli ty pójdziesz na prawo, ja pójdę na lewo” — to znaczy: jeśli wybierzesz lewą, ja wybiorę prawą, i odwrotnie. Znakomicie mówi św. Ambroży, O Abrahamie, księga II, rozdział 6: „Pewien mąż — powiada — wykształcony w dyscyplinie filozoficznej, jeszcze przed nami rzekł, że cztery rzeczy przystoją dobremu mężowi: po pierwsze, aby się starał wszystkich uczynić przyjaciółmi; po drugie, jeśli nie może uczynić ich przyjaciółmi, to przynajmniej by nie czynił ich wrogami; po trzecie, jeśli i to nie jest możliwe, by odszedł po dobroci; po czwarte, jeśli ktoś ściga go, gdy się oddala, by się bronił, jak może. Lecz owe pierwsze trzy rozpoznajemy w Abrahamie nie w samych tylko słowach, lecz w prawdziwych dziełach. Czwarte zaś nie ma zastosowania, gdyż nawet wobec tego, który odchodził, zachował uczucie ojca, tak iż nie tylko go nie ścigał, ale go nawet, gdy został pojmany, uwolnił i wybawił.”
Werset 10: Okolica wokół Jordanu
Całą okolicę wokół Jordanu. Vatablus tłumaczy: „wszystkie równiny pól Jordanu”; Chaldejczyk: „całą równinę Jordanu”.
„Jak raj Pański.” Po hebrajsku kegan adonai, „jak ogród Pański”, który Bóg założył i przyozdobił dla Adama, Rdz 2,8; tak św. Augustyn. I jak każdy inny najpiękniejszy ogród, który Bóg uczynił albo mógłby uczynić.
„I jak Egipt, idąc do Segoru”, jakby chciał powiedzieć: jak owa część Egiptu, którą się idzie do Segoru, jest ona bowiem nawadniana przez Nil i dlatego jest najżyźniejsza. Ponieważ jednak ta część Egiptu równie dobrze sąsiaduje z Sodomą i Gomorą, które były znaczniejszymi miastami niż Segor — i Mojżesz raczej by je wymienił niż Segor — stąd po drugie, i trafniej oraz właściwiej, słowa „idąc do Segoru” odnoszą się nie do „jak Egipt”, lecz wyżej do „okolicy Jordanu, która cała była nawadniana idącym (w drodze) do Segoru”, jakby chciał powiedzieć: cała Pentapolis przed swym zniszczeniem, zwłaszcza od miejsca, w którym wówczas znajdował się Abram, idąc ku Segorowi, była dobrze nawodniona i najżyźniejsza, jak raj i jak Egipt, który Nil użyźnia. Tak św. Augustyn, Kajetan i Pereriusz.
Werset 11: Lot wybrał sobie
„I wybrał sobie Lot.” Bóg dopuścił, aby Lot został zwiedziony w tym swoim wyborze, zarówno po to, by jego przykładem i obcowaniem Sodomici zostali pobudzeni do nienawiści grzechów i umiłowania cnoty, jak i po to, byśmy nauczyli się nie przedkładać tego, co przyjemne, nad to, co zbawienne, ani nie iść za naszą pożądliwością w dokonywaniu wyborów. „Słabszy — mówi św. Ambroży, O Abrahamie, księga I, rozdział 3 — wybiera to, co przyjemniejsze, a gardzi tym, co pożyteczniejsze. Zazwyczaj bowiem tam, gdzie owoce są nierówne, roztropniejszy unika tego, co przyjemniejsze. Szybko wywołują zazdrość, szybko pobudzają umysł chciwego” itd.
„Odszedł od Wschodu.” Powiesz: Lot szedł ku Jordanowi i Pentapolis, które leżą na wschodzie; nie odszedł zatem od wschodu, lecz raczej się do niego zbliżał. Niektórzy odpowiadają, że jest to enallaga przyimka: „od” użyto zamiast „ku”, „w stronę”; hebrajski bowiem brzmi: „wyruszył od Wschodu”, to znaczy „ku Wschodowi”. Chce bowiem tylko powiedzieć, że Lot odłączył się od Abrahama; tamten przemierzył wschód, ten zachód. To znaczy: Lot odłączył się od Abrahama ku wschodowi.
Po drugie, inni za Pereriuszem odpowiadają, że Lot odszedł od Wschodu, ponieważ nie poszedł wprost i prostą drogą z Betel na wschód, lecz skierował swą drogę bokiem ku Pentapolis, które w stosunku do Betel leżało częścią na wschodzie, częścią na południu. Skoro bowiem przybywał z południa, to jest z Egiptu, do Betel, nie szedł prosto na wschód, lecz zawrócił swą drogę ku południu, skąd przybył.
Po trzecie i najwłaściwiej, „Wschodem” nazywa tu Mojżesz miejsce, w którym Lot i Abraham przebywali, gdy się od siebie odłączyli — mianowicie to miejsce, o którym powiedział w rozdziale 12,8: „A przeniósłszy się stamtąd ku górze, która była na wschód od Betel, rozbił tam namiot, mając Betel od zachodu, a Aj od wschodu.” To więc miejsce, w którym dokonało się oddzielenie Lota od Abrahama, jak wynika z rozdziału 13,3, nazywa się „Wschodem”, ponieważ leżało na wschód od Betel i miało Aj od wschodu. Sens zatem jest taki: Lot odszedł od Wschodu, to jest od miejsca, w którym zawarł z Abrahamem układ o rozdzieleniu, a które z podanych właśnie względów Mojżesz nazywa „Wschodem”.
„Jeden od drugiego.” Po hebrajsku „mąż od brata swego”, to jest jeden od drugiego, brat od brata — mianowicie stryj od bratanka.
Werset 12: Abram mieszkał w ziemi Kanaan
„Abram mieszkał w ziemi Kanaan.” „Kanaan” oznacza tutaj nazwę jednego ludu i jednej części ziemi obiecanej, położonej wzdłuż Morza Śródziemnego i wód Jordanu. Kananejczyk bowiem był jednym z siedmiu ludów zamieszkujących ziemię obiecaną, które wypędzili Hebrajczycy; od tego ludu, jako głównego, cała kraina została nazwana Kanaanem albo Kananeą. W tym znaczeniu nawet Lot mieszkający w Sodomie mieszkał w Kanaanie. Jeśli jednak brać słowo Kanaan w ścisłym sensie, jak tu jest brane, Abram mieszkał w Kanaanie, natomiast Lot nie w Kanaanie, lecz w Sodomie. Sodoma jednak należała właściwie nie do Kananejczyków, lecz do Peryzzytów, jak mówi Tostatus.
„Lot zaś przebywał w miastach, które były nad Jordanem, i mieszkał w Sodomie” — to znaczy, że Lot wędrując i przemierzając kraj ze swoimi trzodami, obchodził miasta i pola Jordanu aż do Sodomy, jak jasno podaje tekst hebrajski.
Werset 13: Sodomczycy byli bardzo źli
„Sodomczycy zaś byli bardzo źli i grzesznicy przed Panem” — to znaczy: nadzwyczajni i najciężsi grzesznicy; albowiem to, co jest Boże albo przed Bogiem, jest wielkie i nadzwyczajne. Grzechy te, a raczej ich pochodzenie, wyjaśnia Ezechiel w rozdziale 16,49, gdy mówi: „Oto ta była nieprawość Sodomy: pycha, sytość chleba, obfitość i bezczynność jej” (Septuaginta tłumaczy: „opływała w rozkosze ona i jej córki, i chełpiły się wspaniale”), „a nie wyciągały ręki do biednego i ubogiego.” Jak gdyby powiedział: oto pięcioraka była nieprawość Sodomy, będąca korzeniem i źródłem pozostałych, to jest potwornych rozpustnych pożądliwości. Pierwszą nieprawością Sodomy była pycha; drugą — sytość chleba i pokarmów, mianowicie ucztowanie i pijaństwo; trzecią — obfitość i zbytek we wszystkim; czwartą — bezczynność. Pyta się: dlaczego Egist stał się cudzołożnikiem? Odpowiedź jest gotowa: był bezczynny.
Piątą była niemiłosierność. Stąd św. Hieronim, komentując przytoczony werset Ezechiela, mówi: „Pycha, sytość chleba, obfitość wszystkich rzeczy, bezczynność i rozkosze — to jest grzech sodomski. I z tego powodu następuje zapomnienie o Bogu, które mniema, że dobra teraźniejsze będą wieczne. Stąd o Izraelu jest napisane: Jadł i pił, i został nasycony, i utył, i wierzgnął umiłowany. Wiedząc to, Salomon, najmądrzejszy ze wszystkich, tak się modli: Daj mi to, co konieczne i wystarczające, abym nasycony nie stał się kłamcą i abym nie powiedział: Któż mnie widzi? albo abym, doprowadzony do ubóstwa, nie kradł i nie krzywoprzysiągł na imię mego Boga.” Tyle św. Hieronim.
Po drugie, Sodomczycy byli grzesznikami przed Panem, to znaczy: jawnie, publicznie, na oczach tego słońca, wobec samego Boga i słońca patrzącego, grzeszyli bezwstydnie. Jak gdyby powiedział: Sodomczycy byli nie tylko najbardziej niegodziwi, ale również bezwstydni, gardzący zarówno Bogiem, jak i ludźmi.
Po trzecie, hebrajskie ladonai, które nasz tłumacz oddaje jako „przed Panem”, można z Vatablusem przetłumaczyć jako „przeciw Panu”, „wbrew Panu”.
Tym większa była cnota Lota, że był najlepszym pośród najgorszych, jak uczy św. Piotr (2 P 2,7) i św. Grzegorz (Moralia, księga I, rozdział 1).
Werset 15: Całą ziemię, którą widzisz
„Całą ziemię, którą widzisz.” Jest prawdopodobne, jak sądzi Pereriusz, że Bóg albo anioł w imieniu Boga przedstawił czuwającemu Abrahamowi (podobnie jak Mojżeszowi w Pwt 34,1) obraz całej ziemi obiecanej (tej bowiem w całości Abram nie mógł w sposób naturalny ogarnąć jedynie rozglądając się wokół) i poszczególnych jej części, w którym to obrazie mógł jasno, wyraźnie i dokładnie zobaczyć wszystko, co w owej ziemi było godne oglądania. W ten bowiem sposób diabeł pokazał Chrystusowi wszystkie królestwa świata i ich chwałę (Mt 4,8). Tak też św. Benedykt, gdy Bóg go uniósł, ujrzał cały świat jak maleńki glob zawieszony w powietrzu, poddany jego oczom pod jednym promieniem słońca, jak podaje św. Grzegorz w Dialogach, księga II, rozdział 35.
„Tobie ją dam i potomstwu twemu na wieki.” Spójnik „i” jest egzegetyczny i znaczy to samo, co „to jest”; to bowiem, co jest dawane potomstwu i potomkom, uważa się za dane Abrahamowi, według Kanonu 13. Tak św. Jan Chryzostom i Kajetan. Obietnica ta zatem obiecuje tu dosłownie Hebrajczykom posiadanie ziemi Kanaan na wieki — nie bezwzględnie, ale względnie, to znaczy tak długo, jak długo trwać będzie to potomstwo, mianowicie lud i rzeczpospolita Hebrajczyków. Skoro bowiem teraz ich królestwo i rzeczpospolita zostały rozproszone i obalone, cóż dziwnego, że nie posiadają już tej ziemi, w której mieli swą rzeczpospolitą i królestwo?
Dodaj, ze św. Tomaszem — a raczej Tomaszem Anglikiem — Pereriuszem i innymi, że obietnica ta jest warunkowa; Kanaan jest bowiem obiecany Hebrajczykom pod tym warunkiem: że oni ze swej strony będą posłuszni Bogu i będą zachowywać Jego prawo i kult, jak to wynika z Kpł 26. Ponieważ Żydzi tego nie uczynili, Bóg unieważnił swe przymierza i obietnice, i dotknął ich udręką oraz obalił, jak im groził w Kpł 26.
Zauważ: Bóg wynagradza tu łagodność i wielkoduszność Abrahama, którą ustąpił Lotowi lepsze pastwiska, choć młodszemu, jak gdyby mówił: Ty pierwszy ustąpiłeś Lotowi dla pokoju, ustąpiłeś Pentapolis dla pokoju; dlatego Ja teraz daję ci większe rzeczy. „Całą ziemię — mówi — którą widzisz, dam tobie.” Zobacz, jak hojnie Bóg wynagradza, jeśli coś zostanie ustąpione dla pokoju. Abram ustąpił Lotowi rzecz małą, a teraz otrzymuje całą ziemię. Stąd św. Ambroży, Księga II O Abrahamie, rozdział 7: „Stąd — mówi — jak ze źródła, stoicy zaczerpnęli maksymę swej filozoficznej nauki, że wszystko należy do mędrca. Wschód bowiem i Zachód, Północ i Południe są częściami całości. W nich bowiem zawiera się cały świat. Gdy Bóg obiecał dać to Abrahamowi, cóż innego oświadcza, jeśli nie to, że wszystko jest pod ręką dla mędrca i wiernego, i niczego mu nie brakuje? Stąd również Salomon mówi w Księdze Przysłów w rozdziale 17: Dla wiernego człowieka cały świat jest bogactwem.” A dalej: „W jaki sposób cały świat należy do mędrca? Ponieważ sama natura daje mu udział we wszystkich rzeczach, nawet jeśli sam nic nie posiada. Mądrość jest panią i posiadaczką, która dary natury uważa za swoje, skoro zostały dane dla użytku ludzi, i niczego nie potrzebuje, nawet jeśli brakuje jej rzeczy koniecznych do życia. Mędrzec uważa za swoje wszystko, co należy do natury, albowiem żyje według natury. Nie traci bowiem swego prawa ten, kto pamięta, że został uczyniony na obraz Boży, oraz że Bóg powiedział do ludzi: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną, i panujcie nad rybami morskimi, i nad ptactwem powietrznym, i nad wszystkimi zwierzętami, i nad całą ziemią, i nad wszystkim, co się porusza po ziemi. I wie, że mądrość jest matką wszystkich rzeczy i posiada cały świat.” Anagogicznie ten sam autor rozumie to jako „ziemię zmartwychwstania, którą obiecał naszym ojcom, opływającą mlekiem i miodem, słodycz życia, łaskę radości, blask chwały, której pierwszym dziedzicem stał się Pierworodny spośród umarłych, Syn Boży, Jezus Chrystus.”
Tak św. Jan Chryzostom, Homilia 34: „Wiedział — mówi — patriarcha, że ten, kto ustępuje mniejszym od siebie, otrzyma większe rzeczy, i dlatego ustąpił Lotowi, i wybrał gorszą krainę, aby odciąć okazję do sporu, a dzięki swej szczególnej cnocie sprawić, by cały jego dom był spokojny.” I wcześniej: „Nic tak nie utrzymuje duszy w spokoju i pokoju, jak łagodność i skromność. Są one posiadającemu je użyteczniejsze niż jakikolwiek diadem”, i tak dalej.
Anagogicznie, obiecane jest tu duchowe potomstwo Abrahama, to znaczy wierni i liczni wybrani; i Bóg obiecuje im tutaj ziemię żyjących w niebie, którą będą posiadać we właściwym sensie na wieki. Tak z Apostoła (Rz 4,16) św. Augustyn w Państwie Bożym, księga XVI, rozdział 21.
Werset 16: Jak proch ziemi
„Jak proch ziemi.” To znaczy: dam ci bardzo wielu, prawie niezliczonych potomków. Jest to hiperbola. W ścisłym bowiem rachunku arytmetycznym jest jasne, że ziaren piasku na ziemi jest o wiele więcej, niż było, jest i będzie Żydów.
Symbolicznie Izydor z Peluzjum (księga III, list 296) zauważa, że potomkowie Abrahama są tu porównywani do prochu ziemi, w rozdziale 15 wersecie 5 zaś do gwiazd nieba: ponieważ jedni spośród nich mieli być mądrzy i święci, niebiańscy, wzniośli i sławni jak gwiazdy nieba, inni zaś mieli być głupi i niegodziwi, ziemscy, nikczemni i nieznani, i dlatego mieli być rozproszeni po całej ziemi jak piasek miotany wiatrem.
Werset 17: Przejdź tę ziemię
„Przejdź.” Nie rozkazuje, lecz proponuje, jakby mówił: Jeśli chcesz wiedzieć, jak wielka jest ta ziemia, przejdź ją, a zdumiejesz się i uradujesz. Tak św. Jan Chryzostom; w istocie bowiem Abram nie przeszedł całej ziemi Kanaan.
Werset 18: Dolina Mamre w Hebronie
„Dolina Mamre.” Po hebrajsku jest elon Mamre, to znaczy „dąb” lub „dąbrowa Mamre.” Dolina ta była zatem obsadzona dębami; została nazwana Mamre od właściciela, który nazywał się Mamre, o którym mowa w rozdziale 14,13.
„W Hebronie” — na terytorium Hebronu, w pobliżu Hebronu.
„I zbudował tam ołtarz Panu.” Pobożny Abram wszędzie wznosi ołtarze Panu i mówi do Boga: „Od Ciebie jest początek, w Tobie będzie koniec.” Nie są zatem synami Abrahama nowatorzy, którzy obalają ołtarze.