Korneliusz a Lapide

Księga Rodzaju XXV


Spis treści


Streszczenie rozdziału

Abraham płodzi z Ketury sześcioro dzieci i umiera. Po drugie, w wersecie 12, wyliczane są potomstwo i śmierć Izmaela. Po trzecie, w wersecie 20, Rebeka rodzi Izaakowi Jakuba i Ezawa; z których młodszego Bóg przekłada nad starszego. Po czwarte, w wersecie 29, Ezaw sprzedaje Jakubowi pierworództwo za miskę strawy.


Tekst Wulgaty: Rdz 25,1-34

1. Abraham zaś pojął jeszcze jedną żonę imieniem Ketura: 2. która urodziła mu Zimrana, Jokszana, Medana, Madiana, Jiszbaka i Szuacha. 3. Jokszan zaś spłodził Sabę i Dedana. Synami Dedana byli Aszszuryci, Letuszyci i Leummici. 4. A z Madiana pochodzili Efa, Efer, Henoch, Abida i Eldaa: wszyscy ci byli synami Ketury. 5. I dał Abraham wszystko, co posiadał, Izaakowi: 6. synom zaś nałożnic dał dary i oddzielił ich od Izaaka, swego syna, jeszcze za swego życia, ku krainie wschodniej. 7. A dni życia Abrahama wynosiły sto siedemdziesiąt pięć lat. 8. I opadłszy z sił, umarł w dobrej starości, w podeszłym wieku i pełen dni, i został przyłączony do swego ludu. 9. I pogrzebali go Izaak i Izmael, jego synowie, w jaskini podwójnej, która znajduje się na polu Efrona, syna Sochara Chetyty, naprzeciw Mamre, 10. które był nabył od synów Cheta: tam został pochowany on sam i Sara, jego żona. 11. A po jego śmierci Bóg błogosławił Izaakowi, jego synowi, który mieszkał obok studni zwanej „Żyjącego i Widzącego”. 12. Oto potomstwo Izmaela, syna Abrahama, którego urodziła mu Hagar Egipcjanka, służąca Sary: 13. a oto imiona jego synów według ich mian i pokoleń. Pierworodny Izmaela to Nebajot, potem Kedar, Adbeel, Mibsam, 14. a także Miszma, Duma, Massa, 15. Hadad, Tema, Jetur, Nafisz i Kedma. 16. Oto są synowie Izmaela, a oto imiona ich według ich osiedli i obozów, dwunastu książąt swoich pokoleń. 17. A lat życia Izmaela było sto trzydzieści siedem, i opadłszy z sił, umarł i został przyłączony do swego ludu. 18. Mieszkał zaś od Hawili aż do Sur, która leży naprzeciw Egiptu, idąc ku Asyrii; umarł w obecności wszystkich swoich braci. 19. Oto także potomstwo Izaaka, syna Abrahama: Abraham zrodził Izaaka. 20. Który, gdy miał czterdzieści lat, pojął za żonę Rebekę, córkę Betuela Aramejczyka z Mezopotamii, siostrę Labana. 21. I modlił się Izaak do Pana za swoją żoną, ponieważ była niepłodna: a On wysłuchał go i dał poczęcie Rebece. 22. Lecz dzieci potrącały się wzajemnie w jej łonie, a ona rzekła: Jeśli tak mi się miało stać, czymże była potrzeba poczynać? I poszła, aby radzić się Pana. 23. Który odpowiadając, rzekł: Dwa narody są w twoim łonie i dwa ludy rozdzielą się z twego wnętrza, i jeden lud przemoże drugi, a starszy będzie służył młodszemu. 24. I nadszedł czas porodu, a oto bliźnięta znaleziono w jej łonie. 25. Ten, który wyszedł pierwszy, był rudy i cały kosmaty jak skóra: i nazwano go Ezaw. Zaraz drugi, wychodząc, trzymał ręką piętę swego brata: i dlatego nazwano go Jakub. 26. Izaak miał sześćdziesiąt lat, gdy mu się urodzili. 27. A gdy dorośli, Ezaw stał się mężem biegłym w łowach i człowiekiem pola; Jakub zaś był mężem prostym, mieszkającym w namiotach. 28. Izaak kochał Ezawa, ponieważ jadł z jego łowów: a Rebeka kochała Jakuba. 29. Jakub zaś ugotował polewkę: do którego, gdy przyszedł Ezaw z pola znużony, 30. rzekł: Daj mi tej czerwonej potrawy, bo jestem całkowicie znużony. Z tego powodu nazwano go Edom. 31. Rzekł mu Jakub: Sprzedaj mi swoje pierworództwo. 32. On odpowiedział: Oto umieram, na cóż mi się przyda pierworództwo? 33. Rzekł Jakub: Przysięgnij mi więc. Przysiągł mu Ezaw i sprzedał swoje pierworództwo. 34. I tak, wziąwszy chleb i polewkę z soczewicy, jadł i pił, i odszedł, lekceważąc to, że sprzedał pierworództwo.


Werset 1: Abraham pojął jeszcze jedną żonę

Sara już umarła, Hagar z rozkazu Bożego została odesłana i być może także umarła: dlatego Abraham pojął jeszcze jedną, trzecią żonę, aby przez niego potomstwo rozmnożyło się również wśród narodów. Stało się to po tym, jak Izaak pojął Rebekę (o czym w poprzednim rozdziale), a zatem po roku 140 życia Abrahama.

Alegorycznie synowie Hagar są poganami i niewiernymi, a synowie Ketury są heretykami, którzy prześladują synów Izaaka, to jest wiernych i katolików. Tak mówią Orygenes i św. Augustyn, Kwestia 70.

IMIENIEM KETURA. Hebrajczycy, Lyra i Tomasz Anglik sądzą, że była to ta sama osoba co Hagar, którą nazwano Ketura, to jest „okadzona”, ponieważ wypędzona z domu Abrahama, oddała się czystości, modlitwie i oddawaniu czci Bogu, którego symbolem są kadzidło i jego palenie. Dodają, że Abraham, po śmierci Sary, posłał Izaaka, aby sprowadził Hagar, czyli Keturę. Lecz są to wymysły żydowskie, które obszernie zbijają Abulensis i Kajetan. Wydaje się, że zarówno Ketura, jak i Hagar były służącymi lub niewolnicami Abrahama; gdyby bowiem były wolno urodzone, nie byłyby nazywane nałożnicami w wersecie 6.

Zauważ: Abraham pojął Keturę po śmierci Sary, która zmarła w wieku 127 lat, gdy Abraham miał lat 137. Będąc w tym wieku, pojął Keturę i zrodził z niej sześcioro dzieci; albowiem Ketura była krzepka i płodna. Ponadto Bóg, który dał Abrahamowi moc płodzenia z Sary ponad naturę, wspomógł również jego moc płodzenia z Ketury i uzupełnił to, czego mu brakowało.


Werset 2: Madian

Od którego pochodzą Madianici: ci zatem są potomstwem Abrahama przez Keturę, nam znanym; pozostali są nieznani. Józef Flawiusz przekazuje jednak, że zamieszkiwali Arabię Szczęśliwą aż po Morze Czerwone.


Werset 3: Synami Dedana byli Aszszuryci, Letuszyci i Leummici

Są to nazwy narodów i ludów, które wywodziły swoje pochodzenie od synów Dedana. Tak mówi Vatablus, i jasne to jest z tekstu hebrajskiego. Być może zostały tak nazwane od rzemiosła każdego z nich; bowiem Aszszuryci, według św. Hieronima, oznaczają kupców; Letuszyci — kowali żelaza i brązu; Leummici — „z wielu pokoleń i ludów”, to jest posiadaczy lub władców. Chaldejczyk tłumaczy: mieszkający w obozach, w namiotach i na wyspach.


Werset 4: Efer

Jego syn Afer dał imię miastu i krainie Afryki, jak uczy Józef Flawiusz za Aleksandrem Polihistorem i Kleodemem; choć inni, idąc za Solinem, chcieliby, aby Afryka została nazwana od Afera, syna Libysa i Herkulesa. Niektórzy sądzą, że od tych synów Ketury pochodzą Bramini, którzy są mędrcami i jakby zakonnikami Indian, i że zostali nazwani Braminami, jakby „Abrahaminami”; stąd też Bramini czczą niejakiego Perabramę, jakby najstarszego z bogów, który wydaje się być pierwszym z ich ojców.


Werset 6: Synom zaś nałożnic

Hagar i Ketury. Z tego jasno wynika, że Abraham nie zaniedbał Hagar i Izmaela, chociaż odesłał ich od siebie; ale od czasu do czasu posyłał im dary.

Zauważ, że te nałożnice były prawdziwymi żonami (bo tak są nazywane w wersecie 1 i gdzie indziej), lecz niższego stanu i zazwyczaj niewolnicami. Stąd pierwsza żona była i była nazywana panią. Tak Abraham w rozdziale 11, wersecie 29, dał Jesce imię Saraj, to jest „moja księżniczka” albo „moja pani”. Ta pierwsza żona była poślubiana z wcześniejszymi zrękowinami, ustalonym posagiem i uroczystym obrzędem, i była matką rodziny i towarzyszką męża we wszystkich dobrach, oraz zarządczynią domu; wreszcie jej syn był dziedzicem ojca. Nałożnice zwykle i zazwyczaj nic takiego nie miały; lecz zazwyczaj pozostawały niewolnicami i były niewolniczego stanu. Tak mówią Pereriusz i inni.

DARY. Złoto, srebro, szaty, bydło itd.

ODDZIELIŁ ich, aby nie spierali się z Izaakiem ani nie niepokoili go w posiadaniu Ziemi Obiecanej. Po drugie, aby ich potomkowie nie zarazili dzieci Izaaka swoim bałwochwalstwem i wadami.

KU KRAINIE WSCHODNIEJ. Zauważ: Potomkowie Izmaela graniczyli bezpośrednio z potomkami Izaaka ku wschodowi. Zrodzeni natomiast z Ketury mieszkali poza Izmaelitami, jeszcze dalej ku wschodowi, i dlatego zawsze są nazywani w Piśmie „synami wschodu”, o których jest częsta wzmianka. Zobacz Ariasa w jego książce Kanaan, rozdziały 3 i 4.


Werset 8: A opadłszy z sił

Jak gdyby rzec: Abraham nie umarł na chorobę ani od żadnej przemocy zadanej z zewnątrz, lecz ze starości, gdy zanikały jego naturalna wilgoć, ciepło i siły.

UMARŁ. Abraham umarł 40 lat po śmierci swego ojca Teracha, 35 lat po ślubie Izaaka (który miał miejsce w roku 140 Abrahama, roku 40 Izaaka), gdy Ezaw i Jakub, zrodzeni z Izaaka w sześćdziesiątym roku jego życia, mieli już 15 lat. Albowiem chociaż Mojżesz opowiada o narodzinach Jakuba i Ezawa w dalszej części tego rozdziału, po śmierci Abrahama, to jednak w rzeczywistości miały one miejsce wcześniej. Mojżesz bowiem chciał opowiedzieć wszystkie czyny, życie i śmierć Abrahama razem, a następnie osobno, po kolei, opisać czyny Izaaka i Jakuba. Dlatego niektóre rzeczy są tu połączone w wyprzedzeniu, choć zdarzyły się później, ponieważ należą do tego samego tematu; i z tego samego powodu inne rzeczy są umieszczone później, choć zdarzyły się wcześniej, przez hysteron proteron.

Zauważ: Abraham narodził się w roku 292 po potopie; żył 175 lat; umarł zatem w roku 467 po potopie. Noe umarł w roku 350 po potopie, gdy Abraham miał 58 lat. Sem, syn Noego, który był dziewiątym przodkiem Abrahama, żył po potopie 502 lata; i tak Sem przeżył Abrahama o 35 lat. Heber, szósty przodek Abrahama, umarł w roku 561 po potopie; przeżył zatem Abrahama, swego szóstego prawnuka, o 94 lata. Heber umarł zatem w roku 109 życia Jakuba, tak jak Sem umarł, gdy Jakub miał lat 50.

Zauważ po drugie: Abraham umarł w roku świata 2123, gdy Izmael miał 89 lat, a Izaak 75, i widział zarówno dwóch synów Izaaka, jak i dwunastu synów Izmaela, książąt tyluż ludów. Synowie Ketury mieli wówczas około 30 lat. Abraham bowiem pojął Keturę nieco po roku 140 swego życia, jak powiedziałem.

Zauważ po trzecie: Od śmierci Abrahama aż do zejścia Jakuba do Egiptu, które nastąpiło w roku 130 życia Jakuba, upłynęło 115 lat; od śmierci Abrahama do wyjścia Mojżesza i Hebrajczyków z Egiptu upłynęło 330 lat. Ponieważ zaś Mojżesz wówczas, przy wyjściu Hebrajczyków z Egiptu, miał osiemdziesiąt lat, stąd wynika, że urodził się 250 lat po śmierci Abrahama.

Zauważ po czwarte: Oto chronologia życia Abrahama. Abraham w wieku 75 lat został powołany przez Boga z Chaldei i wyruszył do Charanu; w wieku 85 lat pojął Hagar, a w 86 narodził mu się Izmael; w 99 został obrzezany; w tym samym roku Sodoma została spalona ogniem z nieba; w 100 narodził mu się Izaak; w 105 Izaak został odstawiony od piersi, a Izmael wypędzony z domu; w 125 miała miejsce ofiara z Izaaka; w 135 umarł Terach; w 137 umarła Sara; w 140 dał Rebekę za żonę Izaakowi; w 160 z Izaaka narodzili mu się wnukowie Jakub i Ezaw; w 175 umarł Abraham.

W DOBREJ STAROŚCI, dojrzale i w swoim czasie, czy rozważasz jego wiek, czy jego łaskę; jego wiek, ponieważ był bardzo stary i bez choroby; jego łaskę, ponieważ odszedł pełen zasług. Albowiem, jak mówi Filon w swojej książce Kto jest dziedzicem rzeczy Bożych, pewien Prorok słusznie powiedział, że wolałby żyć jeden dzień z cnotą niż tysiąc lat w cieniu śmierci, to jest w grzechu i złym życiu.

PEŁEN DNI, syty życia, jak ma tekst hebrajski, i pragnący odejść.

Arystoteles narzekał, że natura dała zwierzętom pięć lub dziesięć stuleci życia, podczas gdy dla człowieka, zrodzonego do tak wielkich rzeczy, został wyznaczony znacznie krótszy kres. Lecz wierzący zna to: „Wiem, że wstępuję, aby zstąpić, zieleni się, aby uschnąć, dorastam, aby się zestarzeć, żyję, aby umrzeć, umieram, aby być wiecznie błogosławionym”. Czas leci, mówi Cyceron, a to życie nie jest niczym innym, jak biegiem ku śmierci, w którym, jak mówi św. Augustyn, nikomu nie wolno zatrzymać się choćby na chwilę ani iść nieco wolniej. Mądry zatem jest ten, kto przez całe swe życie nauczył się żyć, a raczej umierać, i wie, że to ciało jest ciężkim brzemieniem dla szlachetnych dusz, i dlatego pragnie, aby zostało oddane ziemi, z której pochodzi, i aby proch wrócił do prochu, by duch, wolny, mógł ulecieć do ojców, do aniołów i do Boga.

Jeśli Abraham, syty życia, pragnął śmierci, mając iść do otchłani, dlaczego chrześcijanin nie miałby pragnąć śmierci, mając iść do nieba? Błogosławiony Tomasz Morus, mając zostać ścięty, gdy kat według zwyczaju prosił o przebaczenie, dał mu pocałunek i złotą monetę, mówiąc: „Wyświadczysz mi dziś dobrodziejstwo, jakiego dotąd żaden śmiertelnik mi nie wyświadczył ani nie mógł wyświadczyć”. Posłuchaj św. Teodory biegnącej na miejsce stracenia i sprzeczającej się z żołnierzem, który przez zamianę szat uwolnił ją z więzienia, aby nie została zgwałcona, o to, kto ma ponieść męczeństwo: „Nie wybrałam cię na rękojmię mojej śmierci, lecz pragnęłam cię jako stróża mojej czystości; na mnie został wydany ów wyrok, który został wydany za mnie. Umrę z pewnością niewinna, abym nie umarła winna. Nie ma tu żadnego środka: dziś albo jestem winna twojej krwi, albo męczennicą mojej własnej”, jak opowiada św. Ambroży, w księdze 2 O dziewicach.

ZOSTAŁ PRZYŁĄCZONY DO SWEGO LUDU, jak gdyby rzec: Abraham złożył z siebie śmiertelność, jak wszyscy inni, wszedł na drogę wszelkiego ciała, i ze stanu żyjących tu przeszedł do stanu ojców, przebywających w innym życiu.

Z tego wyrażenia Teodoret, Kajetan, Lyra i Pereriusz wnoszą: po pierwsze, że dusza ludzka jest nieśmiertelna; po drugie, że dusze zmarłych nie żyją w samotności, lecz we wspólnocie i w obcowaniu, jakby w ludzie, czy są w niebie, czy w otchłani, jak były w czasach Abrahama; po trzecie, że o złych, jak Roboam, Achaz i innych, jak i o dobrych, mówi się: „Zasnął ze swymi ojcami”; ale niemal tylko o dobrych i sprawiedliwych, jak o Abrahamie, Izaaku, Jakubie, Mojżeszu i Aaronie, mówi się: „Został przyłączony do swego ludu”. Po czwarte, św. Augustyn (Kwestia 268), Tostatus i Burgensis pod „ludem” rozumieją wspólnotę aniołów, do której został przyłączony Abraham i inni święci ojcowie. Ale prościej i bardziej naturalnie Rupert i inni pod „ludem” rozumieją wspólnotę ludzi sprawiedliwych, do której sprawiedliwi są przyłączani w chwili śmierci, tak jak dojrzałe żniwo jest zbierane z pól i gromadzone do stodoły. Po piąte, Burgensis zauważa, że w Starym Testamencie czytamy: „Został przyłączony do swego ludu”, to jest do Hebera, Noego, Abla, Seta, Adama i innych oczekujących szczęśliwości w otchłani; ale w Nowym Testamencie, w którym czyste dusze natychmiast ulatują do nieba, mówi się: „Błogosławieni umarli, którzy w Panu umierają”, itd. „Sługo dobry i wierny, wejdź do radości pana twego”.

Co do epitafium Abrahama, zobacz Syr 44,20, gdzie mówi: „Abraham był wielkim ojcem mnóstwa narodów, i nie znaleziono nikogo podobnego mu w chwale, który zachował prawo Najwyższego”, itd.

Burgensis dodaje, że przed Abrahamem nikt z ojców nie zstąpił do otchłani; lecz że Adam, Abel, Set, Enosz, Noe i wszyscy sprawiedliwi przed Abrahamem najpierw poszli do czyśćca, z powodu grzechów powszednich, które popełnili: ponieważ, jak mówi, o nich jest powiedziane, że umarli; o Abrahamie zaś po raz pierwszy powiedziano, że został przyłączony do swego ludu, to znaczy w otchłani.

Lecz to nie jest nieprawdopodobne. Abel bowiem umarł jako męczennik, dlatego poszedł do otchłani, a nie do czyśćca. Podobnie Noe był mężem sprawiedliwym i doskonałym, ba, chodził z Bogiem. Zatem ci i inni poszli do otchłani; nie mówi się jednak, że zostali przyłączeni do swego ludu, ponieważ wtedy nie było jeszcze ludu ani wielkiej liczby sprawiedliwych w otchłani; lecz oni sami, umierając, stopniowo zgromadzili i ukonstytuowali ten lud. Albowiem gdy został zabity Abel, nikogo nie było w otchłani, lecz on pierwszy tam poszedł.

Tu kończy się trzecia część Księgi Rodzaju, która rozciąga się od narodzin Abrahama do jego śmierci, na którym to punkcie Pereriusz również kończy swój trzeci tom Komentarza do Księgi Rodzaju.


Werset 11: Błogosławił Izaakowi

Wyświadczył Izaakowi dobro, wzbogacając go.


Werset 14: A także Miszma, i Duma, i Massa

Są to właściwe imiona trzech synów Izmaela. Hebrajczycy używają ich połączonych jako przysłowia, mówiąc: masma, duma, vemassa. Przez co chcą oznaczyć, że wiele trzeba słuchać, o wielu rzeczach milczeć i wiele znosić; co Grecy wyrażają jako „znoś i powstrzymuj się”. Albowiem masma po hebrajsku oznacza słuchanie, duma milczenie, massa znoszenie. Co Włosi wyrażają: „Słuchaj, patrz, milcz, jeśli chcesz żyć w pokoju”.


Werset 15: Tema

Od którego pochodzi miasto i kraina Teman, na południe od Edomu, którego królem był Elifaz, przyjaciel świętego Hioba, dlatego nazywany Temanitą.


Werset 17: Został przyłączony do swego ludu

Z tego wyrażenia Hebrajczycy wnoszą, że Izmael, po wyszydzeniu i dręczeniu Izaaka, gdy został wypędzony z domu Abrahama, zmienił myśl i życie, żył sprawiedliwie i dlatego został zbawiony. Zobacz, co zostało powiedziane przy wersecie 8.


Werset 18: Hawila

Jest to kraina, nie w Indiach, lecz leżąca w pobliżu pustyni Sur, między Egiptem, Asyrią i Palestyną; o której zobacz rozdział 2, werset 11. Potomkowie Izmaela posiadali zatem całą tę krainę, która rozciąga się od Zatoki Perskiej aż do Asyrii, o której dziś się sądzi, że nazywa się Cabana.

W OBECNOŚCI WSZYSTKICH SWOICH BRACI, ponieważ Izmael mieszkał pośród swoich braci; miał bowiem Izaaka na zachodzie, a synów Ketury na wschodzie.

UMARŁ W OBECNOŚCI WSZYSTKICH SWOICH BRACI. Zamiast „umarł”, tekst hebrajski ma nafal, to jest „upadł”, jak gdyby rzec: Gdy jego bracia stali, żyli i patrzyli, Izmael upadł i umarł; i to nieco przedwcześnie, w wieku 137 lat, podczas gdy inni jego krewni i bracia żyli dłużej; Izaak bowiem żył 180 lat. Izmael umarł 48 lat po śmierci Abrahama: urodził się bowiem w roku 86 Abrahama. Abraham zaś w ogóle żył 175 lat. Inni tłumaczą to tak: „upadł”, mianowicie jego los, jak gdyby rzec: Izmael mieszkał pośród swoich braci, jak tłumaczą Septuaginta, Chaldejczyk i przekład arabski. Lecz o losie nie ma tu żadnej wzmianki. Stąd Pagninus tłumaczy: „i umarł”.


Werset 20: Betuela Aramejczyka z Mezopotamii

Jak gdyby rzec: Betuel był Aramejczykiem, pochodzącym z tej części Syrii, która zwie się Mezopotamią. Co do tego zauważ po pierwsze: „Aramejczyk” po hebrajsku zwie się Arammi, jakbyś rzekł „Armeńczyk”; a Syria zwie się Aram, jakbyś rzekł Armenia. Zdaje się zatem z tego słowa hebrajskiego, że Syria, rozciągająca się szeroko, jak zaraz powiem, niegdyś nazywała się Armenią, od Arama, syna Sema, wnuka Noego, Rdz 10.

Po drugie, u starożytnych Syria rozciągała się daleko i szeroko i obejmowała wiele krain, wyróżnionych różnymi nazwami, jak widać z 2 Księgi Samuela, rozdział 10, wersety 6 i 8.

Po pierwsze bowiem, kraina, w której leży Damaszek, zwie się Aram Dammesec, to jest Syria Damasceńska.

Po drugie, Syria, w której leży Soba, zwie się Aram, czyli Syria Soby. Jest to ta, która leży między Libanem a Antylibanem i została nazwana, przez zniekształcenie hebrajskiego słowa Zoba, Pustą Syrią, a przez Greków Celesyrią, z powodu równiny opadającej od stoków gór (bowiem to znaczy Zoba po hebrajsku).

Po trzecie, Aram naharaim, to jest Syria dwóch rzek, to Mezopotamia, która zwie się też Interamnis, ponieważ leży między Eufratem a Tygrysem. Ta sama zwie się Aram Padan, jakbyś rzekł Syria równinna. Albowiem padan w języku izmaelickim oznacza pole, czyli krainę równinną. Stąd też najszlachetniejsza rzeka Italii zwie się Pad (Po), ponieważ długo płynie przez krainy równinne. Tak Betuel jest tu nazywany Aramejczykiem, ponieważ był Mezopotamczykiem, to jest pochodzącym z Charanu, miasta w Mezopotamii.

Po czwarte, jest Syria Maaka; tak nazwana od Maaki, syna Nachora z jego żony Reumy, Rdz 22, ostatni werset.


Werset 21: I modlił się

Po hebrajsku jest iethar, to jest „modlił się wiele i usilnie”, z miłością przebłagując Boga łagodną i słodką modlitwą. Stąd św. Jan Chryzostom sądzi, że Izaak modlił się przez dwadzieścia lat o usunięcie niepłodności Rebeki, a dopiero w dwudziestym roku to uzyskał; Izaak bowiem pojął Rebekę w roku 40 swego życia, a dopiero w roku 60 zrodził z niej Jakuba i Ezawa. „Abyśmy i my”, mówi on sam w Homilii 49, „naśladując męża sprawiedliwego, byli wytrwali w modlitwach Bożych, ilekroć czegoś od Boga prosimy. Jeśli bowiem ów mąż sprawiedliwy, obdarzony taką cnotą i mający tak wielką łaskę u Boga, okazał taką stałość i gorliwość w nieustannym modleniu się do Boga, aby usunięta została niepłodność Rebeki: cóż my powiemy, którzy jesteśmy przygnieceni tak ciężkimi brzemionami grzechów; a jednak, jeśli przez krótki czas okazaliśmy jakąś gorliwość i staranność, ociągamy się i cofamy, jeśli nie zostaniemy wysłuchani natychmiast”, itd.

Zauważ. Bóg chciał, aby święte kobiety Sara i Rebeka (jak również Rachela i Anna) były przez pewien czas niepłodne, aby nauczyć nas, że błogosławione nasienie, mianowicie Chrystus, zostało zrodzone z Sary i Rebeki (jak również najświętsi mężowie, Józef z Racheli i Samuel z Anny) nie mocą natury, lecz czystym darem Bożym, przez cud, i dane światu. Tak mówi św. Jan Chryzostom. Bóg zatem postanowił, że Jakub i Chrystus zrodzą się z Rebeki, ale nie bez pośrednictwa przyczyn drugich i nie bez modlitw Izaaka uzyskujących to.


Werset 22: Dzieci potrącały się wzajemnie w jej łonie

Septuaginta tłumaczy eskirtoun, co św. Ambroży oddaje jako „skakały z radości”; św. Augustyn, „pragnęły żarliwie”; po hebrajsku jest iitrotsetsu, co św. Hieronim tłumaczy jako „kopały”; Akwila, „były miażdżone wzajemnie”; Symmach, epalaion, to jest „zmagały się”, jakby byli zapaśnikami.

Ci chłopcy zatem wzajemnie się potrząsali, popychali i naciskali, gdy każdy żarliwie dążył, aby pierwszy wyjść z łona matki i narodzić się, tak aby być pierworodnym.

Zauważ: To zmaganie i ta walka małych Jakuba i Ezawa nie działa się mocą natury, lecz z rozrządzenia Bożego, jako zapowiedź, że Jakub i Ezaw, raz narodzeni, będą się zmagać i sprzeczać między sobą o pierworództwo i pierwszeństwo, jak widać z wersetu 23. Stąd Jakub trzymał piętę Ezawa, jakby chcąc go podstępem pozbawić pierwszeństwa, by ten nie wyszedł pierwszy z łona. Tak mówi Rupert: „Postawa każdego z nich ukazuje, kto wewnątrz był zwierzchnikiem walki, mianowicie Ezaw, uderzony przez Jakuba, zdaje się uciekać, a Jakub, trzymając ręką jego stopę, przedstawia postać ścigającego i bijącego pokonane plecy”. Dodaje alegorycznie, że przez tę walkę Jakuba i Ezawa oznaczona jest walka chrześcijan z Żydami.

Historia Scholastyczna, św. Ambroży w księdze 4 O wierze, rozdział 4, oraz św. Augustyn, jak go cytuje Dionizy Kartuz (choć jak dotąd nic takiego u św. Augustyna nie znalazłem), sądzą, że to zderzenie było podobne do radosnego poruszenia się Jana Chrzciciela w łonie matki, a zatem że zarówno Jakub, jak i Jan Chrzciciel zostali uświęceni w łonie matki. Potwierdzają to z tego, że Apostoł w Rz 9 twierdzi, że Bóg umiłował Jakuba zanim ten uczynił coś dobrego, gdy jeszcze był w łonie matki swojej. Lecz tym samym rozumowaniem trzeba by powiedzieć, że także Ezaw został uświęcony w łonie. Zatem czym innym było poruszenie się św. Jana, a czym innym zderzenie i walka Jakuba i Ezawa, a także myśl Apostoła jest inna, jak wyjaśniłem przy Rz 9. Ta ich opinia zatem nie ma podstawy i wydaje się być twierdzona pochopnie.

Tak życia i czyny znakomitych mężów były często zapowiadane przez znaki i wróżby. Sokrates zobaczył we śnie młodego łabędzia, któremu na jego kolanach rosły pióra, który natychmiast, gdy wyrosły mu skrzydła, wzbił się w górę i wydawał najsłodsze pieśni: był to oczywiście Platon, uczeń Sokratesa, który błyszczał wśród filozofów mądrością i wymową. Stąd następnego dnia, gdy ojciec polecił Platona Sokratesowi, ten rzekł: „Oto łabędź, którego widziałem”. Diogenes Laertios świadczy o tym w swym Żywocie Platona.

Matka św. Dominika, będąc brzemienna, zdawała się widzieć we śnie, że nosi w swym łonie szczenię niosące w pysku pochodnię, którą, gdy wyprowadzone na światło, zapaliłoby świat. Przez ten sen było oznaczone, że św. Dominik blaskiem swojej świętości i nauki rozpali ludzi na całym świecie.

Św. Tomasz z Akwinu, będąc jeszcze niemowlęciem, obracając kartkę papieru, ba, zjadając ją, oznaczał, jak będzie pracowity, gdy dorośnie.

Z ust św. Efrema jako chłopca rodzice widzieli wychodzącą winorośl, która wypełniała całą okoliczną krainę, oznaczając, jak daleko rozprzestrzeni się jego nauka i cnota.

I POSZŁA, ABY RADZIĆ SIĘ PANA na górze Moria przez Melchizedeka. Tak mówią Euzebiusz, Gennadiusz, Teodoret i Diodor. Podobnie św. Jan Chryzostom w Homilii 50 mówi, że Rebeka radziła się Boga przez kapłana i przez tegoż otrzymała od Boga odpowiedź. Stąd dodaje: „Zobacz, jak wielka była wtedy godność kapłanów”.

Po drugie, Parafraza Jerozolimska i Hebrajczycy tłumaczą: Poszła szukać miłosierdzia w domu, gdzie nauczał Sem. Sem bowiem, syn Noego, jeszcze żył: umarł bowiem, gdy Jakub był w pięćdziesiątym roku życia. Ponadto Hebrajczycy sądzą, że Melchizedek był Semem: i tak to ich wyjaśnienie zgadzałoby się z pierwszym, Euzebiusza.

Po trzecie, najłatwiej i najprościej, Teodoret, Diodor i Prokopiusz sądzą, że Rebeka, zatrwożona w duchu, poszła do pobliskiego, domowego ołtarza i tam modliła się do Boga, który przez anioła odpowiedział to, co następuje: „Dwa narody są w twoim łonie, a starszy będzie służył młodszemu”. Z czego Rebeka zrozumiała, że Jakub będzie przełożony nad Ezawa i że do niego będzie należeć pierworództwo oraz ojcowskie błogosławieństwo.


Werset 23: Dwa narody

DWA NARODY — dwaj synowie, którzy będą ojcami i głowami dwóch narodów, mianowicie Żydów i Edomitów, wzajemnie sobie wrogich. Zobacz Am 1,11.

STARSZY BĘDZIE SŁUŻYŁ MŁODSZEMU. — Pierworodny Ezaw będzie służył młodszemu Jakubowi, nie w swojej osobie (bowiem czytamy, że nigdy to się nie wydarzyło; raczej przeciwnie, Jakub poddał się Ezawowi), lecz w swoim potomstwie. Żydzi bowiem, potomkowie Jakuba, jako jedyni dziedzice Abrahama, posiadali ziemię obiecaną Kanaan i zostali wzbogaceni błogosławieństwami Bożymi, a Edomici, potomkowie Ezawa, służyli im za czasów Dawida i Salomona, jak widać z 2 Księgi Samuela, rozdział 8. I chociaż później zrzucili jarzmo, to jednak ponownie podbici przez Hirkana, przyjęli obrzezanie i zespolili się w jeden naród z Żydami, jak świadczy Józef Flawiusz, Starożytności XIV, rozdział 17. Stąd Pliniusz i inni czasem mylą Edomitów z Żydami.

Alegorycznie Żydzi, chociaż są starsi, będą służyć i zostaną postawieni po chrześcijanach w Kościele, w łasce i w zbawieniu, podobnie jak stare Prawo służyło nowemu, Rz 9,10.

Tropologicznie źli tyrani służą dobrym Męczennikom, ponieważ przez swoje prześladowania, krzyże i tortury przygotowują i kształtują dla nich wieczne korony. Ponadto często źli będą poddani dobrym w tym życiu; ale z pewnością i zawsze będą im poddani po dniu sądu; albowiem wtedy sprawiedliwi sądzić będą narody i panować nad ludami. Tak św. Augustyn, Kazanie 78.

Po drugie, w sprawiedliwych większy służy mniejszemu, to jest ciało służy duchowi, a wady ustępują cnotom, mówi Orygenes.

Tropologicznie Ezaw przedstawia niegodziwych, z powodu dwunastu podobieństw, mówi Pereriusz.

Pierwsze jest to, że Ezaw był pierwszy i bardziej poważany wśród ludzi, lecz Jakub przed Bogiem: tak źli w tym życiu przewyższają dobrych pod względem natury, talentu, roztropności, szlachectwa, siły, urody i bogactwa, i są poważani przez ludzi, podczas gdy przed Bogiem są pozbawieni chwały i nieszlachetni; u dobrych jest całkowicie przeciwnie.

Drugie jest to, że starszy będzie służył młodszemu; tak rzeczywiście źli na tym świecie zdają się panować nad dobrymi, lecz w rzeczywistości im służą i służą ich chwale i koronom, jak powiedziałem.

Trzecie: zmaganie między Jakubem a Ezawem oznacza stałą walkę i bitwę, która toczy się między złymi a dobrymi.

Czwarte: Ezaw wychodzi pierwszy, lecz Jakub trzyma jego piętę. Tak początki niegodziwych są szczęśliwe i pomyślne, ale ich końce są żałosne i fatalne na wieki.

Piąte: Ezaw był cały kosmaty, co oznaczało jego szorstkie obyczaje, dziki duch, przebiegłe usposobienie i zmysłową skłonność: tacy są niegodziwi.

Szóste: Ezaw był myśliwym i rolnikiem. Tak niegodziwi są całkowicie oddani ziemi i dobrom ziemskim.

Siódme: Ezaw sprzedał swoje pierworództwo za tanią miskę soczewicy. Tak niegodziwi wymieniają prawo przybrania za dzieci Boże i nadzieję życia wiecznego za najpodlejsze dobra.

Ósme: Ezaw lekceważył swoją stratę. Tak potępieni za nic uważają utratę łaski Bożej i chwały niebieskiej.

Dziewiąte: Ezaw, biorąc za żony Kananejki, ciężko obraził swoich rodziców. Tak niegodziwi, gdy łączą się ze złymi towarzyszami, ciężko obrażają Boga i Kościół.

Dziesiąte: Ezaw w końcu dostrzegł swoje nieszczęścia i straty, i jęczał, płakał i żałował, lecz próżną i pustą skruchą. Podobną pokutę praktykują potępieni w Mdr 5.

Jedenaste: Ezaw nienawidził Jakuba i prześladował go. Tak niegodziwi prześladują dobrych.

Dwunaste: Izaak kochał Ezawa, ponieważ jadł z jego łowów; lecz Rebeka kochała Jakuba po prostu i bezwzględnie, ponieważ był dobry i święty. Tak niegodziwych nie należy kochać, jak tylko pod pewnym względem, ponieważ ich dzieła sztuczne i cielesne wynalazki są pożyteczne dla państwa; ale wybranych i świętych, tak jak są wielcy i czczeni przed Bogiem, należy kochać i czcić po prostu i bezwzględnie.


Werset 25: A cały był kosmaty jak skóra; i nazwano go Ezaw

Niemowlęta rodzą się zwykle gładkie; lecz Ezaw urodził się kosmaty na całym ciele, z rozrządzenia Bożego, aby w ten sposób została zapowiedziana jego szorstka i twarda natura, obyczaje i przyszłe życie.

Ezaw zatem, rodząc się, wydawał się nie tyle niemowlęciem, ile dorosłym mężczyzną przez swoje owłosienie i kudłatość, i stąd został nazwany Ezaw, jakby asui, to jest „uczyniony doskonałym” i „pełny”: bo był kosmaty jak dojrzały mąż. Po drugie, od tego samego został również nazwany Seir, to jest „kosmaty”. Po trzecie, został nazwany Edom, to jest „czerwony”, zarówno od swojej czerwonej barwy, jak i bardziej szczególnie od czerwonej polewki, za którą sprzedał swoje pierworództwo Jakubowi, jak widać w wersecie 30. Tak mówią św. Hieronim w komentarzu do Abdiasza, Kajetan, Oleaster i Pereriusz.

Znowu św. Hieronim w komentarzu do Am 2,9: „Od którego to (dębu) słowa Filon, najwymowniejszy mąż wśród Hebrajczyków, sądzi, że Ezaw został nazwany droinon, to jest dębowy i mocny, choć Ezaw może być również rozumiany jako noema, to jest rzecz uczyniona, tak że odnosi się do złych dzieł”. Lecz jak Ezaw mógł być nazwany od dębu, nie widzę; dąb bowiem po hebrajsku zwie się ela, a nie Ezaw, chyba że może Filon wywodzi Ezawa z innego rdzenia.

ZARAZ DRUGI, WYCHODZĄC, TRZYMAŁ RĘKĄ PIĘTĘ SWEGO BRATA. — Jego położenie było takie, jakby chciał iść pierwszy, albo wyjść z łona razem ze swoim bratem, jakby usiłował go wyprzedzić, albo przynajmniej razem z nim zdobyć prawo pierworodztwa. Stało się to nie w sposób naturalny, lecz z rozrządzenia i zarządzenia Bożego. Zobacz, co zostało powiedziane przy wersecie 22.

I DLATEGO NAZWAŁ (Izaak ojciec, do którego należało nadanie imienia dziecku) GO JAKUBEM. — Jakub bowiem znaczy to samo co „podstępca”, jak widać w rozdziale 27,36, albo „ten, który trzyma stopę”. (Albowiem ekeb oznacza „stopę” lub „piętę”), a więc „ten, który oszukuje i podstępem pozbawia”.

Eucheriusz ma alegorię w księdze 2, rozdział 46, mianowicie że Jakub jest Chrystusem, który podstępem pozbawił Ezawa, to jest Żydów.


Werset 27: Rolnik

Septuaginta ma agroikos, to jest „wieśniak”. Po hebrajsku jest: Ezaw był człowiekiem pola, to jest nieustannie i chętnie spędzał czas na polu, z dala od miasta, rzadko w domu, prawie zawsze żyjąc w otwartym polu.

MĄŻ PROSTY. — Po hebrajsku jest tam, co Septuaginta tłumaczy aplastos, to jest „nieudawany”, jakbyś powiedział, bez podstępu i oszustwa. Symmach tłumaczy to atomos, to jest „bez winy”. Akwila ma aplous, to jest „nie podwójny, lecz prosty”. Właściwie tam znaczy to samo co „prawy, niewinny, pełny, doskonały”; albowiem rdzeń tamam oznacza „czynić doskonałym, dopełniać”.

Mąż prosty jest zatem mężem prawym, który oddaje się samemu Bogu i cnocie, a nie błądzi przez liczne bezdroża i rzeczy niedozwolone. Tak Hiob jest nazywany mężem prostym. I tak ta prostota nie jest przeciwna roztropności, lecz podstępowi i fałszowi; a ta prostota to prawda, czystość, szczerość i niewinność duszy, wolna od fałszu, udawania i grzechu, i niezmieszana, mówi św. Jan Chryzostom. Tak Cyceron w księdze 2 O celach mówi: „Kochamy to, co prawdziwe, to jest wierne, proste, stałe; a nienawidzimy tego, co próżne, fałszywe, zwodnicze, jak oszustwo, krzywoprzysięstwo, złość, niesprawiedliwość”. Przez tę prostotę Jakub uzyskał od Boga wszelką pomyślność, tak że słusznie przypisuje mu się to motto: „Roztropna prostota, obfita szczęśliwość”.

MIESZKAŁ W NAMIOTACH — zatrzymywał się w domu. Tak Septuaginta. Albowiem domy starożytnych, zwłaszcza patriarchów, były namiotami lub szałasami, jak gdyby rzec: Jakub w domu oddawał się życiu spokojnemu, obowiązkom domowym i uprawie swojej duszy. Tak Kajetan.

Słusznie Hezjod powiedział: „Lepiej jest być w domu, a szkodliwie jest błądzić po obczyźnie”. Hebrajczycy, według Lyry, przez „namioty” rozumieją szkoły, do których Jakub uczęszczał, aby uczyć się mądrości i bojaźni Bożej. Była, jak mówią, jedna szkoła Melchizedeka czyli Sema, druga Hebera, trzecia Abrahama. Stąd Chaldejczyk tłumaczy: Jakub był mężem prawym i sługą (słuchaczem) domu nauczania, który jest niczym innym jak szkołą. Jeśli to jest prawdą, zobacz, jak starożytne są szkoły i akademie. Takim też było, za czasów Joz 15,15, Kiriat-Sefer, to jest „miasto liter”, jakbyś rzekł, Akademia. O starożytności i pochodzeniu poszczególnych akademii zobacz Middendorpa.

Tropologicznie św. Grzegorz w księdze 5 Moraliów, rozdział 7: „Pobożni”, mówi, „odrywają się od rozproszeń ku wewnętrznym tajnikom umysłu, i tam spoczywają jakby w łonie spokoju; te są namiotami pobożnych”.


Werset 28: Rebeka zaś kochała Jakuba

Ponieważ Jakub był spokojniejszy, łagodniejszy, milszy niż Ezaw, i ponieważ Rebeka słyszała od Boga w wersecie 23, że ma być przełożony nad starszego brata.


Werset 29: Polewka

Z soczewicy, jak widać w wersecie 34. Była to soczewica egipska, mówi św. Augustyn w komentarzu do Psalmu 47, która jest smaczna i przyjemna, według Atenajosa w księdze 4 i Gelliusza w księdze 17, rozdział 8.

Ta potrawa zwie się pulmentum („polewka”), ponieważ była robiona na sposób papki: tak jak bowiem papka jest robiona z ryżu, grochu i fasoli, tak również z soczewicy. Ponadto każda przygotowana potrawa może być nazwana pulmentum: pierwszym bowiem pokarmem starożytnych, w tym Rzymian, były papki, według Pliniusza, księga 18, rozdział 8; stąd dawnych Rzymian nazywano „jedzącymi papkę”: i od tego każdą potrawę nazwano pulmentum.


Werset 30: Daj mi tej czerwonej potrawy

Przyjemnie czerwonawej, być może dlatego, że była zabarwiona szafranem, kolendrą lub podobną przyprawą; Zenon bowiem kazał, aby ziarna kolendry, które są czerwone, były mieszane do aleksandryjskiej zupy z soczewicy. Tekst hebrajski wskazuje na nadmierną chciwość i łakomstwo Ezawa: ma on bowiem: „Okryj mnie, przytłocz mnie, napełnij mnie tym czerwonym, czerwonym”. Bardziej uczeni Hebrajczycy wywodzą bowiem haliteni od rdzenia ata, który oznacza okrywać i przytłaczać.

EDOM — to jest czerwony, rumiany, krwawy, jak powiedziałem przy wersecie 25.


Werset 31: Sprzedaj mi swoje pierworództwo

Sprzedaj to protokeion, to jest prawo twojego pierworodztwa.

Pierwsze pytanie tutaj brzmi: jakie było prawo pierworodnego w prawie natury? Odpowiadam, że było ono czworakie. Pierwsze było to, że pierworodny był księciem braci i jakby ich ojcem i panem, tak że bracia kłaniali się przed nim, jak widać w rozdziale 27,29 oraz w rozdziałach 32 i 33; pierworodny bowiem dziedziczył ojcowską godność. I to właśnie mówi Izydor z Peluzjum w Katenie: że synowie pierworodni dziedziczyli królestwo i godność patriarchalną.

Drugie było to, że w podziale dziedzictwa ojcowskiego każdy brat otrzymywał jedną część, lecz pierworodny otrzymywał podwójną, jak widać w Pwt 21,17. Tak Teodoret.

Trzecie było to, że po potopie pierworodny był kapłanem rodziny; stąd też w prawie Mojżesza Lewici zostali wybrani do kapłaństwa zamiast wszystkich pierworodnych Izraela, Lb 3,12. Podobnie pierworodni dziedziczyli po swoich rodzicach w arcykapłaństwie, jak widać w Lb 20,28. Tak mówią św. Hieronim, Rupert, Tostatus i Eucheriusz, rozdział 44.

Stąd Hebrajczycy, a za nimi Eucheriusz, tak to wyjaśniają: „Sprzedaj mi swoje pierworództwo”, to jest sprzedaj mi swoją szatę kapłańską (a w konsekwencji samo kapłaństwo), w którą pierworodni synowie zazwyczaj się oblekali jako kapłani, gdy składali Bogu ofiary. Dodają, że Rebeka ubrała Jakuba w tę szatę, gdy ten ukradł swojemu bratu Ezawowi ojcowskie błogosławieństwo, Rdz 27,15. Jednakże to prawo kapłaństwa zostało przyznane niektórym, którzy nie byli pierworodnymi, jak Abrahamowi, a to z szczególnego rozporządzenia i wyboru Bożego: ponieważ Abraham był wierny i ojcem wiernych, podczas gdy jego inni bracia zdają się być niewierni i bałwochwalcy.

Czwarte było to, że ojciec w chwili śmierci udzielał szczególnego błogosławieństwa pierworodnemu, jak widać w rozdziale 27,4. To błogosławieństwo było wówczas wysoko cenione i często miało wielką wartość i skuteczność u Boga.

Abulensis i Lipomanus dodają, że pierworodny w dni świąteczne i podczas uczt publicznych zwykł błogosławić swoich braci i siostrzeńców, jako ich starszy. Lecz to nie jest nigdzie wyraźnie powiedziane.

Drugie pytanie brzmi, czy Ezaw zgrzeszył sprzedając, a Jakub kupując prawo pierworodnego.

Zauważ: Prawo pierworodnego było przede wszystkim doczesne: było bowiem prawem pierwszeństwa wśród braci i prawem do podwójnej części dziedzictwa. Wtórnie zaś miało z sobą związane prawo duchowe, mianowicie prawo kapłaństwa i prawo do ojcowskiego błogosławieństwa.

Kajetan sądzi, że Ezaw zgrzeszył tylko łakomstwem i że sprzedał pierworództwo tylko o tyle, o ile było ono czymś doczesnym, tak jak dziś ktoś może godziwie sprzedać konsekrowany kielich, jeśli sprzedaje kielich za tyle, ile jest on wart sam w sobie, a nie żąda więcej z racji konsekracji.

Powiesz: Jakże zatem Apostoł, w Hbr 12,16, nazywa Ezawa bezbożnym? Kajetan odpowiada, że Ezaw był bezbożny materialnie, sprzedając za tak niską cenę pierworództwo, z którym była związana tak święta rzecz, którą gardził, tak jak byłby bezbożny i byłby nazwany bezbożnym ten, kto sprzedałby konsekrowany kielich za jakiś smakowity kąsek.

Lecz mówię po pierwsze: Ezaw zgrzeszył najpierw łakomstwem; po drugie, lekceważeniem rzeczy świętych, ponieważ sprzedał pierworództwo, z którym było związane prawo kapłaństwa, za tak tanią strawę; po trzecie, zdaje się, że zgrzeszył symonią, ponieważ sprzedał całe prawo pierworodnego, a w konsekwencji prawo kapłaństwa, które było duchowe. Z tego powodu jest nazywany bezbożnym przez Apostoła w Hbr 12: właściwie bowiem i formalnie nikt nie jest bezbożny, chyba że ten, kto gwałci i profanuje rzecz świętą, sprzedając lub plamiąc ją. Ezaw zatem zgrzeszył, ponieważ przełożył swój brzuch nad cnotę, pokarm nad honor, łakomstwo nad kapłaństwo i błogosławieństwo.

Mówię po drugie: Jakub, kupując od Ezawa prawo pierworodnego, nie zgrzeszył. Po pierwsze, ponieważ zamierzał kupić jedynie prawo pierwotne pierworodnego, które było doczesne i zbywalne; tak jak pole, z którym jest związane prawo patronatu, może być sprzedane i kupione, mówi Lipomanus.

Powiesz: Przynajmniej Jakub zgrzeszył niesprawiedliwością, ponieważ kupił tak wielką rzecz za tak niską cenę. Odpowiadam, że nie zgrzeszył, ponieważ Ezaw, chętnie i świadomie, chciał sprzedać tak wielką rzecz tanio, ponieważ nią gardził, jak widać z wersetu 34. A temu, kto chce i wie, więcej zaś temu, kto trwoni i gardzi tym, co jest jego własne, nie wyrządza się żadnej krzywdy.

Po drugie, Jakub nie zgrzeszył kupując to prawo, ponieważ pouczony przez swoją matkę wiedział, że to prawo należy do niego z rozporządzenia i daru Bożego oraz że zostało przeniesione z Ezawa na niego. Rebeka bowiem usłyszała to od anioła w wersecie 23. Ponadto wskazała to samo Jakubowi, jak wystarczająco wynika z tego, że gdy ona w rozdziale 27 śmiało zachęcała Jakuba do wyrwania błogosławieństwa bratu, Jakub nie usprawiedliwiał się tytułem niesprawiedliwości, jakoby błogosławieństwo należało się nie jemu, lecz jego bratu jako pierworodnemu — co z pewnością uczyniłby, gdyby nie znał czegoś przeciwnego z pouczenia matki. Był bowiem mężem sprawiedliwym, o wrażliwym sumieniu; lecz jedynie zarzucił niebezpieczeństwo ojcowskiego gniewu, gdyby ojciec odkrył podstęp.

Lecz ani Jakub, ani Rebeka nie odważyli się dotąd objawić tego objawienia Bożego, tego rozporządzenia i przeniesienia pierworództwa z Ezawa na Jakuba — ani samemu Ezawowi, obawiając się jego gniewu, ani samemu Izaakowi, aby nie dotknąć go smutkiem: Izaak bowiem miłował Ezawa nade wszystko. Teraz zatem Jakub, uzyskawszy sposobność dochodzenia i potwierdzenia swego prawa, przez dobrowolne ustąpienie brata z powodu czerwonej polewki, którą otrzymał od niego pod tym warunkiem, nie zaniedbał jej, lecz ją przyjął. Zatem Jakub nie kupił tu właściwie własności brata, lecz przebiegle wyrwał swoją własność z rąk niesprawiedliwego posiadacza. Stąd kiedy mówi „Sprzedaj”, znaczy to samo, co „daj, wydaj, ba, zwróć prawo, które mi się należy”. Zobacz Kajetana, Suma II-II, Kwestia 100, artykuł 4.


Werset 32: Oto umieram

Ezaw używał pretekstu konieczności dla swojej chciwości i łakomstwa: bowiem z wersetu 34 jasno wynika, że zgrzeszył łakomstwem i lekceważeniem pierworództwa. Nie ma bowiem wątpliwości, że w tak zamożnym domu Izaaka jego syn Ezaw mógł mieć chleb, mięso i inne pokarmy do jedzenia. Zapach zatem, barwa i pożądanie soczewicy, którą ugotował Jakub, były tak wielkie w Ezawie, że rzekł, iż umrze, jeśli nie zostanie mu natychmiast podana. Tak Kajetan i Pereriusz. O rodzajach i szkodach łakomstwa zobacz św. Grzegorza, Moralia 30, rozdział 27.


Werset 33: Przysięgnij mi więc

Abyś ustąpił mi prawo pierworodnego i abyś spokojnie pozwolił mi z niego korzystać.


Werset 34: Odszedł, lekceważąc

Zauważ upór i zatwardziałość Ezawa; po drugie, jego wiarołomstwo i krzywoprzysięstwo: dlatego bowiem lekceważył to, że sprzedał to prawo, ponieważ nie miał zamiaru dotrzymać swojego kontraktu, tu potwierdzonego przysięgą. Stąd w istocie, bez żadnych skrupułów, chciał wywalczyć dla siebie to prawo, jak gdyby go nie przeniósł ani nie ustąpił Jakubowi.

Tropologicznie bardziej bezbożni i podli niż Ezaw są grzesznicy, którzy za tanią strawę albo dla ponęty zaszczytu i próżności obrażają Boga. I tak diabłu sprzedają nie tylko swoją duszę, lecz także łaskę Bożą i prawo do dziedzictwa niebieskiego: to bowiem jest prawo pierworodztwa Chrystusa i chrześcijan, które Chrystus Jednorodzony pozyskał dla nich swoją śmiercią i krwią, i przypieczętował dla narodzonych w chrzcie, włączając ich w siebie.

Słusznie zatem mówi Mądry w Prz 6,26: „Cena nierządnicy ledwo wynosi jeden bochenek chleba, lecz kobieta zamężna chwyta drogocenną duszę mężczyzny”. Ponadto Antoniusz w Melissie, część I, kazanie 16: „Szatan”, mówi, „mówi: Daj mi teraźniejszość, Bogu przyszłość; daj mi młodość, Bogu starość; daj mi swoje rozkosze, a Jemu swoje bezużyteczne ciało. O jak wielkie niebezpieczeństwo wisi nad tobą, ile nieoczekiwanych nieszczęść grozi!”.

Co do tego św. Jan Chryzostom, Homilia 50: „Słysząc te rzeczy”, mówi, „nauczmy się nigdy nie zaniedbywać darów danych nam od Boga ani nie tracić wielkich rzeczy dla małych i nędznych. Dlaczego bowiem, powiedz mi, gdy królestwo niebieskie i owe niewymowne dobra są nam przedłożone, szalejemy pragnieniem bogactw — rzeczy, które są chwilowe i często nie trwają nawet do wieczora — i przedkładamy je nad rzeczy wieczne i nieprzemijające? I cóż mogłoby być gorszego niż to szaleństwo? Skoro jesteśmy pozbawieni tamtych dóbr z powodu naszej nadmiernej miłości do tych, i nigdy nie możemy się nimi cieszyć czysto”.