Korneliusz a Lapide
Spis treści
Streszczenie rozdziału
Jakub, będąc bliski śmierci, zwołał swoich synów, błogosławi im i prorokuje, jakie dobro i zło spotka ich potomków. Po drugie, w wersecie 29, nakazując pochować się w Kanaanie, umiera. Niektórzy zatytułowali ten rozdział: Błogosławieństwa dwunastu Patriarchów; inni: Proroctwo o dwunastu Patriarchach. Jedni i drudzy słusznie i trafnie: albowiem Jakub czyni tu jedno i drugie.
Tekst Wulgaty: Rdz 49,1-33
1. „I wezwał Jakub synów swoich i rzekł im: ‚Zgromadźcie się, abym wam oznajmił, co was spotka w dniach ostatecznych.’ 2. ‚Zgromadźcie się i słuchajcie, synowie Jakuba, słuchajcie Izraela, ojca waszego.’ 3. ‚Rubenie, mój pierworodny, tyś moją siłą i początkiem mojej boleści: pierwszy w darach, większy we władzy.’ 4. ‚Rozlałeś się jak woda — obyś nie wzrastał; albowiem wszedłeś na łoże ojca twego i skalałeś jego posłanie.’ 5. ‚Symeon i Lewi, bracia, narzędzia nieprawości walczące.’ 6. ‚Niech dusza moja nie wchodzi w ich radę, a chwała moja niech nie staje w ich zgromadzeniu; bo w zapalczywości swej zabili męża, a w swowoli swojej podkopali mur.’ 7. ‚Przeklęta zapalczywość ich, bo uparta, i gniew ich, bo srogi: rozdzielę ich w Jakubie i rozproszę w Izraelu.’ 8. ‚Judo, ciebie chwalić będą bracia twoi: ręka twoja na karkach nieprzyjaciół twoich; kłaniać ci się będą synowie ojca twego.’ 9. ‚Juda jest szczenięciem lwim: na zdobycz, synu mój, wstąpiłeś. Spoczywając ległeś jak lew i jak lwica — któż go zbudzi?’ 10. ‚Nie zostanie odjęte berło od Judy, ani wódz spośród potomków jego, aż przyjdzie Ten, który ma być posłany, i On będzie oczekiwaniem narodów.’ 11. ‚Przywiązując źrebię swe do winnicy, a oślicę swą do winorośli, o synu mój. Obmyje w winie szatę swą, a w krwi winogron płaszcz swój.’ 12. ‚Oczy jego piękniejsze niż wino, a zęby jego bielsze niż mleko.’ 13. ‚Zabulon zamieszka na brzegu morskim i w przystani okrętów, sięgając aż do Sydonu.’ 14. ‚Issachar, osioł mocny, leżący między granicami.’ 15. ‚Ujrzał, że odpoczynek jest dobry, a ziemia wyśmienita; i nastawił ramię swe do noszenia ciężarów, i stał się sługą składającym daninę.’ 16. ‚Dan będzie sądził swój lud, jak inne pokolenie w Izraelu.’ 17. ‚Niech Dan będzie wężem na drodze, żmiją rogatą na ścieżce, kąsającą kopyta konia, aby jeździec spadł do tyłu.’ 18. ‚Zbawienia Twego oczekuję, Panie.’ 19. ‚Gad, opasany, będzie walczył przed nim, a sam opasany będzie z tyłu.’ 20. ‚Aszer: chleb jego tłusty, i dostarczy przysmaków królewskich.’ 21. ‚Neftali, łania wypuszczona, dająca piękne słowa.’ 22. ‚Józef jest synem wzrastającym, synem wzrastającym i pięknym z wyglądu: córki biegały wzdłuż muru.’ 23. ‚Lecz drażnili go i kłócili się z nim, i zazdroszczili mu ci, którzy mieli oszczepy.’ 24. ‚Łuk jego spoczął na mocarzu, a więzy ramion i rąk jego zostały rozwiązane przez ręce Potężnego Jakubowego: stamtąd wyszedł pasterz, kamień Izraela.’ 25. ‚Bóg ojca twego będzie pomocą twoją, a Wszechmogący pobłogosławi cię błogosławieństwami nieba z wysoka, błogosławieństwami otchłani leżącej w dole, błogosławieństwami piersi i łona.’ 26. ‚Błogosławieństwa ojca twego umocnione są błogosławieństwami jego przodków, aż przyjdzie pragnienie wzgórz wiecznych: niech spoczną na głowie Józefa i na czole Nazyrejczyka między braćmi jego.’ 27. ‚Beniamin, wilk drapieżny; rano będzie pożerał łup, a wieczorem dzielił łupy.’” 28. Ci wszyscy to dwanaście pokoleń Izraela; to im powiedział ich ojciec, i pobłogosławił każdego z nich właściwymi mu błogosławieństwami. 29. I przykazał im, mówiąc: „Ja jestem przyłączany do ludu mego: pochowajcie mnie z ojcami moimi w podwójnej pieczarze, która jest na polu Efrona Chetyty, 30. naprzeciw Mamre w ziemi Kanaan, którą Abraham kupił razem z polem od Efrona Chetyty na miejsce pochówku.” 31. Tam pochowano go i Sarę, żonę jego; tam pogrzebano Izaaka z Rebeką, żoną jego; tam i Lea spoczywa pochowana. 32. A gdy dokończył poleceń, którymi pouczał synów swoich, złożył nogi na łożu i umarł, i został przyłączony do ludu swego.
Zauważ tu w Jakubie starożytny zwyczaj, według którego rodzice bliżsi śmierci dawali swoim synom lub podwładnym ostatnie słowa — albo wyrocznie, albo rady zbawienne — a potem ich błogosławili. Tak uczynił i Mojżesz, Pwt rozdziały 31, 32 i 33; i Jozue, rozdział ostatni; i Samuel, 1 Sm rozdział 12; i Tobiasz, rozdział 3; i Matatiasz, 1 Mch 2; i Chrystus Pan, J rozdziały 14 i 15.
Istnieje w III tomie Biblioteki Świętych Ojców Testament Dwunastu Patriarchów, mianowicie tych dwunastu synów Jakuba, w którym wiele rzeczy należących do tego rozdziału zostaje wyjaśnionych. Opowiada się w nim o bardzo wielu rzeczach — zarówno wyrocznii prorockich, jak i zachętach do cnoty oraz kultu Bożego; wiele proroctw z Księgi Henocha jest tam również włączonych. Jest to dzieło starożytne; wspomina je bowiem Orygenes, homilia 15 o Jozuem, i Prokopiusz z Gazy w rozdziale 33 Księgi Rodzaju. Robert, biskup Lincoln, przetłumaczył je z greki na łacinę. Lecz ten testament jest niepewnego i podejrzanego autorstwa; zawiera bowiem wiele rzeczy zdumiewających i nowych, podobnych do żydowskich baśni.
Werset 1: W dniach ostatecznych
„W dniach ostatecznych.” — W czasach przyszłych. Albowiem hebrajskie acharit, które nasz tłumacz oddaje jako „ostateczne”, oznacza następne, późniejsze, to co będzie potem: Jakub bowiem przepowiada tu pewne rzeczy, które wkrótce się wydarzyły, inne które nastąpiły za Jozuego, inne za Sędziów, inne które spełniły się za Chrystusa, a jeszcze inne które wydarzą się za Antychrysta.
Proroctwo i błogosławieństwo Rubena
3. „Rubenie, mój pierworodny” — co do zrodzenia i narodzin; bowiem poza tym Jakub pozbawia go tu prawa pierworództwa z powodu jego kazirodztwa z Bilhą. Ruben miał w tym roku, który był 147. i ostatnim rokiem Jakuba, 62 lata, Symeon 61, Lewi 60, Juda 59, Józef 56, jak wynika z tego, co powiedziano w rozdziale 30.
„Tyś moją siłą” — którego, to znaczy, zrodziłem jako pierwszego w sile mego wieku.
„I początkiem mojej boleści.” — Ponieważ narodzone dzieci przynoszą rodzicom nowe troski, boleści i niepokoje; albo raczej, jakby mówił: Byłeś dla mnie główną przyczyną boleści i smutku z powodu twego kazirodztwa. W hebrajskim jest rescit oni, co po drugie, za Chaldejczykiem, Vatablusem i innymi, można przetłumaczyć: początek mojej siły, to jest mojej władzy rodzicielskiej, jakby mówił: W zrodzeniu ciebie jako pierwszego okazałem moją męską siłę i moc rodczą. Stąd Septuaginta tłumaczy: początek moich synów. Tak też oddaje to nasz tłumacz w Pwt 21,17. Z czego wynika, że Jakub, przed małżeństwem z Leą, żył w czystości i nie poznał żadnej kobiety.
„Pierwszy w darach, większy we władzy” — powinieneś był być, mianowicie jako pierworodny; co Chaldejczyk jasno wyjaśnia, tłumacząc następująco: Miałeś otrzymać trzy działy, mianowicie pierworództwo, kapłaństwo i królestwo; lecz nie otrzymasz ich, ponieważ zgrzeszyłeś z Bilhą. Kapłaństwo bowiem zostało przeniesione z Rubena na Lewiego; królestwo dwóch pokoleń dane zostało Judzie, a dziesięciu pokoleń Efraimowi; pierworództwo, mianowicie podwójny dział dziedzictwa w Kanaanie, a co za tym idzie podwójne pokolenie, zostało przydzielone Józefowi, to jest jego synom Efraimowi i Manassesowi. Stąd w 1 Krn 5,1 powiedziano, że pierworództwo zostało przeniesione z Rubena na Józefa.
Nasz tłumacz rozumiał to prawo pierworództwa, a zarazem prawo kapłaństwa, gdy oddał „pierwszy w darach”; tak samo rozumiał prawo królestwa, gdy oddał „większy we władzy”. Hebrajski ma vieter seet veieter oz, co Pagninus jasno tłumaczy: górujący godnością (albo darami i podarkami), górujący siłą — dodaj: powinieneś był być.
Zauważ: Po pozbawieniu Rubena pierworództwa w nie powinien był wstąpić Symeon, drugorodzony; lecz ponieważ ten był bezbożny wobec Józefa, a jego pokolenie ze swym wodzem czciło Baal-Peora, Lb 25,14, dlatego szlachetniejsza godność pierworództwa, mianowicie kapłaństwo, została przeniesiona na trzeciorodzonego, to jest Lewiego, a drugie prawo pierworództwa, mianowicie królestwo, zostało przeniesione na czwartorodzonego, to jest Judę.
„Większy we władzy.” — Pierworodny bowiem posiadał pewnego rodzaju królewski prymat i zwierzchność nad wszystkimi braćmi, jak wynika z Rdz 27,29. Osiem przywilejów pierworodnego, mówi Pereriusz, odnotowano jako istniejące wśród ludu Bożego, jeszcze przed Prawem Mojżeszowym. Po pierwsze, byli kapłanami. Po drugie, pierworodny zasiadał pierwszy przy stole i większą porcję mu dawano, Rdz 43,33. Po trzecie, błogosławił on pozostałych braci; oni poddawali mu się i oddawali mu cześć, Rdz 27,29. Po czwarte, miał władzę i panowanie nad braćmi, tamże. Po piąte, otrzymywał podwójną część dziedzictwa ojcowskiego, Pwt 21,17. Po szóste, pierworodni byli wykupywani za pięć syklów, podczas gdy inni synowie wcale, jakby pierworodni byli w sposób szczególny poświęceni i oddani Bogu. Po siódme, używali, jak mówi, pewnego szczególnego rodzaju szat, to jest delikatniejszych i kosztowniejszych niż ich bracia; dlatego Jakub, ubiegając się o pierworództwo Ezawa, włożył jego szaty, choć to nie dowodzi tego wystarczająco. Po ósme, pierworodny był w sposób szczególny błogosławiony przez umierającego ojca. A Ruben utracił niemal wszystkie te przywileje.
4. „Rozlałeś się jak woda.” — Rozpłynąłeś się w pożądliwości i kazirodztwie; twoja żądza była niepohamowana. Liranus i Abulensis tłumaczą mniej wymownie: „Poniżyłeś się, upadłeś jak woda.” Nasz tłumacz bowiem oddaje to o wiele wymowniej: „rozlałeś się jak woda”, ponieważ jak gdy woda jest rozlana, nic z niej nie pozostaje w kielichu lub wiadrze — ani kolor, ani zapach, ani smak — tak pożądliwość często rozlewa i marnotrawi siły, rozsądek, rozum, mądrość, sławę, bogactwa, sumienie i wszelkie dobra człowieka wraz z jego nasieniem i krwią.
„Obyś nie wzrastał” — nie będziesz wzrastał: jest to bowiem raczej proroctwo niż przekleństwo, jakby mówił: Ponieważ zgrzeszyłeś kazirodztwem, Bóg ukarze cię bezpłodnością, abyś nie wzrastał w liczbie dzieci i wnuków, ani w znaczeniu, bogactwie i chwale. Stąd pokolenie Rubena było jednym z najmniejszych. To samo przepowiedział Mojżesz, Pwt rozdział 33, werset 6.
„Wszedłeś na łoże ojca twego” — dopuściłeś się kazirodztwa z Bilhą, żoną twego ojca. O tej sprawie i o zdumiewającej (oby prawdziwej) pokucie Rubena mówi apokryficzny Testament Dwunastu Patriarchów, o którym wspomniałem na początku rozdziału.
Alegorycznie: Ruben, mówi św. Ambroży, jest Żydem, który zbezcześcił i zabił człowieczeństwo Chrystusa, które jest niejako łożem Jego bóstwa, i dlatego został przeklęty przez Boga.
Podobnie tropologicznie: Ruben reprezentuje eutychian, nestorian i innych heretyków, mówi Rupert; a także niegodziwych prałatów i książąt, którzy rozlani w rozkoszach ciała, gorszą, bezczeszczą i profanują Kościół.
Wreszcie naucz się tu, po pierwsze, że pomsta Boża jest powolna, lecz nigdy daremna. Oto: kara za zbrodnię Rubena została ogłoszona 30 lat po tym, jak on ją popełnił, a Jakub ją przeoczył. Po drugie, naucz się, za jak podłą cenę ludzie tracą największe dobra. Czyż Ruben nie utracił wszystkich dóbr pierworództwa za najbardziej haniebną nagrodę najkrótszej rozkoszy? Czyż Ezaw nie utracił tego samego za miskę soczewicy? Po trzecie, jak wielką zbrodnią jest być buntowniczym i obraźliwym wobec rodziców; czego trzy znakomite przykłady znajdujemy w Piśmie Świętym: jeden, Cham, syn Noego; drugi, Ruben, syn Jakuba; trzeci, Absalom, syn Dawida.
Proroctwo i błogosławieństwo Symeona i Lewiego
5. „Symeon i Lewi, bracia” — nie tylko bracia z natury, lecz najpodobniejsi i najściślej złączeni w zbrodni, mianowicie w swej dzikości, zuchwałości, podstępie i okrucieństwie wobec Sychemitów.
„Narzędzia nieprawości” — to jest instrumenty nieprawości i niesprawiedliwej rzezi oraz zniszczenia Sychemitów. Hebrajczycy bowiem nazywają każdy instrument keli, to jest naczynie. Chaldejczyk tłumaczy niewiernie i błędnie: Symeon i Lewi, mężowie najdzielniejsi, w ziemi swego przebywania dokonali czynu siły — jakby Jakub chwalił ich tu za siłę, gdy w rzeczywistości gani ich dzikość i okrucieństwo, jak wynika z tego, co następuje.
„Walczące.” — Te narzędzia, czyli instrumenty, nie były bezczynne, lecz sprowadziły niesprawiedliwą wojnę i rzeź na Sychemitów. W hebrajskim jest mecherotehem, co Arias, Oleaster i Vatablus tłumaczą: ich miecze, jakby mówił: Ich miecze były naczyniami, to jest bronią nieprawości. Jest to bardzo trafne, a słowo machaera (miecz) zdaje się, jak wiele innych łacińskich i greckich słów, wywodzić od Hebrajczyków, choć Eugubinus temu zaprzecza.
6. „Niech dusza moja nie wchodzi w ich radę.” — „W radę”, którą zdradziecko uknuli na zagładę Sychemitów, jakby mówił: Tę ich radę i zbrodnię brzydziłem się dawno temu i nadal się brzydzę. Po drugie, alegorycznie, Jakub widział tu z wyprzedzeniem radę, którą uczeni w Piśmie i faryzeusze, potomkowie Symeona, oraz arcykapłani i kapłani, potomkowie Lewiego, zawiązali przeciw Chrystusowi. Dlatego Jakub brzydzi się tu i przeklina radę, którą uknuli śmierć Chrystusa, i w ten sposób naśladowali zbrodnię swoich przodków Symeona i Lewiego; jest to bowiem proroctwo: tak św. Ambroży, Izydor, Rupert i inni.
„A chwała moja niech nie staje w ich zgromadzeniu” — jakby mówił: Oni chlubili się z tej rzezi, jakby była znakiem ich siły; daleko ode mnie taki zaszczyt i chwała. Septuaginta tłumaczy: „niech moje wnętrzności nie walczą w ich zgromadzeniu”, jakby mówił: Niech moja miłość, nie moje serce, nie moja wątroba nie będą w ich zgromadzeniu; albowiem wątroba jest siedzibą miłości i pragnienia; a hebrajskie cabod, odczytane z innymi samogłoskami jako cabed, oznacza wątrobę.
„Zabili męża” — mężów, mianowicie Sychemitów, wraz z ich księciem i sprawcą zła, Sychemem. Jest to synekdocha.
„A w swowoli swojej.” — W pragnieniu srożenia się. Stąd Septuaginta tłumaczy: „w swej żądzy”.
„Podkopali mur” — to jest mury, jakby mówił: Zburzyli i spustoszyli murowane miasto Sychem i zburzyli jego mury. Z tego fragmentu zatem wynika, że Symeon i Lewi ze swoimi ludźmi, gdy w szale napadli na miasto Sychem, nie tylko zabili jego mieszkańców, ale też zburzyli jego mury.
Tak alegorycznie uczeni w Piśmie i kapłani, potomkowie Symeona i Lewiego, zburzyli Jerozolimę przez Tytusa, ponieważ zabijając Chrystusa, dali powód do jej zniszczenia i w istocie wezwali Tytusa, by je dokonał.
Inni, jak Prokopiusz, rozumieją przez mury Chamora i Sychema, książąt miasta, którzy chronili je jak mur swoją potęgą. Stąd także Septuaginta, czytając scor, to jest byk, zamiast schur, to jest mur, tłumaczy: podcięli ścięgna bykowi, mianowicie ścięli i zabili samego Sychema.
Wreszcie Targum jerozolimski tłumaczy: sprzedali Józefa, który został przyrównany do wołu. Jeśli to prawda, to Symeon i Lewi byli przywódcami w sprzedaży Józefa, tak że Józef słusznie uwięził samego Symeona w rozdziale 42, wersecie 25.
7. „Przeklęta zapalczywość ich.” — To przekleństwo zostało zdjęte z Lewiego i Lewitów przez ich gorliwość: zarówno gorliwość Mojżesza i Aarona, jak i innych Lewitów w rzezi czczących złotego cielca; oraz gorliwość Pinchasa Lewity, który zabił Hebrajczyka uprawiającego nierząd z Madianitką i obalił Baal-Peora, Lb 25, wersety 5 i 6; i dlatego pokolenie Lewiego otrzymało zarówno kapłaństwo, jak i błogosławieństwo od Mojżesza, Pwt 33,10. Lecz w Symeonie to przekleństwo pozostało z powodu nierządu i bałwochwalstwa Zimriego, który był wodzem pokolenia Symeona, a którego Pinchas zabił, Lb 25. Stąd sam Symeon nie został pobłogosławiony przez Mojżesza, Pwt 33: tak Prokopiusz.
„Rozdzielę ich w Jakubie i rozproszę w Izraelu” — aby znów nie zmówili się i swoją radą nie sprowadzili zagłady na innych. Spełniło się to w Lewim, ponieważ Lewici nie otrzymali żadnego dziedzictwa w Kanaanie, lecz zostali rozproszeni po wszystkich pokoleniach; w Symeonie także, ponieważ otrzymał on dział i siedzibę pośrodku pokolenia Judy, Joz 19, wersety 2 i 9. Następnie, gdy pokolenie Symeona wzrosło w liczbę, szukało nowych terytoriów, i część udała się do Gedor, część na górę Seir, 1 Krn 4, wersety 27, 39 i 42. Wreszcie uczeni w Piśmie i znawcy Prawa, potomkowie Symeona, podobnie jak kapłani, zostali rozproszeni po wszystkich pokoleniach, aby pouczać lud w Prawie, przy czym Bóg obrócił tę karę w ich chwałę i dobro ludu. I pod tym względem to proroctwo jest zarazem błogosławieństwem dla Symeona i Lewiego; choć nawet wcześniejsza nagana, będąc ojcowską, może i powinna być uważana za błogosławieństwo, jak omówię przy wersecie 28.
Proroctwo i błogosławieństwo Judy
Jakub wychwala pokolenie Judy: po pierwsze, od jego imienia — Juda znaczy tyle co wyznanie i chwała; po drugie, od jego wojennej potęgi; po trzecie, od jego godności i czci, mianowicie że bracia będą oddawać cześć Judzie; po czwarte, od jego zwycięstw; po piąte, od jego królestwa i berła; po szóste, od jego bogactwa i obfitości plonów; po siódme, od Chrystusa, który miał się z niego narodzić. A wszystko to przepowiada i prorokuje od tego wersetu aż do wersetu 12.
8. „Judo, ciebie chwalić będą bracia twoi.” — W hebrajskim jest elegancka gra słów na imię Judy: jehuda, jehoducha, jakby mówił: Słusznie nazywasz się Juda, to jest chwała, ponieważ twoi bracia będą cię chwalić. Matka jego Lea nadała mu imię Juda w rozdziale 29, wersecie ostatnim, jakby składając dziękczynienie i chwałę Bogu za tego potomka; teraz i ojciec Jakub nazywa go Judą, z innego powodu i aluzji, mianowicie że będzie chwalony przez swoich braci. Pokolenie Judy bowiem jako pierwsze po Mojżeszu odważyło się wejść w Morze Czerwone. To pokolenie, po śmierci Jozuego, było przewodnikiem innych pokoleń w bitwach, Sdz 1. Z niego wyszedł król Dawid, najpotężniejszy i najchwalebniejszy, Salomon i inni królowie, aż do niewoli babilońskiej. To pokolenie prowadziło największe wojny z Izmaelitami, Edomitami, Moabitami, Arabami i wszystkimi ich sąsiadami. Z niego urodził się Zorobabel, wódz ludu powracającego z Babilonu. Wreszcie, z niego narodził się Chrystus.
„Ręka twoja będzie na karkach nieprzyjaciół twoich” — aby ich w ucieczki gnać, ścigać, schwytać i porazić; stąd Chaldejczyk tłumaczy: ręce twoje wezmą górę nad nieprzyjaciółmi twoimi.
„Kłaniać ci się będą synowie ojca twego.” — Oto tu prawo pierworództwa zostaje przeniesione z Rubena i przyznane Judzie. Pierworodny bowiem, jako niejako książę swoich braci, był przez nich czczony i adorowany — to jest bracia kłaniali się przed nim i okazywali mu cześć obywatelską, jaką okazuje się ojcu lub księciu. Nadto oznaczona tu jest władza królewska, która miała być dana Judzie; albowiem królom oddają cześć ich poddani, gdy się uniżają i padają przed nimi na twarz, dla okazania czci i szacunku.
Alegorycznie, Juda jest Chrystusem, który ustawicznie chwalił Boga i był niejako nieustanną chwałą Boga, którego wszyscy męczennicy wyznawali aż do śmierci, którego wszyscy bracia — to jest święci aniołowie i ludzie — chwalą i adorują, który najpotężniej wyrwał nas z paszczy diabła. Stąd „ręce Jego są na karkach” diabła, świata, ciała i grzechu, które On sam pokonał.
„Synowie ojca twego.” — Nie mówi matki, lecz ojca, ponieważ bracia Judy mieli różne matki, lecz tego samego ojca; a Jakub tu przepowiada, że wszyscy bracia, zrodzeni z jakiejkolwiek matki, będą oddawać cześć Judzie.
Werset 9: Juda — szczenię lwie
9. „Juda jest szczenięciem lwim.” — Jak Juda był między braćmi swoimi, tak pokolenie Judy między innymi pokoleniami było jak lew: po pierwsze, najsilniejsze; po drugie, najodważniejsze; po trzecie, najbardziej wojownicze; po czwarte, najbardziej zwycięskie; po piąte, o najszlachetniejszym duchu. Św. Hilary dowcipnie nawiązał do tego, gdy ktoś oszczerczo nazwał go Galem: „Nie urodziłem się Galem — rzekł — lecz z Galii; ty zaś istotnie jesteś Leo (bo takie było jego imię), ale nie z pokolenia Judy.” Donosi to Jan Beleth, rozdział 22.
Niech dowódcy i wierni żołnierze mają te lwie dusze Judy. Silny wódz jest jak diament, którego nie złamie żelazo ani nie strawi ogień. Cesarz Fryderyk II, słysząc groźby książąt, powiedział: „Hałas gróźb to ryk osłów.”
Tak Leonidas odpowiedział pewnemu Persowi, który groził, że Spartanie nie ujrzą słońca następnego dnia z powodu deszczu strzał: „Zatem wygodnie będziemy walczyć w cieniu.”
Alfons, król Aragonii, ujrzawszy rozbitków błagających o pomoc; gdy inni się bali, on sam zstąpił na statek mówiąc: „Lepiej zginąć razem z towarzyszami, którzy są najdzielniejszymi ludźmi, niż patrzeć, jak cierpią najgorsze w burzy.” Świadkiem jest Panormitanus.
Karol V, stojąc w szyku bojowym za wałem i stanowiskami, gdy wróg miotał gradem kul, a radzono mu, by się wycofał, odpowiedział: „Nie trzeba bać się szczekających psów; nie macie też powodu do strachu, skoro jesteśmy dostatecznie umocnieni ochroną Bożą.”
Znowu Karol V, pod Ingolstadt, nękany częstym ogniem nieprzyjaciela, rzekł: „Odwagi — żaden cesarz nie zginął od strzału armatniego.” Tenże, mając wyruszyć do Hiszpanii, gdy usłyszał, że po drodze szaleje zaraza, rzekł: „Musimy jechać i tak sprzyjającej okazji nie przepuścić: zaraza nigdy nie tknęła Augusta, zaraza nigdy nie tknęła Cezara, zaraza nigdy nie tknęła żadnego Karola.”
Ludwik XII, ciągnąc na Mediolan, i dowiedziawszy się, że małe miasto, w którym zamierzał się zatrzymać, zostało zajęte przez wroga, ruszył naprzód i powiedział: „Złożę nocleg na ich ciałach, albo oni na moim.”
Albert, margrabia Brandenburgii, pojmał Ludwika Bawarskiego, żądając od niego wielu rzeczy i grożąc; jemu Ludwik odpowiedział: „Cokolwiek mógłbyś uzyskać ode mnie jako wolnego człowieka, tego samego żądaj ode mnie jako jeńca. Jeśli chcesz czegoś więcej, moje ciało jest w twej mocy; ale mego ducha uznasz za poddanego mnie, nie tobie.”
Cesarz Otton IV kazał zabić rycerza, którego fałszywie oskarżono o zamach na czystość cesarzowej. Żona, niosąc głowę męża na kolanach, przystąpiła do cesarza i zapytała, jaką karę powinien ponieść niesprawiedliwy sędzia. „Śmierć” — rzekł cesarz. Wtedy ona powiedziała: „Zatem umrzyj, cesarzu, bo zabiłeś mego niewinnego męża. Że był niewinny, dowodzę tym rozżarzonym żelazem, które trzymam w rękach bez szkody.” Tak Bernardus Corius w Żywocie Ottona.
Zauważ: Hebrajczycy dają lwu wiele imion, którymi rozróżniają jego wiek. Po pierwsze, zwie się gur, gdy jest szczenięciem i niejako niemowlęciem. Po drugie, zwie się kephir, gdy dorasta i staje się dorosły, tak że zaczyna być dziki i polować na zdobycz. Po trzecie, zwie się arie albo ari, gdy jest w pełni sił i jest lwem dorosłym. Po czwarte, gdy jest w potwierdzonej i pełnej sile i wieku, zwie się labi, co oznacza niejako odważny, od leb, to jest serce. Po piąte, zwie się lais, gdy już się starzeje i jak weteran żołnierz wyćwiczony w polowaniu, lecz wciąż kwitnie i jest pełen wigoru.
Z tych imion trzy zostają tu nadane Judzie: po pierwsze, gur, pod którym zawiera się też kephir, oznacza niemowlęctwo i młodość pokolenia Judy w wojnach za czasów Jozuego. Po drugie, arie oznacza jego męską siłę, którą miało za Dawida. Po trzecie, labi oznacza jego potwierdzoną siłę i autorytet za Salomona, który był labi, to jest mądry sercem w mądrości, męstwie, wielkoduszności i wspaniałości.
„Na zdobycz, synu mój, wstąpiłeś.” — Zamiast „na zdobycz” hebrajski, Symmach i Akwila mają mittereph, to jest „ze zdobyczy”, czym oznaczają ciągły ciąg łupów i zwycięstw, jakby mówił: Ze zdobyczy na zdobycz wstąpiłeś; łupisz nieustannie; wciąż powracasz ze zdobyczą i z łupem. Spełniło się to najprawdziwiej w Dawidzie, który przez całe swe życie był zaangażowany w wojny, zabierając nieustannie łupy wrogom, i wznosił się stopniowo od mniejszej zdobyczy do większej: mianowicie od rozdarcia niedźwiedzia i lwa przeszedł do pojedynku z Goliatem i jego łupów; stamtąd do dowodzenia wojskiem i nagrody stu napletków, 1 Sm 18,43; wkrótce zdobywał ciągłe łupy od Filistynów, 1 Sm 27; potem praktycznie wyrwał pokolenie Judy z królestwa Saula, 2 Sm 2,7. Wreszcie, uczyniony królem wszystkich pokoleń, zdobył największe łupy od Ammonitów, Moabitów, Syryjczyków i innych narodów. Tak Delrio.
Z tego proroctwa stało się, że pokolenie Judy, Dawid, Salomon itd. mieli za swój herb obraz lwa. Stąd też Prester Jan, król Abisyńczyków, który szczyci się pochodzeniem od królowej Saby i Salomona, a co za tym idzie od Judy, nosi za herb, czyli godło, lwa trzymającego w łapie podniesiony krzyż. Lew bowiem jest herbem rodu z Judy, a krzyż jest herbem chrześcijaństwa.
„Spoczywając ległeś.” Akwila oddaje: „kłaniając się, spocząłeś”; Symmach: „kulejąc, usiadłeś”, jakby mówił: Jak lew, schwytawszy zdobycz, opada na ziemię i niejako leniwy i kulawy kładzie się, aby ją pożreć, a nikt nie śmie go prowokować ani niepokoić jedzącego — tak i ty, Judo, podbiwszy wszystkie pokolenia swoim berłem przez Dawida i utwierdziwszy królestwo, oddałeś się bezpiecznie pokojowi i spokojowi, i jak lwica karmiąca swe młode, podobna do śpiącej, położyłeś się na swoim posłaniu, jak dobry pasterz karmiący i pielęgnujący swój lud, tak że nikt nie śmie cię prowokować do wojny. Tak Delrio.
Zauważ: Wszystkie te czasy przeszłe należy rozumieć jako przyszłe, jest to bowiem proroctwo.
„Jak lwica” — która, karmiąc swe młode, jest dziksza i silniejsza niż lew.
„Któż go zbudzi?” — kto odważyłby się go zbudzić i sprowokować do wojny? Ktokolwiek to uczyni, nie ujdzie bezkarnie; poniesie klęskę.
Alegorycznie, Chrystus, narodzony z Judy, „wstąpił na zdobycz”, ponieważ Jego imię brzmi: „Pospiesz się wziąć łupy, spiesz się pochwycić zdobycz” (Iz 8,3). Stąd spoczął, to jest umarł, jak lew — ponieważ w swej śmierci wstrząsnął całym światem, a umierając zniszczył diabła i śmierć. Tak św. Ambroży w swej księdze O błogosławieństwach Patriarchów, o błogosławieństwie Judy: „Któż — mówi — Go zbudzi, to jest kogo Pan przyjmie? Kto inny Go wskrzesi, jeśli nie On sam wskrzesi się własną mocą i mocą Ojca? Widzę Jednego zrodzonego z własnej władzy, widzę Jednego umarłego z własnej woli, widzę Jednego śpiącego z własnej mocy — Ten, który wszystko uczynił z własnej decyzji, czyjejże pomocy potrzebuje, by znów powstać? On zatem jest sprawcą swego zmartwychwstania, który jest panem śmierci.”
Szczenię lwicy śpi przez trzy dni. Eucheriusz donosi tu za przyrodnikami, że młode lwa po urodzeniu śpi przez trzy dni; trzeciego dnia zostaje zbudzone rykiem ojca wstrząsającego jaskinią. Tak Chrystus trzeciego dnia, własną mocą i mocą Ojca, która jednocześnie spowodowała trzęsienie ziemi, zmartwychwstał. Epifaniusz i Eucheriusz błędnie odnoszą to do martwych szczeniąt lwich, które ojciec lew jakoby ożywia swym rykiem; jest to bowiem fałszywe i bajeczne.
Werset 10: Nie zostanie odjęte berło
10. „Nie zostanie odjęte berło od Judy.” Septuaginta oddaje: „książę nie zabraknie z Judy”, jakby mówił: Skoro pokolenie Judy otrzymało królestwo w Dawidzie, zachowa ten prymat i przewodnictwo, aż przyjdzie Mesjasz, to jest Chrystus.
Powiadam zatem, że pokoleniu Judy zostaje tu przyznane królestwo i zwierzchność, i że w istocie je zachowało aż do Mesjasza, to jest Chrystusa, z podwójnego powodu i tytułu. Po pierwsze, ponieważ samo pokolenie Judy uzyskało królestwo od Dawida do Sedecjasza, na 470 lat, i to w wielkiej chwale, bogactwie i mocy, aż do niewoli babilońskiej. Ponadto, ponieważ samo pokolenie Judy powróciło z tej niewoli, wraz z nielicznymi innymi, potomkami pokolenia Beniamina, Lewiego i innych pokoleń. Stąd cały naród żydowski od tego czasu wziął swą nazwę od Judy, i wszyscy, nawet ci pochodzący z innych pokoleń, byli uważani za pokolenie Judy, ponieważ zmieszali się z Judą i zostali wszczepieni i wcieleni w pokolenie i społeczność Judy. Podobnie mówi się, że Rzymianie panowali; a cesarze rzymscy to wszyscy, którzy uzyskali Cesarstwo Rzymskie w Rzymie, choć pochodzili z Tracji, Hiszpanii lub skądinąd, ponieważ wszyscy ci zlali się z Rzymianami w jedną społeczność i jedno cesarstwo.
Po drugie, i co ważniejsze, berło właśnie nie ustąpiło z Judy aż do Chrystusa, ponieważ korona, czyli prawo i władza królewska, zawsze właściwie należały do pokolenia Judy: zarówno dlatego, że to prawo królestwa zostało przyznane przez Boga Dawidowi i jego rodzinie pochodzącej z Judy, tak aby potomkowie Dawida zawsze po nim dziedziczyli prawem dziedzicznym w ciągłej sukcesji; jak i dlatego, że siedziba, domena i stolica królestwa, mianowicie Jerozolima, należały do pokolenia Judy.
Z tego fragmentu zatem przekonujemy Żydów i dowodzimy im, że Mesjasz już przyszedł i że narodził się w czasach Heroda; wtedy bowiem berło odeszło od Judy, a co za tym idzie, że nasz Chrystus jest Mesjaszem, tu przez Jakuba przepowiedzianym i obiecanym.
Odpowiadam, że tak mały odstęp 35 lat, w tak wielkim rozciągu czasu, jest tu liczony za nic. Wystarczy bowiem dla prawdziwości tego proroctwa, że za tego samego króla Heroda, za którego berło odeszło od Judy, narodził się Chrystus. Słowo „aż” bowiem nie oznacza precyzyjnie określonego roku, miesiąca lub dnia przyjścia Chrystusa; lecz tylko niejasno wskazuje, że w tym samym czasie, mianowicie za tego samego króla, za którego berło miało ustać z Judy, miał się narodzić Chrystus.
Anagogicznie, berło Chrystusa nie będzie odjęte od Jego Papieża, aż On sam przyjdzie w swoim powtórnym przyjściu, aby nas pobłogosławić i uwielbić. Tak Pereriusz, za św. Ambrożym i Orygenesem.
„I wódz.” W hebrajskim jest mechokek, to jest prawodawca, czyli wódz lub książę, którego zadaniem jest ustanawiać prawa i nimi rządzić ludem.
„Spośród potomków jego.” „Potomkowie” [dosł. biodro] metonimicznie oznacza części rodzicielskie, które znajdują się między biodrami i między stopami, jak ma to hebrajski.
Aż przyjdzie Ten, który ma być posłany (Szylo)
„Aż przyjdzie Ten, który ma być posłany.” Chaldejczyk jasno tłumaczy: „Aż przyjdzie Mesjasz, którego jest królestwo”; albowiem jego imieniem w owym czasie było „Ten, który ma być posłany” albo „Ten, który ma przyjść”. W hebrajskim brzmi to „aż przyjdzie Szylo”, które wywodzą i objaśniają na różne sposoby, ale wszystkie odnoszą je do Chrystusa.
Po pierwsze, Septuaginta tłumaczy: „aż przyjdzie (mianowicie Chrystus), dla którego jest zachowane”, mianowicie berło i królestwo Judy, jak czytają i rozumieją to św. Ignacy, Ireneusz, Hieronim i Ambroży. Chrystusowi bowiem samemu, a co za tym idzie Judzie, było zachowane: po pierwsze, królestwo Judy i Jakuba; po drugie, prawo zbawienia Izraela; po trzecie, wszystkie obietnice dane Abrahamowi i Dawidowi; po czwarte, wszystkie skarby łaski i chwały; po piąte, wiara i posłuszeństwo wszystkich narodów; po szóste, sąd nad żywymi i umarłymi.
Po drugie, Leo Castro odczytuje Szylo z innymi samogłoskami jako Sailach, to jest „dar” albo „to, co mu było obiecane”.
Po trzecie, rabin Dawid Kimchi uważa, że Szylo oznacza „jego syna”, mianowicie Judy, a ściślej Boga; jakby Szylo był Tym, do którego Bóg Ojciec mówi: „Tyś jest Synem moim, Ja dziś zrodziłem Ciebie” (Ps 2).
Po czwarte, Galatinus i Hamerus odczytują Szylo jako Schela, to jest „który jest jej synem”, mianowicie niewiasty i dziewicy, pozbawiony ojca — Ten, o którym św. Paweł mówi w Ga 4: „Gdy nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty.”
Po piąte, Vatablus i Oleaster uważają, że Szylo jest powiedziane przez metatezę zamiast schalom, to jest „pokojowy”, „sprawca pokoju”. Chrystus bowiem narodził się w tym celu: aby uczynić pokój między Bogiem a ludźmi, pozostawić pokój za sobą i dać nam swój pokój.
Po szóste, i to jest najprawdopodobniejsze, zamiast Szylo należy czytać Sziloach, to jest „legat, posłany albo mający być posłany”, od rdzenia schalach, oznaczającego „posłał”. Tak bowiem tłumaczy nasz Interpretator (Wulgata), i od starożytności było to powszechne imię Mesjasza, jak wynika z Wj 4,13. Stąd Chrystus nawiązał do tego swego imienia Siloach, gdy mając przywrócić wzrok ślepemu, posłał go do sadzawki Siloam, która po hebrajsku nazywa się Siloach, „co się tłumaczy Posłany”, jak mówi św. Jan (J 9,7). Właściwym bowiem zadaniem Chrystusa było pełnić urząd legata Bożego pośród ludzi; dlatego Jego właściwym imieniem było Siloach, to jest legat albo posłany.
Zauważ: Tymi słowami — „Nie ustanie itd., aż przyjdzie Ten, który ma być posłany” — Jakub pośrednio przepowiada, że Chrystus narodzi się z Judy. Jakub bowiem tu, tak jak przydziela każdemu synowi właściwe mu błogosławieństwo, tak Judzie przydziela Chrystusa i zrodzenie Chrystusa jako szczególne błogosławieństwo. Tak wszyscy Hebrajczycy rozumieli to proroctwo; stąd Paweł w Hbr 7,14: „Wiadomo bowiem” — mówi — „że Pan nasz wyszedł z Judy.”
Oczekiwanie narodów
„I On sam będzie oczekiwaniem narodów.” W hebrajskim słowo oznaczające „oczekiwanie” to iikkehat, które wywodzą i wyjaśniają na różne sposoby. Po pierwsze, jedni wywodzą je od rdzenia znaczącego „uczynić niewinnym, czystym i nieskalanym”; stąd tłumaczą: „On sam oczyści narody”, mianowicie z ich grzechów — tak że Gabriel nawiązuje do tego, gdy mówi o mającym się narodzić Chrystusie: „On sam zbawi swój lud od jego grzechów” (Mt 1). Po drugie, inni wywodzą je od rdzenia znaczącego „być posłusznym”. Stąd Kimchi, Pagninus i Chaldejczyk tłumaczą: „narody będą mu posłuszne”. Po trzecie, inni wywodzą je przez metatezę od rdzenia kehilla, to jest „zgromadzenie, wspólnota”, tak że znaczenie byłoby: Mesjasz będzie kaznodzieją i nauczycielem narodów; Mesjasz będzie głosił swoją Ewangelię narodom.
Po czwarte, i najlepiej, można to przetłumaczyć jako „oczekiwanie”; tak bowiem oddaje to nasz Tłumacz, Septuaginta, Akwila, Symmach i Teodotion, od rdzenia kava, znaczącego „spodziewał się, oczekiwał”. Stąd dosłownie z hebrajskiego tłumaczyłoby się: „do niego (Szylo, to jest Mesjasza) będzie oczekiwanie narodów”, jakby mówił: Mesjasz będzie oczekiwał wiary, posłuszeństwa, panowania i królestwa wszystkich narodów, ponieważ Bóg obiecał Mu to jako dziedzictwo, jak powiedziano w Ps 2: „Proś Mnie, a dam Ci narody w dziedzictwo i krańce ziemi w posiadanie.”
Znaczenie bowiem jest: „On sam będzie oczekiwaniem narodów”, jakby mówił: Nie tylko Żydzi, ale i poganie przyjmą Mesjasza z największą gorliwością jako najbardziej oczekiwanego; uwierzą w Niego i będą Mu posłuszni; w Nim złożą i utwierdzą nadzieję, serce i miłość swego zbawienia. Chrystus jest zatem nazywany „oczekiwaniem narodów” w sposób aktualny, po tym jak narodził się, został poznany i przyjęty przez narody z wiarą. Lecz przed swoim narodzeniem Chrystus był „oczekiwaniem narodów” tylko wirtualnie, lub raczej interpretatywnie, jakby mówił: Gdy narody usłyszą o Chrystusie i Go poznają, obejmą Go tak gorliwie, jakby Go zawsze oczekiwały. Przez podobną personifikację mówi się, że ziemia obiecana „oczekuje deszczów z nieba” (Pwt 11,14), ponieważ gdyby była istotą żywą, oczekiwałaby stamtąd deszczów. Jak zaś ziemia potrzebuje deszczu, tak narody potrzebowały Chrystusa, a Chrystus przyniósł im największe dobra. Słusznie zatem tu i w Ag 2,8 Chrystus jest nazywany „upragniony wszystkich narodów”; a w tym rozdziale, wersecie 26, jest nazywany „pragnieniem wzgórz wiecznych”.
Wersety 11–12: Winnica i wino
Wersety 11 i 12. „Przywiązując źrebię swe do winnicy, a oślicę swą do winorośli, o synu mój. Obmyje w winie szatę swą, a w krwi winogron płaszcz swój. Oczy jego piękniejsze niż wino, a zęby jego bielsze niż mleko.” Jakby mówił: Ziemia Judy, albo dział, który mu przypadnie w Kanaanie, będzie tak obfita w wino, że człowiek może przywiązać swojego osła do jednej gałęzi winnej latorośli, a z jej owoców obładować osła; albowiem każda winorośl jest tak silna i tak bogata w winogrona i wino, że nie tylko wystarcza na użytek domowy, lecz z niej można też naładować osła towarem do zaniesienia na targ i sprzedania tam.
Pierwsza wykładnia jest Vatablusa: ta interpretacja jest chłodna, przyziemna i judaizująca; a przemawia przeciw niej fakt, że wszystko to jest powiedziane nie o Judzie, lecz o Szylo, to jest o Mesjaszu. Stąd Jakub, zwracając się do Judy w drugiej osobie, przechodzi od niego do trzeciej osoby, mianowicie Mesjasza.
Po drugie, obaj tłumacze chaldejscy, mianowicie Onkelos i Jonatan, odnoszą te rzeczy częściowo do Judy, a częściowo do Mesjasza. Lecz i te interpretacje są niedoskonałe, niewystarczająco spójne i częściowo judaizujące.
Trzecia i prawdziwa interpretacja Ojców. Powiadam zatem: niemal wszyscy Ojcowie, z wyjątkiem jednego Diodora, wyjaśniają ten fragment dosłownie o Chrystusie, mianowicie Tertulian, św. Ambroży, Augustyn, Hieronim, Chryzostom, Klemens, Cyprian, Teodoret i inni, których Pereriusz przytacza — i zaprawdę im należy ufać bardziej niż Kalwinowi, który się z nich wyśmiewa. Zatem to nie Juda, lecz Chrystus przywiązuje więzią wiary, nadziei i miłości do winnicy, to jest do pierwotnego Kościoła zebranego z Żydów, swoje źrebię, to jest lud pogan, który jeszcze nie nosił jarzma Prawa, gdy złączył ich i zjednoczył z Żydami w jednym Kościele; a do winnej latorośli, to jest do samego siebie (bo Chrystus jest prawdziwą i owocną winoroślą, J 15,1, od której cała winnica zależy i rośnie), o synu mój, o Judo, tenże Chrystus przywiąże swoją oślicę, to jest lud żydowski przyzwyczajony do jarzma Prawa i nim znużony.
Hieronim mówi, że Chrystus przywiązał oślicę do siebie, ponieważ Żydom głosił sam osobiście; natomiast źrebię przywiązał do winorośli, ponieważ poganom głosił przez Żydów, mianowicie Apostołów, i przez nich zgromadził pogan do siebie.
„Obmyje” (Chrystus) „w winie” (swojej Krwi, wylanej z najwyższą miłością ku rodzajowi ludzkiemu) „szatę swą” (to jest swoje ciało), najczystsze i najniewinniejsze, aby ono, nie tylko zaczerwienione, ale i wybielone, to jest uczynione czystszym, po zmyciu wszystkich nędz śmiertelności i tego życia, mogło zmartwychwstać w chwale. Tak za Tertulianem św. Ambroży, Księga O błogosławieństwie Patriarchów, rozdział 4. „A w krwi winogron płaszcz swój.” „Krew winogron” to wino Krwi Chrystusowej, już wspomnianej. „Płaszcz” Chrystusa to Kościół, ponieważ Chrystus jest odziany Kościołem jak płaszczem. Chrystus bowiem obmył Kościół swoją Krwią na krzyżu i codziennie obmywa go, gdy rodzi się w chrzcie, „oczyszczając go obmyciem wodą w słowie życia.”
12. „Piękniejsze.” W hebrajskim chachlile, to jest „bardziej rumiane, bardziej ogniste, jaśniejsze i świetlistsze są oczy twoje” (o Chryste) „niż wino”; ponieważ obmyte przez Mękę i przez najwspanialszą chwałę Twego zmartwychwstania, która jaśnieje szczególnie w twarzy, ustach, zębach i oczach, błyszczą i promieniują, i cudownie radują oczy wszystkich Świętych, którzy na nie patrzą, bardziej niż wino pokrzepia i rozwesela serce ludzkie. Tak Diodor, Cyryl i Teodoret.
„A zęby jego bielsze niż mleko.” Przez to całe wyrażenie oznaczona jest piękność Chrystusa, zwłaszcza Chrystusa zmartwychwstałego. Symbolicznie, przez oczy oznaczona jest najprzenikliwsza i najskuteczniejsza wiedza i opatrzność Chrystusa, którą rządzi i chroni Kościół; przez zęby bielsze niż mleko oznaczona jest słodycz, nienaruszoność, czystość i blask Jego nauki i głoszenia Ewangelii. Stąd alegorycznie oczy Chrystusa to Apostołowie i Prorocy: ci są piękniejsi przez jasność swej mądrości, kaznodziejstwa, życia, gorliwości i cudów, którymi oświecili cały świat, niż wino, to jest niż surowość i twardość starego Prawa. Tak św. Ambroży, Augustyn, Eucheriusz i Rupert. Zęby zaś to doktorzy i kaznodzieje, którzy jak zęby wstępnie przeżuwają i dzielą pokarm nauki i napomnienia dla wiernych, a gryzą, odcinają i odrzucają ich wady. Ci są bielsi niż mleko, to jest niż nauka starego Prawa, które było jak mleko i pokarm dla maluchów. Tak przytoczeni Ojcowie.
Proroctwo i błogosławieństwo Zabulona
Jakub umieszcza Zabulona przed innymi, którzy są starsi, choć on był młodszy (był bowiem dziesiątym synem Jakuba), ponieważ Chrystus, o którym właśnie mówił w błogosławieństwie Judy, został poczęty i żył na terytorium i ziemi Zabulona: na terytorium Zabulona bowiem leży, po pierwsze, Nazaret, gdzie Chrystus został poczęty; po drugie, góra Tabor, gdzie został przemieniony; po trzecie, Kafarnaum, gdzie Chrystus nauczał i mieszkał przez największą część swej posługi. W Zabulonie zatem rozpoczęło się głoszenie Ewangelii, jak mówi Izajasz, rozdział 9: „W dawniejszym czasie ziemia Zabulona została oświecona” itd. I z Zabulona urodziło się najwięcej Apostołów.
13. „Zabulon zamieszka na brzegu morskim”, mianowicie w pobliżu Morza Śródziemnego i Morza Galilejskiego, czyli Jeziora Genezaret: albowiem przy nim leży Kafarnaum, słynne emporium; Betsaida, Tyberiada i inne miasta, które znajdowały się na terytorium Zabulona. „W przystani okrętów.” Z hebrajskiego można przetłumaczyć: zamieszka w porcie okrętów. Tak Vatablus, to znaczy, że Zabulon będzie miał najlepsze porty, przez które wszelkie towary będą przywożone, i tak się wzbogaci. „Sięgając aż do Sydonu” — nie bezpośrednio, lecz przez pokolenie Aszera, które leży między nimi.
Alegorycznie, Zabulon, znaczący „miejsce zamieszkania”, jest Kościołem, bogatym, spokojnym i oddanym handlowi dusz. Albowiem z Zabulona Chrystus i Apostołowie, głosząc, dotarli aż do Sydonu, Tyru i innych narodów. Tak św. Ambroży, Księga O błogosławieństwie Patriarchów, rozdział 5.
Proroctwo i błogosławieństwo Issachara
14. „Issachar, osioł mocny.” W hebrajskim jest: Issachar jest osłem kościstym, to jest krzepkim i mocnym jak kość, do trudów rolnictwa i przewożenia plonów i owoców nad morze. Terytorium Issachara bowiem było przyjemne i żyzne w oliwę, wino i zboże. Tak św. Hieronim.
„Leżący między granicami”, co znaczy, że Issachar nie odda się żegludze jak Zabulon; lecz żywiąc się z własnego działu i okolicy, pozostanie w domu i tam zamieszka spokojnie między granicami i kresami innych pokoleń. Stąd Mojżesz, Pwt 33, mówi: „Raduj się, Issacharze, w twoich namiotach.”
15. „Ujrzał, że odpoczynek jest dobry”, co znaczy, że Issachar rozpoznał, a zatem wybrał i umiłował korzyści spokojnego i wiejskiego życia. W spokojnym życiu bowiem rozkwita mądrość, cnota, pokój i rolnictwo, a z nich owoce i bogactwa pól. Stąd Issacharyci, będąc ludem pokojowym, oddawali się dążeniu do mądrości, jak wynika z 1 Krn 12,32.
„A ziemia, że wyśmienita. Nastawił ramię swe do noszenia” wspomnianych ciężarów wiejskich. „I stał się sługą składającym daninę”, co znaczy, że Issachar wolał żyć spokojnym życiem z daniną niż być od niej wolnym, lecz nękanym wojnami, albo być wcielonym do służby wojskowej Salomona i innych królów; zazwyczaj bowiem rolnicy są obciążani podatkami bardziej niż inni, od których żołnierze są zwolnieni.
Alegorycznie, przez Issachara św. Ambroży rozumie Chrystusa, a św. Hipolit Apostołów. „Issachar — mówi św. Ambroży — znaczy ‚nagroda’, i dlatego odnosi się do Chrystusa, który jest naszą nagrodą, ponieważ zasługujemy na Niego dla nadziei wiecznego zbawienia nie złotem, nie srebrem, lecz wiarą i pobożnością.”
Tropologicznie, Issachar jest spokojnym i pokojowym chrześcijaninem, a zwłaszcza tym, kto żyje życiem zakonnym. Pobożnie i trafnie opat Nesteros w Żywotach Ojców, Księga 5, rozdział 15, zapytany, jak żył tak spokojnie w klasztorze i nauczył się zachowywać milczenie i cierpliwość w każdej udręce, odpowiedział: „Gdy po raz pierwszy wstąpiłem do wspólnoty, powiedziałem do mojej duszy: Ty i osioł macie być jednym. Bo jak osioł jest bity i nie mówi, znosi krzywdę i nie odpowiada, tak i ty; jak mówi psalm: ‚Stałem się jak juczne zwierzę przed Tobą, lecz ja zawsze jestem z Tobą.’”
Proroctwo i błogosławieństwo Dana
16. „Dan będzie sądził.” W hebrajskim jest Dan jadin, to znaczy „sędzia będzie sądził”. Tu Jakub potwierdza imię swego syna Dana, lecz z innego powodu, mianowicie że Dan, przez Samsona, który miał się z niego narodzić, będzie sądził, to jest mścił i wyzwalał Izraela z niewoli Filistynów. Samson bowiem był sędzią, to jest obrońcą swego ludu. Tak św. Hieronim, Prokopiusz, Gennadiusz, Rupert i Chaldejczyk. „Jak inne pokolenie”, które dało swego sędzię Izraelowi; albowiem nie wszystkie pokolenia dały sędziów: bardziej poprawne jest bowiem, że Ruben, Gad, Symeon i Aszer nie dali żadnego sędziego.
17. „Niech Dan będzie wężem na drodze, żmiją rogatą na ścieżce.” W hebrajskim Dan stoi w mianowniku, więc znaczenie jest: będzie Dan, to jest Samson Danita, jak wąż i żmija rogata. Po pierwsze bowiem, jak węże czające się na drogach i ścieżkach pod liśćmi lub w piasku atakują i kąsają człowieka niespodziewanie ze swych kryjówek, tak Samson potajemnie przez podstępy i oszustwo atakował, pustoszył i zabijał Filistynów, jak widać w przypadku trzystu lisów, do ogonów których Samson przywiązał płonące pochodnie i podpalił zbiory Filistynów; a także w ściągnięciu słupów domu, pod którym pogrzebał ich wodzów wraz z sobą, i tak zabił więcej umierając niż żyjąc.
„Żmiją rogatą na ścieżce, kąsającą kopyta konia, aby jeździec spadł do tyłu.” Cerastes, mówi Pliniusz, Księga 8, rozdział 29, jest wężem mającym cztery rogi bardzo podobne do rogów baranich, który gdy nie może dosięgnąć jeźdźca, kąsa piętę konia, aby zrzucić konia, a co za tym idzie jeźdźca. Podobnie Samson, nie tylko siłą, lecz i podstępami i zasadzkami, atakował, podchodził i zabijał Filistynów.
Zauważ: Jakub dosłownie przepowiedział te rzeczy o Samsonie, alegorycznie zaś o Antychryście jako antytypie Samsona. Z Dana bowiem narodzi się Antychryst, jak powszechnie nauczają Ojcowie. Antychryst zatem będzie miał rogi i charakter węża i żmii rogatej, ponieważ swoimi oszustwami, sztuczkami, pochlebstwami, hipokryzją, wiedzą, wymową, fałszywymi cudami, potęgą i torturami będzie, jak wąż i żmija rogata, zwodzić, obalać, kąsać i zabijać bardzo wielu ludzi. Tak św. Augustyn, św. Ireneusz, św. Ambroży, Prosper, Hipolit, Rupert, Aretas, Hajmon, Ryszard i Anzelm, których Pereriusz przytacza i za którymi idzie.
18. „Zbawienia Twego oczekuję, Panie.” Zamiast „zbawienia Twego” hebrajski ma iescuatecha, to jest „twoje zbawienie”, które nasz Zbawiciel Szylo, mianowicie Chrystus, przyniesie. Zauważ: Jakub, przewidując, że wyzwolenie Izraela przez Samsona będzie niewielkie i krótkotrwałe, po czym Izraelici znów zostaną podbici przez Filistynów; znów, przewidując przez tego węża i żmiję rogatą, że ponad wszystko oznaczony zostanie Antychryst — boleje do szpiku kości i drżąc woła: „Zbawienia Twego”, to jest Twego Zbawiciela, „oczekuję, Panie”, to znaczy: Nie Samsona, lecz Chrystusa, prawdziwego, stałego i wiecznego Zbawiciela Izraela i świata, którego Samson był jedynie typem i cieniem. Stąd Chaldejczyk tłumaczy: „Nie oczekuję zbawienia Gedeona, syna Joasza, którego zbawienie jest doczesne; ani zbawienia Samsona, syna Manoacha, którego zbawienie jest przemijające; lecz oczekuję odkupienia Chrystusa, Syna Dawida, który przyjdzie zgromadzić do siebie synów Izraela, którego odkupienia dusza moja pożąda.”
Proroctwo i błogosławieństwo Gada
19. „Gad, opasany, będzie walczył przed nim, a sam opasany będzie z tyłu.” „Przed nim”, mianowicie przed Izraelem, o którym mowa w poprzednim błogosławieństwie, werset 16. W hebrajskim występuje ciągła paronomazja i aluzja do etymologii imienia Gad. Gad bowiem pochodzi od gedud, to jest „opasany” (uzbrojony), co oznacza, że pokolenie Gada, zgodnie ze swym imieniem, będzie opasane, uzbrojone i wojownicze, i będzie to widoczne zarówno w innych czasach (jak wynika z 1 Krn 5,18-19), jak i wtedy, gdy samo pokolenie, uzbrojone, pójdzie przed Izraelem, to jest przed pozostałymi pokoleniami, jako ich wódz i poprowadzi je przez Jordan do Kanaanu. Potem „opasane będzie z tyłu”, gdy po właściwym osadzeniu braci na ich terytorium i zakosztowaniu ich pokoju, po czternastu latach przewodnictwa i wojen prowadzonych w imieniu braci, opasze się ponownie i obładowane łupami chwalebnie powróci do swego własnego terytorium za Jordanem. Zob. historię w Księdze Jozuego, rozdział 22. Tak Chaldejczyk, św. Hieronim i Prokopiusz.
Alegorycznie, Gad opasany jest Chrystusem, i Kościołem ustawionym jak wojsko w szyku bojowym, i każdym wiernym, a zwłaszcza Męczennikiem, mówi Rupert, który szlachetnie walczy przeciw światu, ciału i diabłu, i dlatego będzie chwalebny i najszczęśliwszy w niebie. Gad bowiem po hebrajsku oznacza zarówno „opasany”, jak i „szczęśliwy”. Takim był św. Wawrzyniec, który gdy był pieczony, rzekł do Decjusza: „Odwróć mnie i jedz.”
Jan Fisher, biskup Rochester, skazany na śmierć przez Henryka VIII, ponieważ odmówił uznania jego prymatu kościelnego, zbliżając się do miejsca stracenia, odrzucił laskę, na której starzec się opierał, mówiąc: „Chodźcie, nogi, spełnijcie swą powinność — mało zostało z drogi.”
Św. Agata rzekła do Kwintiana: „Czyż nie wstydzisz się, okrutny tyranie, odcinać mi piersi, które sam ssałeś u matki? Ale nic nie zyskujesz; mam wewnętrzne piersi wiary i nadziei, których nie możesz mi wyrwać, a których pokarmem odnawia się we mnie cnota wytrwałości.” Św. Agnieszka rzekła do kata: „Czemu zwlekasz? Niech zginie to ciało, które mogą kochać oczy, których nie chcę.” Stanęła, modliła się, nachyliła szyję, i tak jako jedna ofiara poniosła podwójne męczeństwo — skromności i wiary. Tak św. Ambroży.
Taka była też św. Felicyta, która za Antonina Piusa poniosła męczeństwo razem ze swymi siedmioma synami. Gdy bowiem prefekt Publiusz chciał, by czciła bogów, i do próśb dodawał groźby, odparła: „Nie poruszają mnie te pochlebstwa ani nie łamią mnie strachy i groźby. Mam Ducha Świętego, który dodaje mi sił, abym chciała cierpieć wszystko za wiarę.” A zwracając się do swych synów: „Najdrożsi synowie, trwajcie w wyznawaniu wiary; Chrystus już was oczekuje ze swymi świętymi; walczcie o dusze wasze i okażcie się wiernymi Chrystusowi.”
Proroctwo i błogosławieństwo Aszera
20. „Aszer: chleb jego tłusty, i dostarczy przysmaków królewskich.” Tu Jakub oznacza i przepowiada bogactwo, żyzność i owoce pokolenia Aszera, tak smaczne i wyborne, że będą rozkoszą królów Judy, Izraela, Tyru i innych; a to częściowo dzięki żyzności gleby, częściowo dlatego, że leżało blisko morza, częściowo dlatego, że sąsiadowało z Tyryjczykami i Sydończkami. To samo przepowiada o Aszerze Mojżesz, Pwt 33, gdy mówi: „Niech zanurzy stopę w oliwie, a sandał jego niech będzie z żelaza i spiżu.”
Alegorycznie, Aszer jest Chrystusem, który raduje, wzbogaca i błogosławi nas rozkoszami Eucharystii. „Bo jakież jest Jego dobro — mówi Zachariasz, rozdział 9, werset 17 — i jakiż jest Jego piękno, jeśli nie zboże wybranych i wino rodzące dziewice?” Tak Prokopiusz, Eucheriusz i Rupert. Pięknie mówi św. Ambroży: „Ubóstwo Chrystusa nas wzbogaca, Jego słabość uzdrawia, Jego głód nasyca, Jego śmierć daje życie, Jego pogrzeb nas podnosi.”
Proroctwo i błogosławieństwo Neftalego
21. „Neftali, łania wypuszczona, dająca piękne słowa.” Zamiast „łania” hebrajski ma aiala, które oznacza zarówno jelenia, jak i łanię. Jak jeleń wypuszczony na wolność biega skacząc po trawiastej i żyznej ziemi, tak i Neftali będzie weselił się i radował na swym żyznym terytorium. Po drugie, „daje piękne słowa”, to jest będzie uprzejmy, łagodny i pełen wdzięku, i swoją ogładą zjedna sobie wszystkich. To bowiem przepowiedział o Neftalim Mojżesz, Pwt 33: „Neftali będzie cieszył się obfitością i będzie pełen błogosławieństwa Pana.”
Po trzecie, właściwie i bezpośrednio Jakub patrzy tu i przepowiada zwycięstwo Baraka i Debory nad Syserą, Sdz 4. Barak bowiem był wodzem wojska Izraela, rodem z Neftalego, który słusznie jest porównany do jelenia, który sam w sobie jest bojaźliwy, lecz gdy widzi się otoczonym przez myśliwych i wrogów i swoje życie na szali, wznosi ducha i poroże, i jak szalony, z wielką siłą i szybkością przebija się przez szeregi wroga i ucieka. Tak Barak z początku był bojaźliwy jak jeleń i nie ośmielał się stawić do bitwy bez Debory; lecz umocniony jej towarzystwem, jak lew rzucił się na siły wroga, przebił je, powalił i pobił, i to najszybciej, jak jeleń i jak błyskawica (Barak po hebrajsku znaczy „piorun”), tak że z Cezarem mógłby powiedzieć: „Przyszedłem, zobaczyłem, zwyciężyłem.”
Stąd „daje piękne słowa”, to jest wyda najpiękniejszą pieśń dziękczynną i wdzięczności Bogu, sprawcy zwycięstwa, mianowicie słynny kantyk Baraka i Debory zawarty w Sdz 5.
Alegorycznie, Neftali jest Chrystusem, który jak jeleń skaczący w mocy Ducha (Łk 4,14), blisko i wokół Genezaret, które jest jeziorem w Neftalim, gorliwie i prędko przebił się przez obóz diabła, i wydał piękne słowa, mówiąc w swej Ewangelii: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” itd., i tam zgromadził Apostołów, którzy głosili te najpiękniejsze słowa Ewangelii na całym świecie. Tak św. Hieronim, Prokopiusz i Ambroży.
Proroctwo i błogosławieństwo Józefa
Werset 22. „Józef jest synem wzrastającym.” W hebrajskim jest ben porat Josef, to jest „syn owocności”, co znaczy „owocny, Józef”. Jakub czyni aluzję do imienia Efraim, który był synem Józefa. Efraim bowiem tak się nazywa, jakby znaczył „owocny”, od tego samego rdzenia para, oznaczającego „owocował” (Rdz 41,52); pokolenie Efraima bowiem było najpłodniejsze, najliczniejsze, najsilniejsze i królewskie. Józef zaś wzrastał, czyli był owocny, dzięki dwóm synom, których zrodził, mianowicie Manassesowi i Efraimowi, którzy stanowili dwa pokolenia w Izraelu: stąd słowo „wzrastający” jest tu powtórzone dwukrotnie. Józef bowiem odziedziczył z Judą pierworództwo Rubena; stąd jak Juda uzyskał królestwo Judy, tak Józef uzyskał podwójne pokolenie i podwójne dziedzictwo w Kanaanie, a królestwo w Izraelu.
„Piękny z wyglądu.” W hebrajskim jest ale ain, co można przetłumaczyć na dwa sposoby. Po pierwsze, „przy źródle”, jakby mówił: Józef jest i będzie synem owocności, to jest owocnym jak drzewo zasadzone i rodzące owoce przy źródle. Po drugie, można przetłumaczyć „nad okiem”, jakby mówił: Józef był tak piękny, że opanowywał oczy patrzących na niego.
„Córki (mianowicie Egipcjanki) biegały wzdłuż muru” — wzdłuż murów domów i miast, aby zobaczyć ciebie, Józefie, tak pięknego młodzieńca wyróżnionego królewskim strojem, jakby zbawcę ojczyzny i świata, i z kolei być widzianymi przez ciebie. Tak Kajetan i Lipomanus.
Alegorycznie, Józef jest Chrystusem, „pięknym kształtem nad synów ludzkich”, którego zatem Abraham i Patriarchowie pragnęli zobaczyć.
Werset 23. „Lecz drażnili go” — bracia jego trapili Józefa goryczą, choć był tak piękny i godny miłości. „I kłócili się z nim” — mówiąc: „Czyż naprawdę będziesz nad nami królował?” i: „Oto nadchodzi śniący sny; chodźcie, zabijmy go.” „Ci, którzy mieli oszczepy” — zarówno słów, to jest uszczypliwych drwin, kłamstw i oszczerstw, jak i ciosów: bo gdy go obnażyli, popchnęli, wrzucili do cysterny i wreszcie sprzedali do Egiptu, jakimiż oszczepami słów i ciosów go przebili!
Alegorycznie, Józef jest Chrystusem, przeciw któremu Żydzi rzucili wszystkie strzały języków, gwoździ i biczów, wołając: „Precz z Nim, precz z Nim, ukrzyżuj Go!”
Werset 24. „Łuk jego spoczął na mocarzu.” „Łuk”, to jest jego siła i obrona, jakby mówił: Wobec tak wielkiej nienawiści i prześladowań ze strony braci, w niewoli, w egipskim więzieniu, Józef nie upadł na duchu, nie osłabł, lecz stał, ba, siedział pewny i mocny, z całą nadzieją złożoną w najpotężniejszym Bogu. Józef powierzył swój łuk Bogu najpotężniejszemu, najbieglejszemu w łucznictwie, aby był kierowany Jego ręką.
„Więzy ramion i rąk jego zostały rozwiązane.” Hebrajskie japhozu, którego właściwe znaczenie jest niepewne, tłumaczą rozmaicie. Nasz tłumacz i Septuaginta tłumaczą: „więzy zostały rozwiązane”, to jest kajdany ramion i rąk jego. Oto jak nadzieja w potężnym Bogu nie zawiodła Józefa. Posłuchaj Mdr rozdział 10: „Ona (wieczna i niestworzona Mądrość, która jest samym Bogiem) nie opuściła sprawiedliwego, gdy został sprzedany, ani nie zostawiła go w kajdanach, aż przyniosła mu berło” itd.
„Przez ręce Potężnego Jakubowego.” Zamiast „potężny” hebrajski ma abbir, które jest jednym z imion Bożych. Hebrajczycy uczą, że to imię jest pełne tajemnic; albowiem pierwsza litera aleph oznacza ab, to jest Ojca. Druga litera beth oznacza ben, to jest Syna. Trzecia litera resz oznacza ruach, to jest Ducha Świętego. Jak bowiem te trzy litery są w jednym imieniu abbir, tak te trzy Osoby są w jednej istocie Bożej.
„Stamtąd wyszedł pasterz, kamień Izraela.” Słowo „stamtąd” oznacza nie miejsce, lecz przyczynę, i znaczy tyle co „dlatego”: Ponieważ Józef został umocniony pomocą abbir, to jest potężnego Boga — dlatego wyszedł pasterz, to jest stał się władcą i księciem Egipcjan, i kamieniem, to jest podporą swego ludu Izraela. Józef bowiem żywił i karmił swego ojca Izraela, jak i braci swych i ich rodziny, na równi z Egipcjanami, w siedmiu latach głodu, i tak ich umocnił i podtrzymał, aby nie zginęli z niedostatku.
Alegorycznie, Józef pasterz, mówi Rupert, jest Chrystusem, który jest pasterzem i skałą, i kamieniem węgielnym Kościoła. Znowu, pasterzem i skałą Kościoła jest św. Piotr i inni Papieże, zastępcy Chrystusa. Chrystus bowiem powiedział do Piotra: „Paś owce moje”; i: „Ty jesteś Piotr i na tej skale zbuduję Kościół mój.”
Werset 25. „Bóg ojca twego” — Bóg, który prowadził twego ojca Jakuba we wszystkim, będzie też wspomagał i prowadził ciebie jako syna Jakuba i dziedzica jego wiary i pobożności. „Pobłogosławi cię błogosławieństwami nieba” — dając ci z nieba deszcz w porę, rosę, śnieg, pogodę i łaskawy wpływ słońca i nieba, aby twoja ziemia stała się żyzna. „Błogosławieństwami otchłani leżącej w dole” — otchłanią właściwie jest ta czeluść wód ukryta pod ziemią, która jest połączona z morzem i nawadnia oraz użyźnia ziemię przez swe żyły i kanały. „Błogosławieństwami piersi i łona” — abyś miał obfitość mleka, potomstwa i potęgi, zarówno zwierząt, jak i ludzi.
Alegorycznie, Józef jest Chrystusem, którego wszystkie rzeczy w niebie i pod niebem, wszyscy aniołowie i święci w niebie, i ojcowie w otchłani błogosławią i adorują, i którego wszyscy wierni na ziemi chwalą, mówiąc z Elżbietą: „Błogosławiony jest owoc żywota twego”; i z ową inną niewiastą, która wśród tłumu zawołała: „Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które Cię karmiły.”
Werset 26. „Błogosławieństwa ojca twego umocnione są błogosławieństwami jego przodków.” Jakby mówił: Ja, Jakub, ponad moich przodków Abrahama i Izaaka, zostałem pobłogosławiony zarówno przez ojca mego Izaaka, jak i przez Boga; i tak ja z kolei błogosławię ciebie, Józefie, a co za tym idzie, będziesz bardziej błogosławiony niż moi przodkowie i niż ja sam, ponieważ otrzymasz nie tylko błogosławieństwa ojców, jak ja, ale i moje własne błogosławieństwo. Tak Liranus, Abulensis i Pereriusz.
„Aż przyjdzie pragnienie wzgórz wiecznych” — mianowicie Chrystus, który jest ostatnim i największym ze wszystkich błogosławieństw i obietnic, ich uwieńczeniem, którego zatem wszyscy ludzie, ba, wszystkie stworzenia nierozumne — ziemia, morze, wzgórza i góry — od samego swego początku z największą gorliwością oczekują jako odkupiciela ludzi i odnowiciela oraz reformatora całego wszechświata. Znaczenie zatem jest, jakby Jakub mówił: To moje błogosławieństwo, Józefie, jest większe niż błogosławieństwo ojców i będzie trwać aż do Chrystusa, który przyniesie największe błogosławieństwo tobie i całemu światu.
Po drugie, symbolicznie Chrystus jest pragnieniem wzgórz wiecznych, to jest Patriarchów, Proroków i wybitnych Świętych, którzy przewyższają innych ludzi mądrością, cnotą i świętością, i na wieki będą wyróżniać się w niebie, tak jak wzgórza wznoszą się ponad dolinami. Tak Rupert, Kajetan i Lipomanus.
„Niech spoczną na głowie Józefa i na czole Nazyrejczyka między braćmi jego.” Zauważ: Józef jest tu nazwany Nazyrejczykiem, to jest „oddzielonym”, jak tłumaczy Chaldejczyk, „ukoronowanym i konsekrowanym”. Nezer bowiem oznacza zarówno oddzielenie, jak i koronę, i konsekrację. Józef był oddzielony od braci: po pierwsze, przez swój charakter i niewinność; po drugie, przez miejsce i sposób życia; po trzecie, przez więzienie, gdzie Józef z nieostrzyżonymi włosami był pozostawiony samemu Bogu, poświęcony i konsekrowany, jak nazyrejczycy, którzy oddawali siebie i swoją wstrzemięźliwość, a także włosy, Bogu (Lb 6). Po czwarte, przez koronę królestwa w Egipcie. Z pewnością Józef Nazyrejczyk był wyrazistym typem Chrystusa Nazyrejczyka, to jest oddzielonego od Żydów i od zwykłego życia ludzi, konsekrowanego Bogu i ukoronowanego jako najwyższy król i arcykapłan świata.
Proroctwo i błogosławieństwo Beniamina
Werset 27. „Beniamin, wilk drapieżny; rano będzie pożerał łup, a wieczorem dzielił łupy.” Dosłownie Jakub przepowiada tu, że pokolenie Beniamina będzie drapieżne i wojownicze jak wilk, upatrując swego prawa w sile i oręży. Potwierdziło się to w wojnie gibeatyckiej, którą Beniaminci sami, z powodu gwałtu, jakiego dopuścili się na żonie pewnego lewity, prowadzili przeciw wszystkim innym pokoleniom i wytrzymali ją aż do zagłady; a wreszcie porwali córki z Szilo (Sdz 20). Tak Prokopiusz, Euzebiusz, Teodoret, Abulensis i inni.
Znowu, Jakub czyni tu aluzję i przepowiada łupy i zwycięstwa Saula, pierwszego króla Żydów, a także Estery i Mardocheusza; wszyscy ci bowiem pochodzili z Beniamina.
Alegorycznie, niemal wszyscy łacińscy Ojcowie — mianowicie św. Hieronim, Ambroży, Rupert, Eucheriusz, Beda i św. Augustyn w Kazaniu 1 O nawróceniu św. Pawła — rozumieją tego wilka jako św. Pawła, który pochodził z Beniamina i nazywał się Saul, a wczesnym rankiem, to jest w młodości, szalał jak wilk przeciw Chrystusowi i chrześcijanom, wlokąc mężczyzn i kobiety do więzienia, kamienując Szczepana rękami innych, siejąc groźby i rzeź na wszystkich. Lecz nawrócony przez Chrystusa i przemieniony z Saula w Pawła, z wilka diabelskiego w wilka Bożego, „wieczorem”, to jest gdy się zestarzał, dzielił między Chrystusa i Kościół łupy zabrane poganom i odebrane diabłu. „Paweł” — mówi św. Ambroży — „był wilkiem, gdy pożerał owce Kościoła; lecz ten, który przyszedł jako wilk, został uczyniony pasterzem. Dlatego Rachela, rodząc Beniamina, nazwała go ‚Synem mojego bólu’, prorokując, że z tego pokolenia przyjdzie Paweł, który utrapi dzieci Kościoła i zasmuca ich matkę wielkim żalem; lecz potem dzielił pokarm, ewangelizując pogan i powołując bardzo wielu do wiary.”
Werset 28: Dwanaście pokoleń
„Ci wszyscy to dwanaście pokoleń Izraela.” W hebrajskim jest: „Wszystkie te pokolenia Izraela to dwanaście”, jakby mówił: Z tych dwunastu synów Jakuba wywodzą się i biorą nazwę dwanaście pokoleń Izraela. Tu bowiem każdy z synów Jakuba jest policzony (było ich dwunastu), a co za tym idzie, zarówno Lewi, jak i Józef są policzeni, tak że każdy z synów Jakuba stanowi jedno pokolenie. Lecz przy podziale Ziemi Świętej Lewi nie jest liczony, ponieważ nie miał w niej udziału; działem Lewiego bowiem był Pan, to jest ofiary i pierwociny składane Panu. Nie jest też liczony Józef, lecz jego dwaj synowie, mianowicie Efraim i Manasses; ci bowiem, wstawieni w miejsce Lewiego i Józefa, otrzymali podwójne pokolenie, a co za tym idzie podwójny dział w Kanaanie.
„I pobłogosławił każdego z nich właściwymi mu błogosławieństwami.” Stąd znaczenie jest: „pobłogosławił każdego”, to jest błogosławieństwa dotąd opowiedziane ogłosił i przydzielił każdemu jako im właściwe. Choć bowiem nie pobłogosławił wprost Symeona i Lewiego, lecz ich zganił, ta ojcowska nagana była w istocie błogosławieństwem. Tak św. Jan Chryzostom, Kajetan i Lipomanus.
Wersety 29–32: Śmierć Jakuba
Werset 31. „Tam i Lea spoczywa pochowana.” W hebrajskim jest: „i tam pochowałem Leę.” Z tego wynika, że Lea umarła w Kanaanie i została tam pochowana przez Jakuba, a nie umarła w Egipcie i nie przeniesiono stamtąd jej ciała do Kanaanu wraz z ciałem jej męża, jak niektórzy chcą.
Werset 32. „A gdy dokończył poleceń.” Hebrajczycy opowiadają, że Jakub na łożu śmierci nakazał swoim synom wzajemny pokój i zgodę, oraz bojaźń, posłuszeństwo i kult jedynego prawdziwego Boga, a ucieczkę od bałwochwalstwa Egipcjan.
„Złożył nogi na łożu.” Jakub, gdy prorokował i błogosławił synów, podniósł się i siedział na łożu ze zwieszonymi nogami; teraz, skończywszy mowę i pożegnawszy rodzinę, wciąga nogi na łoże i stopniowo kona.
Zobacz tu, jak spokojną jest śmierć sprawiedliwego. Tak św. Lucjusz Męczennik, skazany na śmierć, dziękował prefektowi Urbicjuszowi, mówiąc: „Jestem wyzwolony od złych panów i przechodzę do Boga, najlepszego Ojca.” Babylas Męczennik, nadstawiając szyję do uderzenia, rzekł: „Wróć, duszo moja, do swego odpoczynku, bo Pan okazał ci dobroć. On wyrwał moją duszę ze śmierci, oczy moje od łez, nogi moje od upadku. Będę chodził przed Panem w krainie żyjących.” Śmierć bowiem, mówi św. Jan Chryzostom, jest spokojnym portem, prawdziwym odpoczynkiem, snem, przejściem do lepszych rzeczy, wyzwoleniem od złego, wędrówką z ziemi do nieba, od ludzi do aniołów, i do samego Pana aniołów.
„Został przyłączony do ludu swego” — umarł, a co do duszy, zstąpił do ojców i sprawiedliwych przebywających w otchłani i na łonie Abrahama. Pismo Święte mówi tak, aby oznaczyć, że dusze świętych po śmierci prowadzą nie samotne i smutne życie, lecz wspólnotowe i radosne; podczas gdy dusze niegodziwców, choć złączone razem w ogniu, są jednak rozdzielone wieczną nienawiścią i kłótniami, i szarpią się nawzajem przekleństwami i bluźnierstwami, na wzór psów.
Zauważ okres życia Jakuba: Jakub urodził się w roku 452 po potopie. Uciekając przed Ezawem udał się do Charanu do Labana w 77. roku swego życia; stamtąd po 20 latach, to jest w 97. roku życia, powrócił do Kanaanu. Po 10 latach, to jest w 107. roku życia, umarła Rachela i urodził się Beniamin, a Józef został sprzedany do Egiptu. Następnie Jakub przebywał jeszcze w Kanaanie 23 lata. W 130. roku swego życia bowiem, wezwany przez Józefa, udał się z całą rodziną do Egiptu, i tam żył 17 lat, i umarł w 147. roku swego życia, który był rokiem świata 2256. Epitafium i pochwały Jakuba zob. w Mdr rozdział 10, werset 10, i Syr rozdział 44, werset 25.