Korneliusz a Lapide

Księga Rodzaju XII


Spis treści


Streszczenie rozdziału

Tutaj rozpoczyna się trzecia część Księgi Rodzaju. Pierwsza bowiem obejmuje rozdziały od I do VI i zawiera dzieje od Adama aż do Noego i potopu. Druga sięga od rozdziału VI aż do tego miejsca i zawiera dzieje od Noego aż do Abrama. Ta trzecia część, od niniejszego rozdziału aż do rozdziału XXV, zawiera dzieje Abrama. W tej więc trzeciej części Abram ukazany jest nam jako ojciec wierzących, wzór świętości i doskonałości. I najpierw jako ten, który dopiero rozpoczyna drogę cnoty, aż do rozdziału XVIII; następnie jako postępujący w niej, aż do rozdziału XXII; a stamtąd jako doskonały, aż do rozdziału XXV. Zobacz o pochwałach Abrahama: Filona, św. Jana Chryzostoma i św. Ambrożego, który mówi w księdze I O Abrahamie, rozdział II: „Abraham był niewątpliwie mężem wielkim, wyróżniającym się znamionami wielu cnót, któremu filozofia nie mogła dorównać swoimi dążeniami.” I niżej: „Jest wypróbowywany jako mężny, pobudzany jako wierny, wyzywany jako sprawiedliwy: swoimi czynami wyprzedził słowa mędrca: Naśladuj Boga”, itd.

W tym rozdziale zatem Abraham, powołany przez Boga z Chaldei, swojej ojczyzny, z obszerną obietnicą, wędruje jako pielgrzym w Kanaanie, mianowicie w Sychem i Betel. Po drugie, w wersecie 10, z powodu głodu udaje się do Egiptu, gdzie Saraj zostaje zabrana przez faraona; lecz z powodu plag zesłanych przez Boga zostaje zwrócona Abrahamowi.


Tekst Wulgaty: Księga Rodzaju 12,1-20

1. I rzekł Pan do Abrama: Wyjdź z twojej ziemi, od twoich krewnych i z domu twojego ojca, i idź do ziemi, którą ci wskażę. 2. I uczynię z ciebie naród wielki, i będę ci błogosławił, i uwielbię twoje imię, i będziesz błogosławieństwem. 3. Będę błogosławił tym, którzy tobie błogosławią, a przeklinał tych, którzy tobie złorzeczą, i w tobie będą błogosławione wszystkie narody ziemi. 4. Wyszedł więc Abram, jak mu Pan rozkazał, a z nim wyszedł Lot: Abram miał siedemdziesiąt pięć lat, gdy wyszedł z Charanu. 5. I wziął Saraj, swoją żonę, oraz Lota, syna swego brata, i cały dobytek, który zgromadzili, i dusze, które nabyli w Charanie: i wyszli, aby pójść do ziemi Kanaan. A gdy do niej przybyli, 6. Abram przeszedł przez tę ziemię aż do miejsca Sychem, aż do dębu More: a Kananejczyk był wówczas w tej ziemi. 7. I ukazał się Pan Abramowi, i rzekł mu: Twojemu potomstwu dam tę ziemię. I zbudował tam ołtarz Panu, który mu się ukazał. 8. A stamtąd przeszedł ku górze, która była na wschód od Betel, i rozbił tam swój namiot, mając Betel od zachodu, a Haj od wschodu: i zbudował tam również ołtarz Panu, i wzywał Jego imienia. 9. I szedł Abram dalej, kierując się na południe. 10. A nastał głód w tej ziemi: i zstąpił Abram do Egiptu, aby tam przebywać jako przybysz, gdyż głód srodze panował w ziemi. 11. A gdy miał wejść do Egiptu, rzekł do Saraj, swojej żony: Wiem, że jesteś niewiastą piękną, 12. i że gdy Egipcjanie cię ujrzą, powiedzą: To jest jego żona: i zabiją mnie, a ciebie zachowają. 13. Mów więc, proszę cię, że jesteś moją siostrą, aby dobrze mi się działo ze względu na ciebie i aby dusza moja żyła dzięki tobie. 14. Gdy tedy Abram wszedł do Egiptu, Egipcjanie zobaczyli, że niewiasta jest bardzo piękna. 15. I opowiedzieli to książęta faraonowi, i wychwalali ją przed nim: i zabrano niewiastę do domu faraona. 16. A z Abramem obchodzili się dobrze ze względu na nią: miał bowiem owce i woły, i osły, i sługi, i służące, i oślice, i wielbłądy. 17. Pan zaś dotknął faraona wielkimi plagami, i dom jego, z powodu Saraj, żony Abrama. 18. I wezwał faraon Abrama, i rzekł mu: Cóżeś mi uczynił? Dlaczego nie powiedziałeś mi, że jest twoją żoną? 19. Z jakiego powodu mówiłeś, że jest twoją siostrą, tak iż wziąłem ją sobie za żonę? Teraz więc oto twoja żona: weź ją i idź. 20. I wydał faraon swoim ludziom rozkazy co do Abrama: i wyprowadzili go, i jego żonę, i wszystko, co miał.


Werset 1: Wyjdź z twojej ziemi

I. Po pierwsze i przede wszystkim Abram został powołany z Ur chaldejskiego, i było to jego pierwsze powołanie, a następnie z Charanu do Kanaanu, i było to jego drugie powołanie, o którym tutaj się mówi. Szczepan w Dziejach Apostolskich VII, werset 2, wskazuje na to pierwsze powołanie, mówiąc: „Bóg chwały ukazał się ojcu naszemu Abrahamowi, gdy był w Mezopotamii, zanim zamieszkał w Charanie, i rzekł do niego: Wyjdź z twojej ziemi i od twoich krewnych, i idź do ziemi, którą ci wskażę.”

Zauważ: św. Szczepan łączy tutaj pierwsze powołanie Abrahama z drugim. Drugie bowiem przyodziewa słowami i wyrażeniami pierwszego, mówiąc: „Wyjdź z twojej ziemi i od twoich krewnych, i idź do ziemi, którą ci wskażę.” Te słowa bowiem właściwie odnoszą się do drugiego powołania, a nie do pierwszego. W pierwszym bowiem powołaniu Abram nie otrzymał nakazu, aby opuścić swoich krewnych (skoro Lot i Nachor odeszli z nim), ani nie został wezwany, aby wejść do ziemi obiecanej: to bowiem nastąpiło nie natychmiast, lecz po pewnym czasie. Św. Szczepan zatem, ponieważ zwięźle opowiada tę sprawę, objął oba powołania w jedno.

II. Szczepan mówi, że Abraham został powołany, gdy przebywał w Mezopotamii, chociaż Ur leży w Chaldei. Odpowiadam: Szczepan bierze Mezopotamię w szerokim znaczeniu i pod nią rozumie także Chaldeę. I nie jest to dziwne: w starożytnych bowiem dziejopisach Mezopotamia często bywa brana w szerokim znaczeniu, aby oznaczać wszystko, co leży między Tygrysem a Eufratem; Chaldea natomiast, skoro leży między Tygrysem a Eufratem, mieści się pod Mezopotamią pojmowaną w tym szerokim sensie.

Tutaj zatem Abram zostaje po raz drugi powołany przez Boga, który mówi mu: „Wyjdź”, po hebrajsku Lech lecha, to jest „idź dla siebie”, tj. idź ze względu na siebie samego, dla twojego własnego dobra i pożytku. W tym więc rozdziale Bóg czyni Abrama jakby prozelitą i pielgrzymem, i wyprowadza go z ojczyzny, od krewnych i z domu ojca, aby przywieść go do ziemi Kanaan i ustanowić go wzorem wiary i posłuszeństwa. Zobacz Hbr 11,8.

Moralnie i alegorycznie: Abram jest symbolem każdego chrześcijanina, który jest powołany przez Boga, aby wyjść ze swojej ziemi, to jest ze świata, od swoich krewnych, to jest od wad i pożądliwości, z domu swego ojca, to jest od diabła, i aby wejść do ziemi obiecanej, to jest do nieba. Tak św. Ambroży, księga I O Abrahamie, rozdział II.

Zauważ: Abram, powołany i wyprowadzony przez Boga z Chaldei, a następnie z Charanu, kroczył jednak ku Kanaanowi bez przewodnika, bez wojska, bez zapasów, w ziemię nieznaną, między ludy barbarzyńskie i bałwochwalcze, kierując się jedynie obietnicą i opieką Bożą. Taka była niezmierzona wiara i posłuszeństwo Abrahama, wśród którego prawie jedynego zachowała się wiara i Kościół Boży aż do Chrystusa.

Tropologicznie, o potrójnym powołaniu i wyrzeczeniu zobacz Kasjana na początku Konferencji 3. Bowiem opat Pafnucy, w rozdziale 6, przystosowuje te trzy rzeczy do potrójnego wyrzeczenia. „Pierwsze” — mówi — „jest takie, przez które cieleśnie wzgardzamy wszystkimi bogactwami i dobrami tego świata; drugie, przez które odrzucamy dawne nawyki i wady oraz dawne uczucia duszy i ciała; trzecie, przez które, odrywając nasz umysł od wszystkich rzeczy obecnych i widzialnych, rozmyślamy jedynie o tym, co przyszłe, i pragniemy tego, co niewidzialne.”

Z twojej ziemi — z Ur chaldejskiego, które jest twoją ojczyzną. Od twoich krewnych — opuść twoich krewnych, bałwochwalczych Chaldejczyków. Z twojego domu — Co więcej, porzuć nawet swój dom, dom, powiadam, tak wspaniały, tak drogi, w Chaldei; i to nie tylko sam dom, ale także mieszkańców domu, mianowicie brata, ojca i żonę; jeśli zechcą pozostać, opuść ich i wyjdź sam, abyś mógł pójść za Bogiem, który cię wzywa. Oto jak wieloma słowami, tyloma ościeniami Bóg nakłuwa, ćwiczy i zaostrza wiarę i posłuszeństwo Abrahama.

Zauważ tu w Abrahamie warunki i przymioty doskonałego posłuszeństwa. Pierwszy jest taki, aby być posłusznym pilnie i ochotnie. Drugi jest taki, aby być posłusznym prosto, co ma miejsce wtedy, gdy poddajemy nasz sąd sądowi Przełożonego. Abram bowiem „wyszedł nie wiedząc, dokąd idzie”. Trzeci jest taki, aby być posłusznym radośnie. Czwarty — aby być posłusznym pokornie. Piąty — aby być posłusznym mężnie i stale. Szósty — aby być posłusznym z obojętnością: Abram bowiem był obojętny, dokądkolwiek Bóg by go wezwał; cały bowiem oddał się Bogu. Siódmy — aby być posłusznym wytrwale: Abram bowiem całe swoje życie spędził jako pielgrzym w Kanaanie, aby być posłusznym Bogu. Tak Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Wreszcie Klimak, na Stopniu 4: „Posłuszeństwo jest doskonałym wyrzeczeniem się własnej duszy i ciała, śmiercią dobrowolną, życiem bez troski, żeglugą bez szkody, pogrzebem woli; jest to odbywanie podróży we śnie, z własnym ciężarem złożonym na innych.”

Którą ci wskażę. Bóg zatem, powołując Abrama, nie objawił mu, dokąd ma iść: objawił mu to jednak później. Stąd Apostoł wychwala wiarę i posłuszeństwo Abrahama, mówiąc w Liście do Hebrajczyków 11: „Przez wiarę ten, który zwie się Abrahamem, usłuchał wezwania, aby wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie; i wyszedł nie wiedząc, dokąd idzie.”

Zauważ: Bóg, powołując Abrahama, objawił mu zarazem, że ma iść do Kanaanu, jak wynika z wersetu 5 i z rozdziału 11, werset 31; nie objawił mu jednak, do której części Kanaanu chciał, aby się przeniósł; region bowiem Kanaanu był rozległy i podzielony pomiędzy wielu królów. To, co tu powiedziano, należy rozumieć tak: „Przyjdź do ziemi (to jest do tej części ziemi Kanaan), którą ci ukażę”, po hebrajsku arecha, to jest którą sprawię, abyś zobaczył, którą ukażę twoim oczom.

Moralnie niech wierni uczą się tu wraz z Abrahamem owego słowa św. Grzegorza z Nazjanzu, mowa 28: „Dla nas wszelka ziemia i żadna ziemia nie jest ojczyzną”, żadna ziemia nie będzie dla nas ojczyzną, gdy niebo będziemy uważali za naszą ojczyznę, a świat za nasze wygnanie. Albowiem, jak mówi Hugon od św. Wiktora w księdze 3 Didascaliconu, rozdział 20: „Wielkim początkiem cnoty jest to, aby ćwiczony umysł nauczył się najpierw zmieniać te rzeczy widzialne i przemijające, by mógł potem także je porzucić. Jeszcze jest wrażliwy ten, komu jego ojczyzna jest słodka; lecz mocny jest ten, dla kogo wszelka ziemia jest ojczyzną; doskonały zaś jest ten, dla kogo cały świat jest wygnaniem. Pierwszy przywiązał swoją miłość do świata, drugi ją rozproszył, trzeci ją zgasił.”

Jesteśmy kosmopolitami, to jest zrodzonymi nie dla jednego miasta, lecz dla całego świata. Poncjusz w Życiu św. Cypriana: „Dla chrześcijanina cały ten świat jest jednym domem.” Św. Cyprian, gdy prokonsul groził mu wygnaniem z powodu wiary Chrystusowej, rzekł: „Nie będzie wygnańcem ten, kto ma Boga w swej duszy, gdyż do Pana należy ziemia i to, co ją napełnia.”


Werset 2: I uczynię z ciebie naród wielki (siedem błogosławieństw)

Kajetan zauważa, że Bóg obiecuje Abrahamowi siedem błogosławieństw, czyli ogromnych dóbr, jeśli będzie posłuszny Bożemu powołaniu. Pierwszym jest zwierzchnictwo, czyli ojcostwo wielkiego narodu, gdy mówi: „I uczynię z ciebie naród wielki”, aby z ciebie narodził się ów najliczniejszy naród żydowski, który liczbą dorównałby gwiazdom nieba i piaskowi morskiemu.

Drugim jest obfitość plonów i bogactw, gdy mówi: „I będę ci błogosławił.”

Trzecim jest sława i chwała jego imienia, gdy mówi: „I uwielbię twoje imię”, aby przez wszystkie wieki i na całym świecie twoje imię było sławione, aby Żydzi, Saraceni i chrześcijanie chlubili się imieniem, wiarą i pochodzeniem Abrahama.

Czwartym jest całokształt wszystkich błogosławieństw i dóbr, gdy mówi: „I będziesz błogosławieństwem”; po hebrajsku jest thei beracha, „bądź błogosławieństwem”, to jest bądź tak doskonale błogosławiony we wszystkim, abyś wydawał się być samym błogosławieństwem, i aby ludzie, chcąc komuś błogosławić, stawiali cię za wzór, mówiąc: Niech ci się stanie, niech ci Bóg błogosławi, tak jak uczynił i pobłogosławił Abrahamowi — podobnie jak niegdyś obwoływano przy intronizacji Cezara: Bądź szczęśliwszy niż August, bądź lepszy niż Trajan.

Piątym jest to, że nie tylko tobie, o Abramie, uczynię dobrze, lecz także twoim przyjaciołom: „Będę błogosławił tym, którzy tobie błogosławią”, werset 3.

Szóstym jest to, że podobnie będę szkodził tym, którzy tobie szkodzą: „Będę przeklinał tych, którzy tobie złorzeczą.” Do tego nawiązuje Balaam, Lb 24,9: „Kto tobie błogosławi, sam będzie błogosławiony; kto tobie złorzeczy, za przeklętego będzie uznany.”

Moralnie zauważ tutaj, jak pożyteczne jest mieć świętych mężów za przyjaciół i być wobec nich życzliwym i hojnym; i przeciwnie, jak złą rzeczą jest ich obmawiać, nienawidzić, trapić i prześladować: kto bowiem ma ich za wrogów, znajdzie Boga jako swego wroga i mściciela.

Tych sześć błogosławieństw jest w większości cielesnych i doczesnych; lecz siódme i główne jest duchowe i wieczne; o czym dodaje, mówiąc:


Werset 3: W tobie będą błogosławione wszystkie narody ziemi

„W tobie”, to jest w twoim potomstwie, jak to jest wyjaśnione w Rdz 22,17, to jest w Chrystusie, który narodził się z Abrahama, jak to wyjaśnia św. Paweł w Ga 3,16, oraz św. Piotr w Dz 3,26. To bowiem, co zostało udzielone Chrystusowi Synowi, zostało również udzielone Abrahamowi, rodzicowi Chrystusa; przez to bowiem duchowe i święte potomstwo, mianowicie przez Chrystusa, Abraham stał się ojcem wszystkich wierzących, jak gdyby mówił: Przez Chrystusa, syna twego, o Abrahamie, i przez wiarę w Chrystusa, wszystkie narody będą błogosławione, to jest usprawiedliwione, i staną się przyjaciółmi i dziećmi Bożymi, a w konsekwencji dziedzicami Królestwa Bożego, i pewnego dnia usłyszą: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego, weźcie w posiadanie królestwo przygotowane wam od założenia świata.” Jest więc powód do radości, o Abrahamie, ponieważ przez Chrystusa, syna twego, staniesz się ojcem wszystkich wiernych, sprawiedliwych i wybranych. Tak mówią tutaj Interpretatorzy, oraz św. Hieronim, Anzelm i inni w komentarzu do Listu do Galatów 3,16.

Można to również, po drugie, rozumieć w ten sposób: „w tobie”, to jest na twoje podobieństwo, w naśladowaniu i za twoim przykładem, jak gdyby mówił: Tak jak ty przez wiarę, tak i wszystkie narody przez wiarę, a nie przez uczynki prawa, będą błogosławione, to jest usprawiedliwione.

Zauważ tutaj, że podobnie jak mówienie Boga, będące skuteczne, jest tym samym co działanie („On bowiem rzekł, i stało się”): tak błogosławienie Boga jest tym samym co czynienie dobra i udzielanie darów. A ponieważ największym dobrem jest łaska i sprawiedliwość, przez którą stajemy się uczestnikami Boskiej natury, przyjaciółmi, dziećmi i dziedzicami Boga oraz niebiańskiej chwały, stąd błogosławieństwo pojęte bezwzględnie oznacza tę samą łaskę i sprawiedliwość. To zatem błogosławieństwo Abrahama właściwie oznacza to usprawiedliwienie, zarówno Abrahama, jak i jego potomków, to jest wiernych, którzy odrodzeni przez Chrystusa naśladują wiarę Abrahama.

Będą błogosławione. Pagninus źle tłumaczy: „w tobie będą się błogosławić wszystkie narody”, to jest mówiąc: Obym był tak szczęśliwy i błogosławiony, jak Abram! Hebrajskie bowiem nibrechu jest czysto bierne, mianowicie koniugacji biernej nifal, i właściwie znaczy „będą błogosławione”; nie oznacza więc czynności zwrotnej działającego na samego siebie. To znaczy „będą się błogosławić”: to bowiem byłoby oznaczone przez ostatnią koniugację hitpael, i wtedy należałoby powiedzieć hitbarechu. Ponadto wersja i sens Pagninusa są jasno wykluczone przez wersję i sens św. Pawła, Ga 3,8. Paweł bowiem, przytaczając to miejsce, mówi: „W tobie będą błogosławione wszystkie narody”, to jest, „wszystkie rodziny (klany, plemiona, narody) ziemi”; tak jak bowiem wszystkie narody bez wyjątku zostały przeklęte i umarły w Adamie, tak też wszystkie zostały błogosławione i usprawiedliwione w Chrystusie.

Ponadto zauważ tutaj, że dla Hebrajczyków czymś innym jest błogosławić w nifal, a czymś innym w hitpahel. Błogosławieństwo bowiem obiecane Abrahamowi nie oznacza jedynie stać się pomyślnym lub radować się ze swojej pomyślności. To bowiem błogosławieństwo obiecane Abrahamowi jest sprawiedliwością i zbawieniem, które Chrystus przyniósł światu.

A jeśli przyjmujesz podział rabinów, którzy błogosławieństwa udzielone przez Boga Abrahamowi rozdzielają tak: mianowicie przeciwko wszystkim trudnościom pielgrzymowania. „I uczynię z ciebie naród wielki”: przeciwko brakowi dzieci. „I będę ci błogosławił”: przeciwko ubóstwu. „Uwielbię twoje imię”: przeciwko nieznaczności. „I będziesz błogosławieństwem”: przeciwko przekleństwu i wzgardzie wobec pielgrzymów. „Będę błogosławił tym, którzy tobie błogosławią”: przeciwko złej sławie. „Będę przeklinał tych, którzy tobie złorzeczą”: przeciwko niechęci. „W tobie będą błogosławione wszystkie narody ziemi”: przeciwko bezpłodności.


Werset 4: Abram miał siedemdziesiąt pięć lat, gdy wyszedł z Charanu

Wyszedł więc Abram, jak mu Pan rozkazał, a z nim wyszedł Lot. Zauważ posłuszeństwo Abrahama, który pilnie podążył za Bogiem, który go wołał, porzuciwszy wszystko. „Wyszedł nie wiedząc, dokąd idzie.”

Abram urodził się w roku, gdy Terach miał 70 lat; następnie Abram opuścił Charan w wieku lat 75: wyszedł zatem z Charanu, gdy jego ojciec Terach miał 145 lat. Po tym wyjściu Abrahama z Charanu Terach żył jeszcze 60 lat; zmarł bowiem w wieku lat 205.

Powiesz: Jakże więc św. Szczepan, Dz 7, twierdzi, że Abram wyszedł z Charanu po śmierci Teracha? Niektórzy z tego miejsca, Dz 7, sądzą, że Terach zrodził Abrahama nie w wieku lat 70, lecz 130. Lecz to jest sprzeczne z poprzednim rozdziałem, wersetem 26, gdzie wyraźnie stwierdza się, że Terach zrodził Abrahama w wieku lat 70, a nie 130. A jeśli powiesz, że do tych 70 lat należy dodać jeszcze 60 innych, aby było 130, uczynisz niepewną i zamącisz całą chronologię Pisma Świętego, którą Mojżesz tak starannie utkał w Księdze Rodzaju.

Odpowiadam zatem, że Abram, wędrując z Terachem z Ur chaldejskiego do Charanu, pozostał tam ze swoim ojcem przez krótki czas, być może tylko kilka miesięcy, a wkrótce, żegnając się z ojcem, wyruszył z Charanu do Kanaanu wraz z Lotem, tam bowiem pierwotnie został powołany przez Boga. Abraham zatem żył jako pielgrzym w Kanaanie, gdy jego ojciec jeszcze żył, przez sześćdziesiąt lat, po upływie których jego ojciec Terach umarł w Charanie: Abraham zatem powrócił do Charanu, aby pogrzebać ojca i objąć dziedzictwo, po czym wrócił znowu do Kanaanu.

O tym drugim wyjściu Abrahama z Charanu do Kanaanu mówi św. Szczepan w Dz 7, gdy powiada: „I stamtąd (z Charanu), po śmierci jego ojca (Teracha), przeniósł go (Abrahama) do tej ziemi” (Kanaanu), gdzie greckie słowo na „przeniósł” to metoikisen, to jest mocno go osadził, ustalił jego mieszkanie. Po śmierci bowiem Teracha Abraham, przybywając po raz drugi do Kanaanu, pozostał tam mocno i nieprzerwanie.

Takie zatem jest streszczenie lat Teracha: Terach w wieku lat 70 zrodził Abrama; w roku 145 swego ojca Teracha Abram wyruszył z Charanu do Kanaanu; sześćdziesiąt lat później Terach umarł, mianowicie w wieku lat 205, co było rokiem 135 życia Abrahama.

Zauważ: Od tego roku 75 życia Abrahama, w którym został powołany przez Boga z Ur do Kanaanu, aż do wyjścia synów Izraela z Egiptu, aby objąć w posiadanie tenże Kanaan, upłynęło 430 lat, jak to wynika z Ga 3,17 oraz Wj 12,40.


Werset 5: Dusze, które nabyli w Charanie

Lota, syna swego brata — syna Harana: Lot był zatem bratem Saraj, żony Abrahama.

Dusze, które nabyli w Charanie. „Czynić” u Hebrajczyków znaczy to samo, co przygotować, nabyć, czy to przez kupno, czy przez zrodzenie, czy w jakikolwiek inny sposób. Dalej, przez „dusze” rozumie ludzi na zasadzie synekdochy; albowiem pod „majętnością”, o której wspomniano wcześniej, rozumiał bydło. Majętność bowiem i bogactwa starożytnych w większości stanowiło bydło. Abram i Lot wiedli więc ze sobą zarówno bydło, jak i ludzi, czy to tych, których kupili jako niewolników, czy też tych, których zrodzili ich słudzy i służebnice.

Po drugie, Hebrajczycy wyjaśniają „czynienie dusz” w sensie duchowym: ponieważ, jak powiadają, Abraham nawrócił bardzo wielu mężów, a Saraj bardzo wiele niewiast, od niewiary ku czci Boga: i tak niejako uczynili ich i zrodzili dla Boga; stąd Targum chaldejski przekłada: „i dusze, które poddali Prawu w Charanie.”

Z powyższego łatwo widać, że bajeczna jest opowieść, którą przytacza Mikołaj z Damaszku u Józefa Flawiusza i Euzebiusza — mianowicie, że Abraham przed przybyciem do Kanaanu mieszkał w Damaszku i panował tam jako rodzaj króla; a podobnie to, co opowiada Justyn w księdze 36, gdy mówi: „Pochodzenie Żydów jest z Damaszku, a miasto wzięło swą nazwę od króla Damaska: po Damasku królami byli Abraham, Mojżesz i Izrael”; w których to słowach jest prawie tyle błędów, ile słów.


Werset 6: Dąb More

Po hebrajsku: ad elon more. Elon oznacza dąb i dąbrowę, a stąd dolinę lub równinę obsadzoną dębami; stąd Targum chaldejski przekłada: „aż do dąbrowy More”; Septuaginta: „aż do wysokiego dębu”. Możesz jasno przetłumaczyć: „aż do dębu lub dąbrowy More”, to jest „znakomitej”: jest to bowiem nazwa własna miejsca tak nazwanego, ponieważ było znakomite zarówno ze względu na swoje dęby, jak i z powodu uroku swych pól.

Jest to prolepsa: nazywa się bowiem Betel, które wówczas zwało się Luz, gdyż dopiero później zostało nazwane Betel przez Jakuba, rozdział 28, werset 19. Słusznie św. Ambroży mówi: „Gdzie jest Betel, to jest dom Boży, tam jest i ołtarz; gdzie zaś ołtarz, tam i wzywanie imienia Boga naszego.”


Werset 10: I zstąpił do Egiptu

Albowiem Kanaan leży wyżej niż Egipt, tak że zdążający tam musi zstępować; stąd też Egipt, będąc żyźniejszy od Kanaanu z powodu wylewów i naniesień mułu Nilu, nie odczuł owego głodu w Kanaanie. Mądrze św. Ambroży w księdze 1 O Abrahamie, rozdział 2, mówi: „Atleta Boży doświadczany jest i hartowany przez przeciwności: udał się na pustynię, popadł w głód, zstąpił do Egiptu. Dowiedział się był, że w Egipcie rozwiązłość młodzieńców jest niepohamowana, itd., i upomniał swoją żonę, aby mówiła, że jest jego siostrą. Saraj, aby osłonić męża, zataiła swe małżeństwo.”


Werset 13: Mów, że jesteś moją siostrą

Abram nie kłamie; albowiem Saraj była jego siostrą w tym sensie, który wyjaśnię w rozdziale 20, werset 12.

Powiesz: Przynajmniej Abram naraża tu swoją żonę na niebezpieczeństwo cudzołóstwa. Tak powiada Kalwin, który w tym miejscu podejrzewa Abrama o stręczycielstwo.

Odpowiadam, zaprzeczając temu samemu: albowiem Abram każe Saraj jedynie zamilczeć o tym, że jest jego żoną, a prawdziwie mówić, że jest jego siostrą, i to ze względu na obecne niebezpieczeństwo dla jego życia. „Niebezpieczeństwa bowiem nigdy nie odpędza się bez niebezpieczeństwa.” Abram więc zabezpieczył tu własne życie, aby nie został zabity dlatego, że jest jej mężem — czego mógł i powinien był strzec; resztę zaś, której nie mógł ustrzec z powodu niepowściągliwości Egipcjan, powierzył Bogu, mianowicie aby jego żona nie została porwana i zhańbiona. Wiedział bowiem, że w tej zwłaszcza krytycznej chwili konieczności Bóg się o niego troszczy, i tu ojciec wiary począł wbrew nadziei wierzyć w nadziei. Tak św. Augustyn, księga 22 Przeciw Faustowi, rozdział 33. Co więcej, Abram ufał stałości i czystości Saraj (albowiem przez tyle lat doświadczał, że jest najczystsza), iż nigdy nie przyzwoli na grzech.


Werset 15: Niewiastę zabrano do domu faraona

I donieśli. Po hebrajsku jest vaiiru, „i zobaczyli”. Tak również Septuaginta. Lecz nasz tłumacz Wulgaty zdaje się był czytać vaiaggidu, albowiem resz łatwo zmienia się w dalet, a alef w gimel.

Do domu — nie dla zbezczeszczenia, lecz dla małżeństwa, jakoby miała być przynajmniej drugorzędną żoną króla, jak wynika z wersetu 19.


Werset 16: Dobrze obchodzili się z Abramem

Po hebrajsku jest heteb, to jest „uczynił dobrze”, mianowicie faraon (a w konsekwencji, za przykładem króla, pozostali jego dworzanie uczynili dobrze) Abramowi.


Werset 17: Pan dotknął faraona wielkimi plagami

Nie z powodu cudzołóstwa, ponieważ nie wiedział, że jest ona żoną Abrahama, lecz z powodu gwałtu zadanego Saraj; ponieważ kazał ją porwać wbrew jej woli. Prawdziwie św. Ambroży w księdze 2 O Abrahamie, rozdział 4, mówi: „Utrapienia dla męża silnego są koronami, dla słabego zaś słabościami.”

Wielkimi bardzo plagami. Cieleśni rabini sądzą, że ową plagą był wyciek nasienia i niemoc obcowania. Są to bajki żydowskie.

Po drugie, Józef Flawiusz ocenia tę plagę jako zarazę; a znów jako zamieszki i bunty ludu.

Po trzecie, Filon i Pererius sądzą, że były to choroby i bardzo ciężkie bóle; tak iż faraon nie mógł ani odpoczywać, ani oddychać, ani we dnie, ani w nocy.

Po czwarte, doktorzy katoliccy powszechnie sądzą, że była to bezpłodność, zarówno ludzi, jak i zwierząt; albowiem taką samą karą Bóg ukarał Abimeleka za podobne porwanie Saraj, w rozdziale 20, wersety 17 i 18. Stąd słusznie Prokopiusz wnioskuje, że Saraj pozostała czysta i nietknięta w domu faraona. Bóg bowiem, który tak surowo pomścił tu krzywdę wyrządzoną Abrahamowi przez porwanie Saraj, tym bardziej zachował ją dla niego nietkniętą; stąd tu zaczęło się spełniać owo słowo z Psalmu 105,14: „Nikomu nie pozwolił ich krzywdzić i z ich powodu karał królów.”

Widzimy tu zatem, po pierwsze, że prawdziwe jest owo słowo Psalmu 146: „Pan strzeże przychodniów, chroni sierotę i wdowę.” Widzimy, po drugie, jak bardzo Bóg troszczy się o sprawiedliwych i ich ochrania. Ten jeden sprawiedliwy Abram jest dla Boga większą troską niż faraon z całym swym królestwem, i dla jednego sprawiedliwego nawet króla karze: któż zatem nie służyłby chętnie Bogu, który tak wiernie wspiera i pomaga swoim? Widzimy, po trzecie, że Bóg jest szczególnym mścicielem małżeństwa: król nie wiedział, że Saraj jest żoną Abrahama, a jednak dotknięty jest wraz z całym swym domem — tak wielkim grzechem jest cudzołóstwo.

Stąd św. Ambroży w księdze 1 O Abrahamie, rozdział 2, mówi: „Niech każdy okaże się czystym, niech nie pożąda cudzego łoża, niech nie plami cudzej żony nadzieją ukrycia się ani bezkarnością czynu. Obecny jest Bóg, stróż małżeństwa, przed którym nic się nie ukryje, nikt nie ujdzie, nikt Go nie wyśmieje. Strzeże miejsca nieobecnego męża, sprawuje straż — owszem, bez straży chwyta winnego, zanim dokona tego, co zaplanował. A jeśliś, cudzołożniku, oszukał męża, nie oszukasz Boga; a jeśliś umknął mężowi i jeśliś zadrwił z sędziego ziemskiego sądu, nie ujdziesz Sędziemu całego świata. On surowiej mści krzywdę bezradnego i zniewagę wyrządzoną nieświadomemu mężowi.”

Dodaje św. Ambroży, że Abram zasłużył na tę opiekę Bożą przez pobożność, którą okazał posłuszeństwo nakazowi Bożemu, aby zstąpił do Egiptu. „Albowiem ponieważ z gorliwości o wypełnienie niebiańskiej wyroczni powiódł także swoją żonę w niebezpieczeństwo utraty czci, Bóg także obronił czystość ich małżeństwa.” Tak też w Żywotach świętych czytamy, że mnisi wysyłani przez swoich opatów do kobiet z powodów pobożności, gdy byli kuszeni żądzą pożądliwości, przez zasługę i opiekę posłuszeństwa oraz przez modlitwę pokonywali pokusę. Tak wielką moc, tak wielką ochronę w niebezpieczeństwach daje posłuszeństwo.

Dom jego — albowiem jego dworzanie i domownicy dopomogli i przyczynili się do porwania i zatrzymania Saraj.


Werset 18: Dlaczego nie powiedziałeś mi, że jest twoją żoną?

Faraon dowiedział się o tym przez objawienie Boże, powiada św. Jan Chryzostom. Józef Flawiusz dodaje, że kapłani egipscy, radząc się podczas owej plagi swoich bogów — lub raczej demonów — objawili to samo faraonowi. Wreszcie faraon, podejrzewając coś takiego, mógł wypytać Saraj i od niej dowiedzieć się prawdy, jak sądzi Pererius.

Abym ją wziął — abym nie wahał się (sądząc, że jest wolna) wziąć ją sobie za żonę.

Józef Flawiusz podaje, że Egipcjanie nauczyli się od Abrama matematyki. Ale bardziej prawdopodobne wydaje się, że uczynili to Józef, Mojżesz i Hebrajczycy mieszkający w Egipcie, co wskazuje Psalm 105,21; Abram bowiem nie wydaje się długo pozostawać w Egipcie.