Korneliusz a Lapide
Spis treści
Streszczenie rozdziału
Agar poczyna z Abrama; stąd pyszni się, zostaje upokorzona i ucieka na pustynię; tam, w wersecie 7, anioł ją pociesza i nakazuje jej powrócić, a zarazem obiecuje jej i opisuje syna Izmaela, którego — gdy już powróciła — Agar rodzi w wersecie 15.
Tekst Wulgaty: Księga Rodzaju 16,1-16
1. Saraj zaś, żona Abrama, nie rodziła dzieci; lecz mając służącą Egipcjankę imieniem Agar, 2. rzekła do swego męża: Oto Pan zamknął mnie, abym nie rodziła; wejdź do mojej służebnicy, może chociaż z niej otrzymam dzieci. A gdy on zgodził się na jej prośbę, 3. wzięła Agar Egipcjankę, swoją służebnicę, po dziesięciu latach, odkąd zamieszkali w ziemi Kanaan, i dała ją swojemu mężowi za żonę. 4. A on wszedł do niej. Ona zaś widząc, że poczęła, wzgardziła swoją panią. 5. I rzekła Saraj do Abrama: Niesprawiedliwie ze mną postępujesz. Dałam moją służebnicę na twoje łono, a ona widząc, że poczęła, ma mnie w pogardzie. Niech Pan sądzi między mną a tobą. 6. A Abram odpowiedział jej: Oto twoja służebnica jest w twojej ręce; czyń z nią, jak ci się podoba. Gdy więc Saraj ją utrapiła, ta rzuciła się do ucieczki. 7. A gdy Anioł Pański znalazł ją obok źródła wody na pustyni, które jest na drodze do Szur w pustkowiu, 8. rzekł do niej: Agar, służebnico Saraj, skąd przychodzisz? i dokąd idziesz? Ona odpowiedziała: Uciekam od oblicza Saraj, mojej pani. 9. I rzekł do niej Anioł Pański: Wróć do swojej pani i ukórz się pod jej ręką. 10. I znowu: Rozmnażając, rzekł, rozmnożę twoje potomstwo, i nie da się go zliczyć z powodu mnogości. 11. I dalej: Oto, rzekł, poczęłaś i urodzisz syna; i nadasz mu imię Izmael, ponieważ Pan usłyszał twoje utrapienie. 12. Będzie to człowiek dziki: jego ręka przeciw wszystkim, a ręce wszystkich przeciw niemu; i rozbije swoje namioty naprzeciw wszystkich swoich braci. 13. I nazwała imię Pana, który do niej mówił: Tyś Bogiem, który mnie widział. Powiedziała bowiem: Zaprawdę, tutaj ujrzałam plecy Tego, który mnie widzi. 14. Dlatego nazwała ową studnię, Studnią Żyjącego i Widzącego mnie. Jest ona między Kadesz a Bered. 15. I urodziła Agar Abramowi syna, któremu nadał imię Izmael. 16. Abram miał osiemdziesiąt sześć lat, gdy Agar urodziła mu Izmaela.
Werset 2: Pan zamknął mnie — wejdź do mojej służebnicy
„Pan zamknął mnie.” Zwróć uwagę na hebraizm: otworzyć łono znaczy uczynić płodnym, dać potomstwo; przeciwnie — zamknąć łono lub kobietę znaczy uczynić ją bezpłodną, pozbawić poczęcia i potomstwa.
„Wejdź do mojej służebnicy” — jak mąż do swojej żony, którą przez to wejście, to jest przez związek małżeński, łączysz ze sobą w małżeństwie.
Kalwin gani tu Saraj jako rajfurkę, a Abrama jako cudzołożnika z jego służebnicą Agar. Lecz oboje usprawiedliwiają św. Jan Chryzostom, św. Augustyn, św. Ambroży, Józef Flawiusz, św. Hieronim i inni. Abram bowiem nie wziął Agar jako nałożnicy, lecz poślubił ją tutaj jako drugorzędną żonę; wówczas bowiem dozwolona była poligamia. I nie pożądliwość, lecz nadzieja oraz pragnienie potomstwa i potomności pobudzały zarówno Saraj, jak i Abrama. Pięknie mówi św. Augustyn w księdze XVI O państwie Bożym, rozdział 25, o Abramie: „O mąż, który po męsku posługuje się niewiastami — żoną powściągliwie, służebnicą posłusznie, żadną zaś niepowściągliwie!”
Józef Flawiusz dodaje, że Saraj, upomniana przez Boga, nakłaniała Abrahama do małżeństwa z Agar. Na to samo wskazuje św. Augustyn w księdze X Przeciw Faustowi, rozdział 32.
Zauważ tu po pierwsze wiarę i pobożność Saraj, która zapominając o własnej godności, czyni tak, aby spełniła się obietnica Boża dotycząca potomstwa i rodu Abrahama. Po drugie — jej roztropność, że daje mężowi za żonę nie obcą, lecz służebnicę, aby mogła przypisać sobie jako swoje te dzieci, które z niej się narodzą. Po trzecie — jej pokorę, że dobrowolnie ustępuje ze swego prawa i przekłada służebnicę nad siebie: dlatego też zasłużyła na to, by zostać wywyższoną przez Boga przez poczęcie Izaaka. Po czwarte — jej miłość do męża, aby zadbać o jego ród. Po piąte — jej czystość, że gdy widzi, iż nie może począć, już więcej nie pragnie męża. Tylko w jednej rzeczy Saraj była mniej doskonała niż Abraham: w tym, że zbyt pospieszyła się w pozyskiwaniu potomstwa, jak to zwykły czynić niewiasty. Abraham bowiem i każdy prawdziwie wierny człowiek czeka, nawet jeśli Pan zwleka. Dlatego też została ukarana właśnie w tej samej sprawie, gdy mianowicie Agar, urodziwszy, wzgardziła swoją panią.
Niech wezmą to sobie do serca rodzice, którzy z nadmiernym pragnieniem szukają dzieci: będą bowiem przez nie ukarani, gdy ich dzieci okażą się takie, że rodzicom nie sprawiają nic innego prócz kłopotów i nieszczęść, tak iż niekiedy pragną, by one nigdy się nie narodziły.
„A gdy on zgodził się na jej prośbę.” Zauważ tu czystość Abrahama, którego jedynie prośbami Saraj, i to z trudem, można było skłonić do małżeństwa z Agar.
Werset 3: Agar Egipcjanka
Św. Jan Chryzostom sądzi, że Agar została dana Abrahamowi w darze przez faraona, gdy przebywał on w Egipcie, rozdział 12, werset 16. Filon dodaje, że została nawrócona do prawdziwej wiary i czci prawdziwego Boga przez Abrahama i Saraj, tak słowem, jak i przykładem ich świętego życia (Hebrajczycy dodają: także przez cud, którym Bóg dotknął dwór faraona z powodu porwania Saraj, rozdział 12, werset 16); dalej — że Abram powstrzymał się od niej, gdy zobaczył, że poczęła.
„Odkąd zamieszkali” — to jest: od kiedy zaczęli mieszkać.
Werset 5: Niesprawiedliwie ze mną postępujesz — niech Pan sądzi
„Niesprawiedliwie ze mną postępujesz.” Po hebrajsku: moja krzywda (która jest mi wyrządzana przez moją służebnicę) jest na tobie, to znaczy tobie należy ją przypisać: dlatego że Agar, mojej służebnicy, która staje się wobec mnie zuchwała, nie karcisz, lecz ją tolerujesz. Tak mówi św. Jan Chryzostom.
„Niech Pan sądzi między mną a tobą.” W mojej sprawie i w twojej, czy mianowicie jest słuszne, abym ja znosiła tę krzywdę, a ty nad nią przechodził do porządku. Zobacz tutaj, jak zawodne i zwodnicze są rady ludzkie, abyśmy nauczyli się pokładać ufność nie w sobie samych, lecz w Bogu. Po pierwsze, Saraj spodziewała się obiecanego potomstwa z Agar, lecz zostaje zawiedziona. Po drugie, sądziła, że przez małżeństwo mocniej zwiąże Agar ze sobą; lecz wkrótce odkryła, że jest ona zuchwała. Tak to służebnice i słudzy, gdy zostają wywyższeni, powstają przeciw swoim panom. Księga Przysłów 29,21: „Kto delikatnie od dzieciństwa karmi swojego sługę, ten potem odczuje go jako zbuntowanego”; i rozdział 30, werset 21: „Przez trzy rzeczy wzburza się ziemia, a czwartej nie może znieść: przez sługę, gdy zacznie panować; przez głupca, gdy najedzie się do syta; przez niewiastę nienawistną, gdy zostanie wzięta w małżeństwo; i przez służebnicę, gdy stanie się dziedziczką swojej pani.” Po trzecie, przez tę pychę matki została zapowiedziana dzikość mającego się narodzić syna, którego Saraj doświadczyła jako prześladowcy swojego syna Izaaka. Oto jak źle wypadają zamysły pospieszne i nazbyt ludzkie. Tak Ezechiasz, okazując swoje skarby, zabiegał o przyjaźń Babilończyków; lecz przez to samo pobudził ich do najechania swojego królestwa. Tak i my każdego dnia doświadczamy jako przeciwników zwłaszcza tych, których nazbyt wychwalaliśmy lub wywyższaliśmy.
Werset 6: Twoja służebnica jest w twojej ręce
„Oto, rzekł, twoja służebnica jest w twojej ręce” — jak gdyby mówił: Nie przypisuj mi cudzej winy, a tym bardziej winy, która jest twoja. Gdyby to był sługa, ja bym go powściągnął; ty zaś obchodź się ze swoją służebnicą, jak na to zasługuje: to należy do twojej jurysdykcji, nie do mojej. „Wiem, jaką cześć jestem ci winien: o jedno tylko zabiegam, abyś była wolna od smutku i niepokoju i otoczona wszelką czcią” — mówi św. Jan Chryzostom w Homilii 38. On też dodaje naukę moralną: „To jest prawdziwe współżycie, to jest obowiązek męża, gdy nie zwraca on zbyt wielkiej uwagi na słowa żony, lecz udziela nieco pobłażania słabości jej płci, dążąc do tego jednego, aby smutek został usunięty spośród nich, a pokój i zgoda zostały zacieśnione mocniej.” I dalej: „Aby i ona zwracała się do swego męża, a mąż od spraw zewnętrznych i publicznych oraz od kłopotów uciekał do niej jak do portu i znajdował w niej wszelkie pocieszenie. Jako pomocnica bowiem została dana,” itd.
Zarzucisz: Poligamia jest przeciwna prawu naturalnemu, a zatem nikt, nawet Bóg, nie może od niej dyspensować ani jej udzielać. Durandus w księdze IV, dystynkcja 33, oraz Abulensis w komentarzu do rozdziału 19 Ewangelii Mateusza zaprzeczają poprzednikowi. Utrzymują bowiem, że poligamia została zabroniona jedynie pozytywnym prawem Chrystusa w Ewangelii, Mt 19,6. Lecz wszyscy inni nauczają, że poligamia jest niedozwolona nie tylko prawem pozytywnym, ale także prawem naturalnym. Stąd św. Ambroży w księdze I O Abrahamie, rozdział 4, nazywa ją cudzołóstwem, dozwolonym jednak w owym wieku ze względu na tajemnicę.
Odpowiadam więc, zaprzeczając następnikowi: Bóg bowiem może dyspensować od prawa naturalnego, zwłaszcza jeśli jest ono wtórne, jakim jest prawo zabraniające poligamii. Poligamia sama w sobie jest zabroniona, chyba że zostaje dozwolona przez wyższą władzę, mianowicie boską; wtedy bowiem jest ona dozwolona; jest bowiem zła i zabroniona sama w sobie tylko dlatego, że nieco sprzeciwia się pokojowi rodziny i dobremu wychowaniu dzieci, do czego zobowiązani są rodzice: lecz Bóg może uwolnić rodziców od tego zobowiązania i wyrównać je innym sposobem oraz większym dobrem (na przykład rozkrzewieniem prawdziwej wiary). Bóg więc, dyspensując od prawa natury, na przykład od monogamii, usuwa i zmienia nie tyle samo prawo, ile przedmiot i materię prawa. Tak gdy nakazał Ozeaszowi wziąć nierządnicę, z nierządnicy uczynił żonę Ozeasza. Tak gdy nakazał Hebrajczykom złupić Egipcjan, oddał dobra Egipcjan Hebrajczykom, a w konsekwencji ani czyn Ozeasza nie był nierządem, ani czyn Hebrajczyków kradzieżą: ponieważ Bóg dał Ozeaszowi prawo do ciała tej, która wcześniej była nierządnicą; a Hebrajczykom dał prawo do dóbr Egipcjan. Jak więc Bóg darował Hebrajczykom dobra Egipcjan, tak darował i odpuścił Abrahamowi oraz innym ludziom owego wieku obowiązek zapewnienia takiego pokoju rodziny i takiego dogodnego wychowania dzieci, do jakiego natura pobudza rodziców i jakie zwykle istnieje w monogamii; a w konsekwencji zezwolił im Bóg na poligamię, w której wychowanie dzieci jest nieco mniej dogodne, a pokój rodziny nieco mniejszy.
Bóg bowiem może nie tylko zaniedbać, ale także zakłócić i rozproszyć, a nawet zniszczyć i pozbawić życia zarówno potomstwo, jak i całą rodzinę; i to zarówno przez innych ludzi, także rodziców, jak i przez samego siebie. On sam bowiem jest najwyższym panem wszystkich i samej natury. Dodaj to: poligamia, jeśli prosi o nią pierwsza żona, jak prosiła tutaj Saraj, i to dla zachowania oraz rozkrzewienia narodu i prawdziwej wiary i religii, za zgodą Boga, nie jest przeciwna prawu natury, jak powszechnie nauczają Doktorzy wraz ze św. Tomaszem.
„Gdy więc Saraj ją utrapiła” — gdy Saraj karała i powściągała jej zuchwałość.
Werset 7: Anioł Pański
Bóg posłał tego anioła do Agar poruszony modlitwami Agar, mówi Józef Flawiusz; lub raczej, ze względu na zasługi Abrahama, swojego przyjaciela, i z przychylności dla niego, aby zatroszczyć się o jego potomka, mianowicie Izmaela.
„Źródło” — to jest studnia, jak jasno wynika z wersetu 14. Pismo bowiem nazywa studnię źródłem, ponieważ w studniach jest źródło i wypływ wód.
„Które jest.” To jest: źródło w tej części pustyni, przez którą podróżuje się z Kanaanu przez Szur do Egiptu: albowiem Agar, uciekając, zmierzała do Egiptu, ponieważ była to jej ojczyzna. Syryjczycy nazywają tę pustynię Agarą, od Agar: stąd wywodzą się Agareńczycy, których nazywa się też Izmaelitami, od Izmaela, oraz Saracenami — nie od Saraj, żony Abrahama, jak mniema pospólstwo na podstawie św. Hieronima: bo wtedy musieliby być nazwani Saranami; lecz od Saraki, miasta Arabii, mówi Stefan: tak samo Covarruvias, tom II Różnych rozstrzygnięć, księga IV, rozdział 9.
Werset 8: Agar, skąd przychodzisz?
„Agar, służebnico Saraj, skąd przychodzisz?” Anioł pyta nie dlatego, że nie wie, lecz aby wydobyć wyznanie grzechu, jak gdyby mówił: W jaki sposób z tak dobrego i szczęśliwego domu, jakim jest dom Abrahama, rzuciłaś się w to tułacze i nędzne wygnanie? Tak Bóg rzekł do Adama: „Adamie, gdzie jesteś?” i do Kaina: „Coś uczynił?”
Werset 9: Ukórz się pod jej ręką
„Ukórz się pod jej ręką” — poddaj się jej władzy i karceniu. Jest to pierwsze w Piśmie widzenie anioła. Zauważ tu, że dziełem i urzędem aniołów jest przyprowadzać ludzi, jakby sługi, zarówno z powrotem do Boga, jak i do ich panów. Ponadto ta zbawienna rada anioła: „Ukórz się pod jej ręką” winna być dawana nieposłusznym i zbiegłym służebnicom oraz sługom.
Tropologicznie Agar oznacza duszę grzeszną i pokutującą, Saraj — Kościół, a Abram — Chrystusa: dusza zostaje pojednana z Chrystusem przez pokorne wyznanie. Zobacz Ferusa w tym miejscu.
Werset 10: Rozmnażając rozmnożę
„Rozmnażając rozmnożę.” Bardzo rozmnożę twoich potomków przez Izmaela, ponieważ jest on synem Abrahama. Tak widzimy, że nawet dzisiaj Izmaelici, czyli Saraceni, nie tylko Arabię, Egipt, Mauretanię, Numidię, Turcję, Persję, Armenię, lecz także Indie i niemal cały Wschód zajęli i opanowali w niezmiernej liczbie.
Werset 11: I nadasz mu imię Izmael
„I nadasz mu imię Izmael, ponieważ Bóg usłyszał twoje utrapienie.” Izmael więc znaczy tyle, co „wysłuchanie Boga”, albo dosłownie „Bóg usłyszał”. Izmael jest zatem tym samym, co szama el, to jest „Bóg wysłuchał”, mianowicie twoją modlitwę, którą wylałaś, gdy byłaś utrapiona.
Abulensis i Pererius słusznie zauważają, że pięciu — albo raczej sześciu — znakomitym mężom imiona zostały przepowiedziane przez Boga przed ich narodzeniem. Pierwszym jest tutaj Izmael. Drugim jest Izaak, Rdz 17,19. Trzecim jest Salomon, 1 Krn 22,9. Czwartym jest Jozjasz, 1 Krl 13,2. Piątym jest Jan Chrzciciel, Łk 1,60. Szóstym jest Jezus Chrystus, Mt 1,21.
„Twoje utrapienie.” Rabini, za którymi idzie Abulensis, podają, że Agar częściowo jako karę za wzgardzenie swoją panią, a częściowo z trudu podróży, straciła dziecko w łonie, i że to właśnie jest utrapieniem Agar, o którym tu mowa; lecz ponieważ usłuchała anioła, który nakłaniał ją do powrotu i upokorzenia się pod swoją panią, z tego powodu Bóg ożywił dziecko, które umarło w łonie, i to ma znaczyć anioł przez słowa: „Oto poczęłaś” — albo, jak oni tłumaczą, „poczniesz” — jak gdyby mówił: Niedawno poczęłaś z Abrama, lecz teraz poczęłaś na nowo z Boga, który ożywił twoje martwe dziecko; dlatego nadasz temu potomkowi imię Izmael, ponieważ Bóg wysłuchał modlitw twojego utrapienia, ożywiając dziecko. Lecz są to zmyślenia żydowskie; przez utrapienie rozumie się tu więc głód, pragnienie, trudy, niepokoje i inne nędze ucieczki i drogi.
Werset 12: Będzie to człowiek dziki
„Będzie to człowiek dziki.” Po hebrajsku: będzie on pere, to jest onager, dziki osioł, jak tłumaczy Chaldejczyk, to znaczy: na kształt dzikiego osła — nieokiełznany, twardy, niepoddający się, samotny, błąkający się bez stałej siedziby i nieznoszący jarzma. Jak bowiem mówi Hiob w rozdziale 11, werset 12: „Człowiek próżny nadyma się pychą i mniema, że narodził się wolny jak źrebak dzikiego osła.”
Zauważ: anioł przepowiada te rzeczy nie tylko o Izmaelu, lecz także o jego potomkach, jakimi ich nawet dzisiaj widzimy i doświadczamy. Zobacz Ammiana Marcellina, księga 14, O obyczajach Saracenów.
„Jego ręka przeciw wszystkim, a ręka wszystkich przeciw niemu” — jak gdyby mówił: Potomkowie Izmaela będą napadać na wszystkich i będą napadani przez wszystkich. W okolicy bowiem pustyni Paran, w której mieszkał Izmael, żyły liczne ludy, które zwykły były walczyć przeciw Izmaelowi i jego potomkom.
„I rozbije swoje namioty naprzeciw wszystkich swoich braci” — jak gdyby mówił: Izmael będzie śmiały i nieustraszony; nie będzie bowiem częścią jednego narodu, lecz sam przez się ustanowi osobno jeden naród (i to z przychylności dla Abrahama, którego jest synem), który ośmieli się mieszkać bezpiecznie naprzeciw swoich braci i jakichkolwiek innych ludów.
Zauważ: braćmi Izmaela byli Izaak oraz inni synowie Abrahama zrodzeni z Ketury; naprzeciw nich zamieszkał Izmael na pustyni Paran, Księga Rodzaju, rozdział 21.
„Rozbije swoje namioty.” Tak i teraz wielu Nomadów oraz innych Izmaelitów mieszka nie w domach, lecz w namiotach. Są to namioty Kedaru, o których mowa w Pieśni nad Pieśniami, rozdział 1, werset 5.
Werset 13: Tyś Bogiem, który mnie widział
„Nazwała imię Pana.” Wezwała imię Pana, mówiąc to, co następuje.
„Tyś Bogiem, który mnie widział.” Zauważ: Agar nazywa anioła Bogiem, ponieważ przedstawiał on osobę Boga, tak jak wicekról przedstawia króla. Ty więc, o Boże, to jest: o aniele zastępujący Boga, widziałeś, to jest: wejrzałeś na mnie i na moje utrapienie, i okazałeś troskę oraz opatrzność nade mną na tej strasznej pustyni. Tutaj bowiem Agar dziękuje Bogu za Jego ojcowskie nawiedzenie, opatrzność i opiekę nad sobą. Tak mówią Kajetan, Lipomanus i inni.
Po drugie, Vatablus tłumaczy: Tyś jest Bogiem widzenia, ponieważ mianowicie widzisz wszystkie rzeczy, a zatem także mnie, błąkającą się i zbiegłą na pustyni, gdzie nikt inny mnie nie widzi ani się o mnie nie troszczy. Stąd Chaldejczyk tłumaczy: Tyś jest Bogiem, który widzi wszystkie rzeczy.
„Ujrzałam plecy Tego, który mnie widzi” — mianowicie Boga, lub raczej anioła przedstawiającego Boga, jak gdyby mówiła: Tymi oczyma ujrzałam Boga, lub raczej anioła, odwróconego ode mnie tyłem, gdy do mnie mówił.
Zauważ: Bóg, lub raczej anioł przedstawiający Boga, ukazał Agar — podobnie jak ukazał Mojżeszowi w Wj 33,23 — nie swoje oblicze, lecz tylko swoje plecy w ciele, które przybrał: a to po to, by oznaczyć, że oblicze, to jest jasne poznanie i widzenie Boga — nie tylko boskiej istoty, lecz także chwały ciała przybranego przez Boga, która poniekąd odpowiada majestatowi Boga i zwykle najbardziej jaśnieje na twarzy — nie może być uchwycone przez oko śmiertelnika.
Ponadto, ponieważ Agar tutaj poznała i miłowała Boga niedoskonale, jako że uciekała od posłuszeństwa swojej pani, a przez to także od Boga; i tak, jeszcze nie powróciwszy, jeszcze nie w pełni nawrócona, odwróciła się niejako plecami do Boga: stąd w zamian Bóg ukazał jej nie swoje oblicze, lecz swoje plecy. Bóg więc dokonał zewnętrznie przed cielesnymi oczyma Agar tego, co działo się w niej w oczach jej serca. Z tej samej przyczyny, jak świadczy św. Grzegorz w Homilii 23 na Ewangelie, Chrystus, choć uwielbiony, ukazał się jako obcy dwóm uczniom w Emaus, a jako ogrodnik Magdalenie.
Alegorycznie Agar jest Synagogą Żydów, Saraj jest Kościołem chrześcijan, przez który tamta, zuchwała, zostaje wypędzona. Zobacz Ruperta, księga 5, rozdział 25.
Inaczej, a nawet przeciwnie, mianowicie negatywnie, tłumaczą i wyjaśniają te słowa Vatablus i Kajetan w ten sposób, jak gdyby mówili: Czy widziałam odchodzącego tego, który mnie widział, lub ukazał mi się? Nie, nie widziałam. Stąd poznałam, że jest to anioł Pański; dopóki bowiem ze mną rozmawiał, widziałam go, lecz potem zniknął tak, iż nie mogłam go widzieć; tymczasem mogłabym była widzieć go odchodzącego, gdyby był człowiekiem. Prawdziwie więc poznałam, że Pan posłał do mnie swojego anioła, aby mnie pocieszył. Jak gdyby Agar tutaj z nagłego zniknięcia wnioskowała, że był to anioł Pański. Lecz Septuaginta, Chaldejczyk, nasza Wulgata i inni powszechnie tłumaczą te słowa nie negatywnie, lecz twierdząco.
Werset 14: Studnia Żyjącego i Widzącego mnie
„Nazwała” — sama Agar, albo ktokolwiek nadał tę nazwę źródłu lub studni.
Werset 15: I urodziła Agar syna
„I urodziła” — gdy poszła za radą anioła, wróciła do domu i została pojednana z Abrahamem i Saraj przez to, że się upokorzyła.